Jan Śpiewak skazany za słowa o "dzikiej reprywatyzacji". "Chyba będę musiał uciekać z Polski"

"Mogę zostać bankrutem, bo sąd nie rozumie i nie akceptuje na czym polega wolność słowa" - napisał na Facebooku działacz społeczny Jan Śpiewak. Sąd skazał go na karę 5 tys. zł grzywny. Nakazał także publikację przeprosin w jednym z portali internetowych. Te wyceniono na 180 tys. zł netto.

Wyrokiem sądu Jan Śpiewak musi zapłacić grzywnę i opublikować przeprosiny, ponieważ użył sformowania "dzika reprywatyzacja", opisując działania mecenasa Jerzego Szaniawskiego. Sąd uznał, że słowa Jana Śpiewaka "mogły poniżyć Szaniawskiego w oczach opinii publicznej". W uzasadnieniu wyroku, którego fragment opublikował skazany działacz społeczny, czytamy, że obywatele mogli stracić do mecenasa Jerzego Szaniawskiego zaufanie jako adwokata i że jego kandydatura na sędziego Sądu Najwyższego mogła nie uzyskać akceptacji odpowiednich organów.

Jan Śpiewak zapowiada apelację

Jan Śpiewak został skazany na karę grzywny w wysokości 5 tys. zł. Oprócz tego ma opublikować przeprosiny. Te mają znajdować się na jednym z największych portali internetowych przez dwa tygodnie. Kiedy Jan Śpiewak napisał do wskazanego portalu, otrzymał odpowiedź: 

Koszt zamieszczenia takiej reklamy/przeprosin na okres dwóch tygodni (...) to cennikowo 924 000 zł netto, możemy tutaj zaproponować 80 proc. rabatu, co daje nam kwotę 180 000 zł netto

Jan Śpiewak zapowiedział, że złoży apelację w tej sprawie, bo nie zgadza się z wyrokiem sądu pierwszej instancji. Działacz społeczny zauważa, że terminem "dzika reprywatyzacja" od lat posługują się media, jak i on sam. 

"(...) teraz mogę zostać bankrutem, bo sąd nie rozumie i nie akceptuje na czym polega wolność słowa. Takie wyroki są coraz częstsze. Niestety mamy coraz bardziej autorytarny wymiar sprawiedliwości, który rości sobie coraz więcej władzy nad życiem obywateli. To są niestety standardy białoruskie. Liczę, że sąd apelacyjny się opamięta. Jeśli nie to chyba będę musiał uciekać z Polski" - napisał na Facebooku Jan Śpiewak. 

Więcej o:
Komentarze (163)
Jan Śpiewak skazany za słowa o "dzikiej reprywatyzacji". "Chyba będę musiał uciekać z Polski"
Zaloguj się
  • cyklista_ekonomista

    Oceniono 95 razy 67

    Można Śpiewaka lubić albo nie, ale sprawa wygląda tak:
    - śledztwo policyjne w sprawie fałszowania dokumentów przy reprywatyzacji kamienicy pana mecenasa, uwalone przez Dobrą Zmianę
    - śledztwo wobec syna pana mecenasa uwalone przez dobrą zmianę, funkcjonariusz CBA prowadzący sprawę zwolniony
    - pan mecenas jest mentorem szefa CBA
    - decyzję dla pana mecenasa wydaje oskarżony Jakub R., funfel Wąsika i Kamińskiego.

    Jeżeli w tej sytuacji wszystko gra i nie wydarzyło się nic, by proces reprywatyzacji nazwać mianem "dzikiego", to ja nie wiem co musiałoby się wydarzyć.

  • andrzej.wald

    Oceniono 92 razy 56

    Kiedy słucha się jak pięknie pani Gersdorf oraz inni notable ze środowiska prawniczego z tytułami profesorskimi mówią o obronie niezależności sądów to normalny obywatel musi zastanawiać się po co miałby bronić tego "wymiaru sprawiedliwości"? Jeżeli normalny obywatel dowiaduje się, że kamienica na Dahlberga 5 na warszawskiej jest przez sąd zwracana Markowi M., jednemu z beneficjentów tzw. dzikiej reprywatyzacji, o którego kontrowersyjnych metodach pisano w mediach wielokrotnie, a w którego to "kamienicy" mieszkała pani Brzeska, która "spaliła się" w lesie kabackim to musi dojść do wniosku, że coś tu nie gra. Jeżeli Jan Śpiewak skazywany jest za to, że mówi, iż córka bylego ministra sprawiedliwości była kuratorem w jednej kamienicy dla osoby, która raczej nie mogła już żyć ze względu na wiek to jest skazywany przez sąd? Czy nasi sędziowie nie mają doświadczenia życiowego by wiedzieć, że przypadki dożywania 100 lat zdarzają się incydentalnie, a co dopiero mówić o osobach 120-140 lat? Dlaczego oni takich przypadków nie weryfikują tylko bez zastanowienia ustanawiają kuratorów, którzy robią co chcą? Teraz nasz wymiar sprawiedliwości dał kolejny POPiS. Wypada tylko pogratulować naszemu wymiarowi sprawiedliwości i całemu środowisku prawniczemu dobrego samopoczucia. Jan Śpiewak czyli człowiek, który zrobil robotę za instytucje panstwa do tego powołane czyli służby specjalne, prokuratury, sądy by pokazać powiażania i mafijne wręcz interesy związane z reprywatyzacją nieruchomością teraz jest gnębiony ku przestrodze by inni dobrze zastanowili się z kim zadzierają.

  • tumaxer

    Oceniono 40 razy 30

    Szaniawski nie wszedł do Sądu Najwyższego mimo ciągnięcia go tam na siłę przez PiS bo media ujawniły, że miał dyscyplinarki, więc teraz mści się na wszystkich wokół.

  • z.04.2019

    Oceniono 38 razy 26

    mecenas Jerzy Szaniawski, który sierpniu 2018 r, zgłosił swoją kandydaturę do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, ma zarzuty dyscyplinarne.... w jego kancelarii aplikacje robił obecny szef CBA Ernest Bejda. Czyli sądy już przejęte.

  • leonleonidas

    Oceniono 28 razy 18

    W tym państwie z pazdzierza, tektury i styropianu oprych jest budinessmenem a uczciwy człowiek frajerem.

  • takaprawda3000

    Oceniono 47 razy 15

    Niech napisze do GMYZA to mu załatwi zniżkę na przeprosiny jak sobie załatwił.

  • piotr_armatynski

    Oceniono 26 razy 14

    Pan Śpiewak nie jest z mojej bajki z kilku powodów,primo okrzyknięto by mnie antysemitą sec. ma lewicowo -lewackie poglądy,ale sprawiedliwość powinna być jedna dla wszystkich,proszę pokazać mi kogoś,kto wygrał z
    korpoludkami prawniczymi,bronią siebie jak Jasnej Góry

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX