Za parkowanie pod Biedronką nawet 95 zł. "Parkingowy czatuje na frajerów" [LIST]

Pod sklepami Biedronka można natknąć się na płatne parkingi. Za postój bez biletu można zapłacić nawet 95 złotych. Pan Jacek napisał do nas o nieprzyjemnej sytuacji, która spotkała jego żonę na jednym z parkingów sieci.

Zauważyłem, że pod koniec maja publikowaliście państwo informację o nieładnych praktykach na parkingach pod Biedronką. Dziś moją żonę spotkała taka sama niemiła przygoda przy sklepie na warszawskiej Białołęce. Nie jestem oburzony tym, że osoby, które nie są klientami muszą płacić za parkowanie, ale tym, w jaki sposób jest to egzekwowane. 

Kiedyś były szlabany i było jasne, że trzeba wziąć bilet. Potem szlabany i automat do wydawania biletów popsuto i nic nie działało. Rzadko podjeżdżamy pod ten sklep samochodem, więc nie wiedzieliśmy, że obowiązują nowe zasady i postawiono inny automat. Nic na to nie wskazuje. Szlabanów, odkąd zostały zepsute, nie ma, więc poza "regulaminem" z małym druczkiem nic nie informuje o tym, że trzeba pobierać jakieś bilety. Gdy moja żona wróciła dziś z zakupów do samochodu, za wycieraczką czekała na nią opłata dodatkowa w wysokości 95 złotych.

Nie to jest jednak najgorsze. Najbardziej oburzające jest zachowanie "parkingowego". Facet czatuje na frajerów, którzy nie wezmą biletu, żeby dowalić im karę. On się po prostu cieszy, że może to zrobić. Może ma od tego premię - nie wiem... Moim zdaniem, jeśli widzi kogoś, kto nie pobrał biletu, powinien zwrócić mu uwagę, że trzeba to zrobić. Kara należy się tylko tym, którzy by to zlekceważyli. Gdyby moja żona dostała taką informację, na pewno pobrałaby bilet. 

To jest po prostu skandaliczne. Zarówno ze strony firmy, która zarządza parkingiem, jak i ze strony właściciela Biedronki

Będziemy się odwoływać, a na zakupy już tam nie wrócimy.

- Jacek

Chcesz podzielić się z nami swoją historią? Napisz do nas na list_do_metroearszawa@agora.pl lub w wiadomości prywatnej na Facebooku. 

Jechał środkiem chodnika przy Marszałkowskiej w Warszawie. Wokół piesi, rowerzyści [WIDEO]

Więcej o:
Komentarze (160)
Biedronka. Płatne parkingi pod Biedronką. Co zrobić, gdy dostaniesz mandat?
Zaloguj się
  • hens

    Oceniono 66 razy 34

    Parking przy ul Gdańskiej /Kamienna !
    Od strony wjazdu z ul. Kamiennej nie było info o płatnym parkingu. Mam mandat i dwa paragony razem na 170zł. Sprawę oddam do sądu przeciwko Biedronce.

  • yureck

    Oceniono 61 razy 33

    dotychczas frajerem była "biedronka", która udostępniała parking za free dla osób pracujących w okolicy

  • Oceniono 80 razy 30

    Ostatnio przechodziłem po jednym z budynków wielorodzinnych i natknąłem się na jakieś mieszkanie. Wszedłem do środka i wydało mi się bardzo przytulne, postanowiłem tam przenocować.
    Jaki było moje zaskoczenie, gdy rano obudzili mnie jacyś ludzie twierdzący, że są właścicielami tego mieszkania i domagający się ode mnie zapłaty!!! Ludzie uważajcie, takich naciągaczy może być znacznie więcej. Nie było żadnej tablicy informacyjnej ani szlabanu, Proszę by gazeta zajęła się również pilnie tą sprawą! Czatują na frajerów i nikt nic z tym nie robi!

  • dvla

    Oceniono 94 razy 30

    Brawo! Biedronka się w końcu wzięła za darmowe całodzienne parkowanie Januszy i Grazyn!
    A Ci co przyjechali zakupy zrobić muszą szukać miejsca. Bravo! Gonić Cwaniaków!

  • zbyszex1

    Oceniono 55 razy 27

    Byłem ostatnio w takiej Biedronce. Generalnie przede wszystkim zwróciłem uwagę na wyraźny znak P z napisem Płatny. Taki znak jaki jest na każdym płatnym parkingu. Od razu wówczas się zainteresowałem jak trzeba za ten parking zapłacić i okazało się że muszę pobrać darmowy bilet na godzinę. Tyle. Znak był wyraźny i ja nie widzę problemu. A jak ktoś na znaki nie patrzy tylko jeździ na pamięć to przyda siesię kara na otrzeźwienie. Znak STOP też zignoruje bo kiedyś jak tu przejeżdżał było inaczej?

  • facio60

    Oceniono 100 razy 26

    Mamy do czynienia z takimi sytuacjami:
    Biedronki, Lidle, i inne markety dysponujące powierzchnią parkingową, są zwykle zawalone samochodami zwłaszcza gdy w okolicy są urzędy, firmy. To darmowe miejsca postojowe. Wielokrotnie chcąc dokonać zakupów w tych marketach, musiałem naszukać się wolnego miejsca. A w sklepach pustawo. To samo dotyczy warszawskiej Arkadii. Wprowadzenie obowiązku pobrania biletu uważam za BARDZO DOBRY POMYSŁ. Dosyć oszustw i cwaniactwa. Narzekający, że nie wiedzieli i nie widzieli świadczy o tym, że chyba coś nie tak z ich prawem jazdy. Czy tłumaczenie przy przekroczeniu prędkości, że znak taki mały i jeden więc nie zauważyłem, coś pomoże? Na drogach mamy do czynienia z trudniejszymi sytuacjami niż zauważenie konieczności dokonania opłaty na parkingu.
    Śmieszne są tłumaczenia "pokrzywdzonych". Niedługo wasz bojkot spowoduje, że nie będzie już sklepu z parkingiem za który nie zapłaciliście mandatu przez "gapiostwo".

  • agalik

    Oceniono 35 razy 21

    Do Bydgoszczy będzie jeździł... na zakupy

  • km1957

    Oceniono 26 razy 20

    Pan Jacek nie zrozumiał, że celem firmy obsługującej parking NIE JEST zapewnienie klientom wygodnego parkowania, tylko ZARABIANIE PIENIĘDZY.
    Klienci sa tylko środkiem do realizacji teog celu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX