Jan Śpiewak winny zniesławienia córki byłego ministra. "Jeśli będę musiał iść do więzienia, niech tak się stanie"

Sąd apelacyjny uznał winnym Jana Śpiewaka w procesie o zniesławienie jaki wytoczyła działaczowi ruchów miejskich Bogumiła Górnikowska-Ćwiąkalska. To córka byłego ministra sprawiedliwości w rządzie Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Tym samym sąd utrzymał wyrok sądu pierwszej instancji.

W pierwszej instancji Jan Śpiewak został uznany za winnego i zobowiązany do zapłacenia grzywny w wysokości 5 tysięcy złotych i nawiązki w wysokości 10 tysięcy.

Śpiewak stwierdził, że Bogumiła Górniowska-Ćwiąkalska była kuratorem 118-latka w procesie reprywatyzacji kamienicy przy ulicy Joteyki 13, brała udział w tzw. aferze reprywatyzacyjnej i przejęła we władanie pół kamienicy na Ochocie

Aktywista ujawnił w połowie 2016 roku mechanizmy tak zwanej dzikiej reprywatyzacji w Warszawie. Z jego publikacji wynikało, że w prywatyzowaniu stołecznych nieruchomości brali udział między innymi miejscy urzędnicy, prawnicy, a także powiązani z urzędnikami przedsiębiorcy.

Przegrałem. Sąd uczynił mnie kryminalistą. Za obronę słabszych, za obronę sprawiedliwości. Za ujawnienie, że córka ministra Ćwiąkalskiego brała udział w nielegalnej reprywatyzacji kamienicy na Ochocie jako kurator 120-latka. Jestem jedyną osobą skazaną już dwukrotnie prawomocnym wyrokiem w związku z afera reprywatyzacyjna. Mimo tego, że udowodniliśmy, że mecenas Ćwiąkalska wielokrotnie nie dopełniła swoich obowiązków a swoimi działaniami doprowadziła do tragedii i dramatu lokatorów

- napisał Śpiewak po wyroku. Dodał, że "mamy sądy rodem z ustrojów autorytarnych" oraz, że sądy "w obronie przywilejów elit nie wahają się łamać prawa". "Sąd bez podana przyczyn utajnił tez samo uzasadnienie wyroku, co narusza moje konstytucyjne prawo do jawnego procesu. W ramach mojego prawa do nieposłuszeństwa obywatelskiego nie zamierzam wykonywać tego wyroku. A 10 tysięcy nawiązki na rzecz córki ministra traktuje jako splunięcie w twarz ofiarom reprywatyzacji. W tym czterech przedwczesnych zgonów lokatorów na Joteyki. Jeśli będę musiał iść do więzienia w tej sprawie niech tak się stanie. Może to obudzi sumienia ludzi" - podsumował.

Śpiewak: Mamy państwo z kartonu. Naszym elitom się to podoba i na tym korzystają

Więcej o:
Komentarze (359)
Jan Śpiewak winny zniesławienia córki byłego ministra. "Jeśli będę musiał iść do więzienia, niech tak się stanie"
Zaloguj się
  • lobuz5

    Oceniono 109 razy 79

    Dlaczego wyrok (uzasadnienie) w takiej sprawie zostalo utajnione? Albo Spiewak mowil prawde albo oczernial Cwiakalska. Innej opcji chyba nie ma? Bo nie wyobrazam sobie, ze zostal skazany tylko za to, ze mowil?

  • karol_lepkowski

    Oceniono 81 razy 31

    Jedynym skazanym w aferze prywatyzacyjnej jest Jan Śpiewak. Nie, sądy wcale nie potrzebują reformowania.

  • kms2x

    Oceniono 133 razy 31

    Pani Ćwiąkalska została wyznaczona jako kuratorka pewnego 118 latka. Z urzędu. Wyznaczył ją sąd, bo miał taki obowiązek zgodnie z KCK, bo nie było pewności, że delikwent nie żyje. Robiła to dobrze, zabezpieczyła interes, hipotetycznej osoby. Żył, żyje, czy już wtedy od siedemdziesięciu lat gryzł piach, to nie ma znaczenia bo nikt nie wie(dział) jak jest. Nie ma powodu, żeby panią Ćwiąkalska obrażać i oskarżać za to że (dobrze) reprezentuje osobę (zapewne nieżyjącą). Jak ktoś ma coś przeciwko reprezentowaniu potencjalnie nieżyjącej osoby, niech zgłasza wniosek o uznanie tej osoby za niezyjącą, a nie wyżywa swojej chamskiej natury na kuratorce.

  • razfiutin

    Oceniono 138 razy 28

    Ciężko bronić i krzyczeć "Wolne Sądy" po takich wyrokach... Śpiewak to zupełnie nie moje klimaty, ale w sprawach reprywatyzacyjnych kupowanych za bezcen roszczeń chyba ma rację.

  • darek9999

    Oceniono 41 razy 27

    Stary myśl trochę gdy coś wygadujesz. Kobieta przestała być kuratorem po ustaleniu, że facet nie żyje. I tyle. To co się działo potem to już nie jej broszka. Nie bronię łajdactwa jakim była dzika reprywatyzacja, ale znane nazwisko to nie może być powód do obrzucania kogoś błotem. Ja wiem, że suweren to msciwy tępak, ale choćby ta kobieta uczestniczyła w kilku sprawach to mógłby jeszcze uwierzyć że generalnie babrala się w tym głównie, ale nic takiego nie ma. Mało tego, gdyby nie nazwisko w życiu byś się nie zainteresował udziałem kuratora.

  • usera

    Oceniono 49 razy 21

    Wykorzystać całą drogę odwoławczą i wnieść skargę do Strasburga.

  • ual123

    Oceniono 72 razy 20

    Zaraz sie inne laski z Tindera odezwa, ktore Jan Š. "podrywal" i "znieslawial".
    A i panie Spiewak, pan przy piwie na pol lokalu swoim kumplom nie opowiada jak to Pan chodzil z jednego obozu politycznego do obozu i domagal sie bycia jedynka. Opcja polityczna nie istotna, grunt zostac jedynka. A czy z prawej czy z lewej strony, to juz nie jest istotne...
    Bylo tak panie Spiewak?
    I Tindera pan skasuj. Wstyd.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX