"Nie rozumiem, jakim prawem grupa ludzi, realizując swoje zainteresowania i idee, lekceważy mnie"

- Miałam wraz z córką podobną okoliczność w Poznaniu około dwa lata temu - odpowiada na list pana Piotra "Nie mogłem wrócić do domu przez marsz" pani Małgorzata.

Córka po studiach podjęła decyzję o podjęciu pracy za granicą. Aby pomóc córce w likwidacji wynajmowanego mieszkania, spotkałyśmy się i w ciągu dwóch dni, przy pomocy firmy przewozowej, udało nam się spakować rzeczy, meble.

Bardzo zmęczone ruszyłyśmy w drogę powrotną. Czekając na autobus, po dłuższej chwili zorientowałyśmy się, że jest coś nie tak. Mimo niedzielnego rozkładu jazdy, autobus nie kursował w ogóle. Na przystanku znalazłyśmy lakoniczną informację o maratonie. I napięcie zaczęło rosnąć.

Miałam wykupiony bilet kolejowy, ale nie to było istotne. Córka musiała dojechać pociągiem do Warszawy na Okęcie, a dalej miała bilet lotniczy na lot za granicę.

Autobusy nie jeździły, taksówkarze uprzedzali, że mają duże trudności z dojazdem. Czas biegł, a miałyśmy go niewiele, gdyż pakowanie i porządki w mieszkaniu przed oddaniem właścicielowi zajęły nam wiele godzin.

Nigdy nie zapomnę nerwów, zmęczenia po biegu z walizkami do najbliższej ulicy z kursującymi autobusami i tramwajami. Nie zapomnę też mojej wściekłości na organizatorów, którzy nie potrafili tak kierować biegnącymi, abyśmy mogły przedostać się na drugą stronę. I nie była to bezmyślna złość.

Wkrótce potem można było w internecie zobaczyć, jak pomysłowo w jakimś mieście amerykańskim kierowano strumień biegnących raz lewą, a raz prawą stroną, aby nie blokować całkiem ruchu pieszych w poprzek. Do tej pory zastanawiam się, jakim prawem grupa ludzi, realizując swoje zainteresowania i idee lekceważy mnie, moje sprawy, kompletnie nie licząc się z moją sytuacją.

Możliwe, że gdyby któraś z nas wtedy mieszkała w Poznaniu, byłybyśmy zorientowane, co się dzieje w mieście. Ale obie byłyśmy przejazdem. Obie w ostatniej chwili dotarłyśmy na dworzec kolejowy, ale niestety ostatnie wspomnienia z Poznania nie są miłe.

Co sądzisz o tej opinii? Napisz do nas: metrowarszawa@agora.pl

Więcej o:
Komentarze (22)
"Nie rozumiem, jakim prawem grupa ludzi, realizując swoje zainteresowania i idee lekceważy mnie"
Zaloguj się
  • welarg

    Oceniono 61 razy 47

    Zarówno miesięcznice, jak i maratony warszawskie powinny się odbywać polnymi drogami wokół Puszczy Kampinoskiej.

  • mercx

    Oceniono 57 razy 37

    różnica miedzy polska a zachodem jest taka ze tutaj mamy kraj 3go swiata. tak, w Brukseli, Paryzu i NY tez są maratony. Ale maratonów jest JEDEN ROCZNIE. świetna organizacja oraz swietna komunikacja (gesta sieć np metra ktorym mozna wszedzie dojechac). U nas jest 15 maraqtonow rocznie, organizacja taka że nikt nic nie wie, a waruki komunikacyjne (brak obwodnicy, jedna i pol linia metra) powoduje paraliz calego miasta.

  • to_j_a

    Oceniono 38 razy 30

    Też byłem akurat w Poznaniu w casie maratonu. Bieg odbywał się na ulicy, którą trzeba było przejść idąc od rynku do dworca. spora grupa ludzi, z torbami na kółkach chwilę cierpliwie czekała, ale potok biegnących nie zmniejszał się, a pociąg jednak nie ma zwyczaju czekać, więc ludzie chcąc nie chcąc musieli ruszyć, by ulice przekroczyć. Biegnący nie chcieli zrobić nawet odrobiny miejsca, więc skończyło się na potykaniu o wielkie torby na kółkach i wzajemnym pokrzykiwaniu, ale fakt, że debil ustawiający trasę w sposób blokujący dojście do dworca kolejowego wykazał się pełnią swojej ułomności.

  • felucjan

    Oceniono 12 razy 10

    Włodarze miast nie patrzą na to jak ludziom żyje się w mieście, ale czy mogą sobie zrobić piar i czy przez 5 sek. będę widoczni w telewizji ogólnopolskiej, jak na mecie wręczają puchary.

    Mamy wiele nakazów i zakazów włącznie z tym, ale nikt nie pokusił się o prawo, które nakazywałoby taką organizację imprez, żeby nie utrudniały normalnego życia w mieście.

    Mam przykład z własnego podwórka. Z Katowic. Katowice są o tyle ciekawym miastem, że 2/3 jego powierzchni to parki i lasy, często ze świetnymi drogami i alejkami. Oczywiście wszystkie maratony, Tour De Pologne i inne imprezy odbywają się w ścisłym centrum miasta. Po co? Żeby pokazać wieżowce? Wszyscy je mają. Nasi prezydenci i burmistrzowie nie rozumieją, że pokazanie ogromnych stref rekreacyjnych, to jest to, co robi obecnie wrażenie.

  • siwywaldi

    Oceniono 19 razy 7

    Zobaczymy ILE to redakcja opublikuje "listów czytelników", gdy w Warszawie zacznie się sezon maratonów, mas kretynicznych i podobnych imprez dezorganizujących ruch połowy miasta.

    Natomiast DRAMAT, to zaczyna się wówczas, gdy impreza całkowicie blokuje JEDYNY wyjazd z osiedla, bo jakiś dureń NIE POMYŚLAŁ by trasę ustalać wyłączając takie ulice. Albo trafią się LENIWI policjanci, którym zwyczajnie NIE CHCE się wytyczyć objazdu. Niestety, z OBYDWOMA takimi przypadkami spotkałem się osobiście już nie raz. :-(

  • j_p_salomonczyk

    Oceniono 5 razy 3

    Spośród moich znajomych z Poznania wszyscy, którzy mogą w dzień, gdy Miasto zostaje sparaliżowane i sterroryzowane przez "dyrdaczy" - wyjeżdżają. Inni klną "w żywy kamień"! Z obserwacji wynika, że zainteresowanie "dyrdaczami" wśród mieszkańców jest śladowe, irytacja powszechna a jedynymi uradowanymi "paradą oszołomów dyrdania" są firmy mające okazję do wciskania się z przekazem reklamowym! Tak to wielbiciele dyrdania stają "pożytecznymi idiotami" wykorzystywanymi przez tzw. "sponsorów"! Bo przecież gdyby bieg był zorganizowany np. po lesie "pies z kulawą nogą" by się nim nie zainteresował!

  • checiak

    Oceniono 23 razy 1

    to się nazywa demokracja, najbardziej frustrogenny system na świecie. niby masz wpływ na to co się dzieje a tak naprawdę zawsze jesteś podporządkowany innym

  • hellk

    Oceniono 4 razy -4

    Kurczę, biorąc pod uwagę stracony czas i zanieczyszczone powietrze, to maratony w porównaniu z korkami samochodowymi są zaiste TAAAKIM problemem, że aż fikcyjny Stefan napisał list do gazety.

  • cham_nie_pan

    Oceniono 15 razy -11

    Wniosek z tego taki: skończyłaś paniusiu studia w Polsce za pieniądze polskiego podatnika to siedź w Polsce i je odpracuj.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX