W wilanowskiej podstawówce 6-latki uczą się w bibliotece. Bo jeden z ojców zmierzył sale lekcyjne

Dzieci w szkole podstawowej w Wilanowie uczyły się w salach znajdujących się w piwnicy. Wzbudziło to wątpliwości jednego z rodziców. Poszedł tam z miarką i okazało się, że nie nadają się do użytku.

W Szkole Podstawowej nr 261 w stołecznym Wilanowie jest problem z salami lekcyjnymi. Część zajęć odbywa się w pobliskiej bibliotece. 

Zajęcia odwołane przez zbyt niskie sufity

Rodzice uczniów szkoły podstawowej zostali poinformowani na początku roku, że część zajęć będzie odbywała się w klasach umiejscowionych w piwnicy. Większość z nich to zaakceptowała. Nie wszyscy byli jednak zadowoleni. Powierzchnia klas wzbudziła niepokój jednego z rodziców, którzy udał się do szkoły z miarką. Po zmierzeniu wysokości klas, okazało się, że sufity są zbyt niskie.

Zgodnie z przepisami klasy powinny mieć co najmniej trzy metry wysokości. Piwniczne pomieszczenia w Szkole Podstawowej im. Stanisława Kostki Potockiego nie spełniły tego wymogu. Musiano odwołać w nich zajęcia. 

O bardzo podobnej sytuacji pisaliśmy pod koniec zeszłego roku. Wtedy chodziło o Szkołę Podstawową nr 312 na Pradze-Południe. Tam również część zajęć odbywała się w przyziemiu placówki. Po kontroli sanepidu, zakazano prowadzenia zajęć, ponieważ sufity miały 2,5 metra wysokości. 

6-latki uczą się w bibliotece

Elwira Wiechecka, rzeczniczka prasowa dzielnicy Wilanów przyznaje, że o problemie zbyt niskich sufitów w Szkole Podstawowej nr 261 było wiadomo już pod koniec ubiegłego roku szkolnego. Nieprawidłowości wyszły podczas kontroli sanepidu, który zakwestionował wysokość pomieszczeń. Z użytkowania wyłączono 10 sal lekcyjnych, które znajdowały się w piwnicy budynku. Nie przyjęto też odwołania placówki, nie zgodzono się na żadne odstępstwa. 

Czy dzieci uczyły się w salach lekcyjnych, o których sanepid wydał negatywną opinię? Elwira Wiechecka mówi, że pierwsze o tym słyszy. Z jej wiedzy wynika, że w tym roku szkolnym zajęcia nie odbywały się w piwnicznych pomieszczeniach szkoły.

W tej chwili staramy się opracować zakres prac, które pozwolą na ponowne użytkowanie sal. Część dzieci udało się rozmieścić w innych salach lekcyjnych. Jedna grupa uczniów zerówki ma obecnie zajęcia przy ulicy Kolegiackiej, gdzie mieści się biblioteka i centrum kultury - mówi rzeczniczka.

Rodzice nie są zadowoleni z takich rozwiązań. Zapowiadają, że będą interweniować. Chcą porozmawiać z burmistrzem dzielnicy Wilanów, Ludwikiem Rakowskim.

O komentarz poprosiliśmy również Szkołę Podstawową nr 261. Czekamy na odpowiedź. 

Matka bała się zaszczepić dziecka. Kilkutygodniowa dziewczynka walczyła o życie

Więcej o:
Komentarze (93)
Wilanów. Szkoła podstawowa 261 ma problem z klasami przez za niskie sufity
Zaloguj się
  • bigzaganiacz

    Oceniono 105 razy 85

    nie bo ojciec zmierzyl sale , tylko dlatego ze sale sa za niskie
    pismaki z faktu

  • aronia0

    Oceniono 84 razy 54

    To nie wina burmistrza Wilanowa. Miejscie pretensje do tego koltuna Zalewskiej - niejakiej minister edukacji, ktora swoja glupia reforma doprowadzila do takiego przepelnienia szkol.

  • eksporterka

    Oceniono 56 razy 50

    Ci straszni komuniści, te mordy zakłamane na początku lat 60-tych ub. wieku wybudowali na tysiąclecie Państwa Polskiego 1000 nowych szkół , a teraz nie można było chociaż ze 100 starych szkół rozbudować na 100-lecie ?

  • latrynawyborcza

    Oceniono 53 razy 41

    "W tej chwili staramy się opracować zakres prac, które pozwolą na ponowne użytkowanie sal."
    Może mi to ktoś przetłumaczyć, bo ja tego niśt fersztejen.
    Będą zmieniać system metryczny, czy podniosą sufity na lewarku?

  • do100jnik

    Oceniono 60 razy 40

    szanowni rodzice, zastanówcie się kto zgotował waszym dziecion taki los, jakbyscie nie wiedzieli to pis i tam miejsce pretensje, tylko uwaga nie wnoście sprawy do sądu bo tam też pis

  • ri-pi

    Oceniono 42 razy 34

    Przenieść lekcję do sali gdzie sukienkowi prowadzą religię , Religie przenieść do salek katechetycznych.

  • naw18

    Oceniono 41 razy 33

    Przecież dzielnica Wilanów pełna jest katolików w blokach zbudowanych wokół wielkiej wyciskarki do cytryn z muzeum w środku.. Pomieszczenia tego budynku mierzą z pewnością więcej niz 3m wys. nie mówiąc o hektarach , jakich nie powstydziłaby sie hala sportowa do wszystkich dyscyplin. No i przedmiotów kultu wieszać nie trzeba - sa wszędzie. Moze wiec Rada Parafialna+Rada Dzielnicy z burmistrzem uda sie z uniżona prośba (najlepiej na kolanach z ofiarą pieniężną - inaczej nie o czym rozmawiać) do biskupa z prośba o udostępnienie pomieszczeń dla przyszłych dorosłych prawdziwych polaków katolików. Biskup z pewnością sie zgodzi, bo przecież Polska w potrzebie i wstaje z kolan :)))

  • drugiepietro

    Oceniono 35 razy 31

    Wypadałoby do piwnicy przenieść minister edukacji, a w jej apartamentach uczyć maluchy. To byłoby i prawo i sprawiedliwość.

  • makurokurosek

    Oceniono 20 razy 14

    Wystarczyłoby wyrzucić lekcje religii do biblioteki lub salek przykościelnych i dzieci mogłyby się uczyć w komfortowych warunkach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX