Komentarze (187)
Niedogaszone papierosy rzucają przez balkon. Lokatorka rozwiesiła na klatce zniszczone ubrania. Służby bezradne.
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • rafffalm

    Oceniono 14 razy 14

    1. Rzucanie petów z balkonu, na chodnik, przez okno samochodu itp.
    2. kiepowanie na podłogę,
    3. sranie na trawnik,
    4. śmiecenie, porzucanie śmieci na plaży, w górach itp.
    5. grillowanie w miejscach publicznych,
    6. ... co tam jeszcze?

  • alfalfa

    Oceniono 14 razy 12

    Pamiętam czasy gdy paliło się w windzie. Najlepsi byli ci, którzy wsiadali na np. 7 i zapalali ćmira. Winda wietrzyła się pół dnia. Fajni też są tacy, którzy dopalają przed wsiadaniem do tramwaju czy autobusu, jeszcze ostatnia chmura, niby wydmuchniecie w bok ale i tak dymu część już w środku.
    A.

  • kluker1979

    Oceniono 35 razy 11

    Palacze to debile!!! Najpierw sie truja I placa za to, a jak przychodzi rak pluc to jest placz. Pochodze z rodziny palaczy i nidgy nie moglem zrozumiec tego ze przy sniadaniu, obiedzie i kolacji starzy jarali jak smoki. Qwa, nienawidze palaczy i bede tepil wszystkich do konca zycia, mojego lub ich :)

  • ginztonickiem

    Oceniono 16 razy 10

    Pety, butelki, opakowania, resztki żarcia na trawnikach, pod blokami. Pierwsze pokolenie w mieście :)

  • Adam Kowalski

    Oceniono 34 razy 10

    Papierochy juz dawno powinny byc zakazane w całej Unii. To wywołuje nie tylko choroby za które wszyscy płacimy ale takze agresje, przestępczość i otępia umysłowo dzieci w łonie matki

  • tello57

    Oceniono 9 razy 9

    To się nazywa rzucanie palenia.

  • emilly_davisson

    Oceniono 9 razy 9

    U nas w bloku taka jedna rodzina nie pali w domu. Ani na balkonie. Pali w swoim ogródku, w specjalnie przygotowanych do tego celu krzesłach ogrodowych, twarzami zwrócona w okna innych sąsiadów. Pali non-stop. Jedno kończy, drugie wychodzi z domu do ogródka wielkości 5x5m i zaczyna palić.

  • glemp1

    Oceniono 16 razy 8

    Nienawidzę palaczy za to, że wszędzie robią bardak. Ulice, chodniki, trawniki usłane są petami. Palicie, trujac siebie i przy okazji innych, ale nie róbcie przynajmniej syfu.

  • morsik2

    Oceniono 8 razy 8

    Pewnie "rodowici Warszawiacy".
    Obok mnie kiedyś podobni wynajmowali mieszkanie. Kobieta trzepała dywany z balkonu a dziecko psa za potrzebą wyprowadzało na korytarz.

  • lucusia3

    Oceniono 9 razy 7

    W Polsce brakuje prawa, które by chroniło prawa wspólnoty. Mamy nieskończenie dużo praw chroniących i regulujących administracje, ale wcale społeczność. Za pomyłkę w podatkach można iść do więzienia, a szkodzenie sąsiadom paleniem śmieci, zaśmiecaniem okolicy, czy zastawianiem drogi ewakuacyjnej, to "niska szkodliwość". Dlatego łatwiej się żyje w Anglii czy Skandynawii, bo tam prawo dziala dla społeczeństwa, nie dla państwa.

  • evident

    Oceniono 6 razy 6

    Wioska trafiła do miast i wali petami za okna wstyd

  • ponury_swiniarz

    Oceniono 8 razy 6

    Miałem tak samo. Sąsiedzi byli profesorami uniwersyteckimi ale nic do nich nie docierało (w sumie skoro Pawłowicz może być profesorem...). Papieroski na balkonie lądowały regularnie. Na szczęście miałem swoją zemstę (a wszystko zgodnie z prawem - wbrew pozorom nie jestem aż takim chamem).

  • donatienfrancois

    Oceniono 26 razy 6

    Nie gotować kalafiora ani kapusty bo śmierdzi szambem, nie smażyć ryb ani frytek na łoju, nie używać kibla bo mi wali smród przez wywietrznik, prać tylko w pachnących proszkach a nie takich po 1 zł za kilogram, zakazać bachorom biegania po mieszkaniu, zlikwidować kwiatki na balkonach bo mi leci syf z tych kwiatów na mój balkon itd. itp.

  • estrim

    Oceniono 20 razy 6

    Palacze powinni sobie szczelne worki do palenia na głowy zakładać - więcej ukochanego dymu dla nich, a nie będą truli innych osób.

  • ant777

    Oceniono 12 razy 6

    Proletariat+500 musi zapalić, obalić małpkę i pierdyknąć to na trawę przed blokiem.
    To jest jak przewlekła choroba-trzeba z tym żyć jak nie ma innej alternatywy.

  • mkll95

    Oceniono 9 razy 5

    Bo polaki to narod prymitywnych malp

  • eclipse23

    Oceniono 11 razy 5

    Polskie bydlęta., ich rodzice i dziadowie jedli ze świniami i uprawiali kazirodztwo., za to zdrowaske i tzw. ojcze nasz wyrecytują na pamięć wyrwani ze snu

  • zmichalg1

    Oceniono 5 razy 5

    > Wtedy z automatu do Sądu Grodzkiego ląduje wniosek o ukaranie dla palacza.
    Sądów Grodzkich nie ma już od kilkunastu lat. Ich kompetencje przejęły Sądy Rejonowe.

  • lieft

    Oceniono 9 razy 5

    Brakuje tutaj prawa, bo to można łatwo i w jedyny sposób ukrócić poprzez zakaz palenia fajek oraz innych przedmiotów zarówno w mieszkaniu, jak i na balkonach / tarasach należących do mieszkania. Na zachodzie są takie osiedla / mieszkania, gdzie np zabrania się palić fajek - są czujki dymu i gdy ktoś zapali faję, to włącza się alarm. To, że ktoś jest właścicielem mieszkanial nie znaczy, że wolno mu robić w nim, co chce. Co innego, gdy ktoś ma dom wolnostojący, wtedy niech sobie pali, o ile dym z jego pokoju / balkonu nie wpada do sąsiedniego domu, który sąsiaduje za bardzo, no 1 metr, itp.

  • Peter Parahuz

    Oceniono 8 razy 4

    palacze strasznie zasmiecaja. miasto powinno nalozyc dodatkowy podatek na cygarety na sprzatanie petow. oczywiscie, zawsze moze byc gorzej. n.p. jak tu: ht tps://youtu.be/o5-mAR7WQa0?t=58

  • starsailor3

    Oceniono 16 razy 4

    Nienawidze palaczy i ich wszechobecnego smrodu. Rak powinien ich zabijac w tydzien a nie przez 20 lat.

  • wrexham

    Oceniono 4 razy 4

    strząchnąć???

  • prez_s10

    Oceniono 4 razy 4

    Sąd Grodzki, ciekawe... Wniosek z automatu, ciekawe...
    Ciekawe, w którym państwie dzieją się takie rzeczy, bo nie w Polsce. Jeśli nie będzie podstaw do skierowania do sądu wniosku o ukaranie, to Policja takiego wniosku do sądu nie prześle...
    Najpierw proszę takie rzeczy sprawdzać, a dopiero później pisać. Sądy grodzkie przestały istnieć od początku 2010 r.

  • nukula4

    Oceniono 4 razy 4

    Bo szkoła tylko zwalcza palenie co robi nieskutecznie i wypacza dobre obyczaje młodzieży. Zamiast pilnować by pety trafiły do kasza i nie zapaliły czegoś to się przymyka oczy na fakt ze młodzi wyrzucili/schowali gdzieś te palące się pety. Taki młody wyrasta i nie widzi problemu że rzuca je na przystanku, na balkonie i itp.

  • norbertrabarbar

    Oceniono 16 razy 4

    Nie po to PiS podniósł suwerena z kolan, żeby mu teraz jakaś głupia piz... mówiła gdzie ma pety rzucać!

  • Lukasz W

    Oceniono 3 razy 3

    Gdy jeszcze paliłem, też robiłem to na balkonie, ale zawsze miałem tam kubek robiący za popielniczkę, zero strzepywania czy wyrzucania petów na zewnątrz, śmiecenie to buractwo.

  • allegropajew

    Oceniono 3 razy 3

    Cieszcie się, że już nie ma Radomskich albo Biełomorów!
    Gościula

    P.S. Stara ropucha nade mną też rzucała, nawet nieskiepowane. Kilka dni odrzucałem i ..... poskutkowało!

  • melix

    Oceniono 8 razy 2

    Mi lądują na masce auta, albo na dachu. Znalazłem też pod pokrywą silnika . Pet jakoś od strony szyby szczeliną się przedostał. Ciekawe kiedy spala mi w taki sposób auto. Już lakier poniszczyli.

  • zbikup

    Oceniono 9 razy 1

    Na zachodzie płoną samochody a nas majty. Nudy, nudy, nudy...

  • podroze5

    Oceniono 21 razy 1

    A teraz proszę Państwa, które tu napisało te komenterze, proszę o wypełnienie ankiety, jakie Państwo mają nałogi, nawyki, przyzwyczajenia: głośne pierdzenie, wypluwanie obgrzionych paznokci na balkon innych sąsiadów, wytrzepywanie kurzu z dywanów i wycieraczek na balkonie, tupanie, trzaskanie drzwiami itd. Niestety ogólnie mam wrażenie, że to zwracanie uwagi palącym papierosy służy tylko podkreśleniu , jaki to ja jestem kulturalny, a ty to taki cham. Taka narodowa przywara, pokazać komuś jaki z niego burak. I zawsze przypominają mi się w takich sytuacjach opowieści z moich podóży comiesiesięcznych 400-kilometrowych 5 godz. w pociągu Kujawiak. Zawsze naiwnie się cieszyłam. że mam 5 godz. porządnej lektury jakiejś książki. A to była zawsze kolejna opowieść babci czy mamusi o cudownych dzieciach: super wykształconych, kulturalych , dobrych dla rodziców itd. itp. A ja się zawsze zastanawiałam, no gdzie to jest?!
    Szanowni Państwo szlachta mieszka co najmniej w domkach jednorodzinnych, o ile nie w pałacach. Niestety mam wrażenie. że ta prohibicja na puszczanie dymka dała tylko nam możliwość takiego policyjnego zachowania: A wychodzę do pracy to się już o siódmej przy... lę się do sąsiada, nie dosyć że pali to jeszcze do pracy nie zapier... Takich to policja powinna sprawdzać jak za komuny w barach o 12 w dzień. Nie pracuje i pali, he! Pozdrawiam z A.dam

  • deco.derr

    Oceniono 3 razy -1

    Palenie w miescie Nowy Jork praktycznie skonczylo sie gdy cena paczki papierosow doszla do 13 dolarow.

  • michalzyg

    Oceniono 5 razy -1

    Myślę, że reakcja palących sąsiadów była następująca: "haha głupia baba będę palił jeszcze więcej". Uciekajcie z bloków bo będzie coraz gorzej, coraz więcej hołoty, która za nic ma prawa do ciszy, spokoju i braku zapachu petów innych lokatorów.

  • annika_gottfried

    Oceniono 25 razy -1

    Nie pale ale nie rozumiem czemu palacze nie mieliby mieć prawa palić na swoim własnym prywatnym balkonie. W końcu już prawie nigdzie nie można. Natomiast wyrzucanie petów i popiołu poza balkon zamiast do popielniczki to buractwo.

  • andrzej2310

    Oceniono 7 razy -1

    Słoiki w mieście

  • Oceniono 4 razy -2

    Palę od czasu do czasu na korytarzu,przecież do mieszkania nikomu przez drzwi dym nie wchodzi.To gdzie mają palić nałogowi palacze?,sa większe smrody,pożary,składowiska śmieci,ciagi samochodów kopcących pod oknami nieustannie,a dym z papierosów ulatnia się zaraz.Ooza tym wspomagam wydatnie budżet i plantatorów tytoniu,przecież Polska jest liderem,jak wszyscy przestaną palić to bankructwo gotowe i tysiace nowych bezrobotnych,nie mam racji???

  • grzesiu.k

    Oceniono 4 razy -2

    Gorsze od palenia na balkonie jest czytanie wyborczej gazety na balkonie.
    Smród bullshitu roznosi się po całej okolicy

  • darmen987

    Oceniono 4 razy -2

    Najlepiej jest palić we własnej łazience przy otwartym w pokoju oknie. Tam bowiem znajduje się kratka wentylacyjna. Dzięki temu nie śmierdzi w mieszkaniu, a łazienka potrafi się odsmrodzić sama po piętnastu minutach ...

  • jedwabnymajdanek

    Oceniono 13 razy -3

    ja to robie co sobota grilla na balkonie

  • lotus2008

    Oceniono 8 razy -4

    Rozwiazanie jest proste: niepalacy, powinni kupic domu jednorodzinne, wolnostojace na 1000 metrowej dzialce. Beda mieli pewnosc, ze od sasiada nic nie przeniknie, i po sprawie.

  • mocno_kwasny

    Oceniono 8 razy -4

    e-papierosy wchodza i smierdziele sie troche ogarneli przynajmniej syfu mniej robia

  • kisssmyass

    Oceniono 15 razy -5

    a sąsiadce kto pozwala suszyć cokolwiek na balkonie? Woda ciągle kapie, balkon niszczeje, a poza tym majtki z dziurami po petach przepuszczają powietrze, a to służy zdrowiu! A zresztą jak się dym z papierosów nie podoba to trzeba sobie kupić domek z piernika!

  • mer-llink

    Oceniono 16 razy -6

    Szanowna Jasnie Pani, która żali sie, iz jej świezutkie pranie wiszące na balkonie zostąło okadzone, a nawet spalone "petem".
    Po pierwsze: mówi sie: niedopałkiem.
    Po drugie: tylko jakiś prostoduszne słoiki uważają, że balkon w mieście jest miejscem na wywieszanie prania. NIe jest, Droga JAsniePani... Balkon jest do posadzenia kwiatków, do urzadzenia przyjemnego kącika relaksowego... Z pewnościa nie jest to przestrzeń do prezentowania upranej garderoby...
    A galoty to moze PAni sobie suszyc w łazience, albo w tzw. liwingrumie, który z pewnoscia Pani wszak ma, prawda???
    Że co, że gatki w liwingrumie przeszkadzaja przy oglądaniu "Kiepskich" na telewizorze 4D? Aaaa, to pardą, izwinitie, eksjuzemuła, entszuldigung - to jezd argument.

  • sim.salabim

    Oceniono 24 razy -6

    "Zagrożenie jest realne, bo żarzący się niedopałek wystarczy, żeby doszło do solidnego pożaru, jeśli spadnie np. na suszarkę z praniem."
    Sa miejsca w Europie w ktorych wywieszanie prania na balkonach jest zakazane, bo innym sasiadom przeszkadza widok cudzych majtek. I co? Paniusi wolnosc konczy sie tam gdzie zaczyna sie wolnosc palacza.

  • baby1

    Oceniono 14 razy -6

    Rzucanie petów z balkonu, ale też rozwieszanie bielizny na balkonie. Wiocha na całego.

  • profitka

    Oceniono 9 razy -7

    parafrazując tytuł z dzisiejszej Gazety:
    Metro-gazeto! Co wam uczyniła Polska, że tak szczujecie jednych warszawiaków na drugich?
    Kolejny kontrowersyjny artykuł z długiej serii: a bo pod tym adresem jest się o co żreć.

  • dama_ze_stolycy_w_krakowie

    Oceniono 14 razy -8

    To w stolycy pranie suszy się na balkonie? Co za prowincjonalne zwyczaje...

  • tom rob

    Oceniono 13 razy -9

    ROZUMIEM PROBLEM ALE NIE MOZNA OGRANICZAC INNYCH ALBO WPROWADZIC ZAKAZU .
    PROPONUJE WYPROWADZKE POZA BLOK ZAWSZE MOZE WYBUDOWAC LUB KUPIC DOM :)

  • anna.pcz

    Oceniono 88 razy -62

    Paliłam na balkonie i będę palić nawet jak tego zakażą. Wyjście na balkon i zapalenie przy zamkniętych drzwiach do mieszkania to jedyna metoda aby nie siedzieć we własnym smrodzie. Jak sąsiad się pulta to jeszcze można dmuchać w jedną stronę - przecież on też może zamykać okna gdy ja palę - nie będę smrodziła mieszkania bo interesy jaśnie Pana są ważniejsze od moich własnych. Petów złośliwie nie rzucam, to głównie metoda facetów na udowadnianie sąsiadom "kto tu rządzi" a poszkodowani to ci co mają mieszkania najtańszej wartości na parterach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX