Warszawa. Biegaczka potrąciła 87-latkę. Kobieta zmarła w szpitalu

W sobotę 31 sierpnia podczas stołecznego festiwalu "Praska Piątka" doszło do wypadku. Jedna z biegaczek wpadła na 87-latkę, która miała wejść na trasę biegu. Starsza kobieta zmarła w Szpitalu Praskim po czterech dniach od wypadku.

Podczas tegorocznej edycji półmaratonu "Praska Piątka" organizowanego w Warszawie od 2014 roku, doszło do tragicznego zdarzenia. Jedna z biegaczek wpadła na 87-letnią Janinę K., która niespodziewanie weszła na trasę biegu. Poszkodowaną zajęli się ratownicy z karetki zapewnionej przez organizatora wydarzenia. W ciężkim stanie trafiła na oddział intensywnej terapii w pobliskim Szpitalu Praskim. Po czterech dniach od wypadku kobieta zmarła.

Tragiczny finał półmaratonu

Nikt nie spodziewał się aż tak dramatycznego finału imprezy, w której w przeważającej części brali udział biegacze amatorzy oraz rodziny z dziećmi.

Sprawa została przekazana do prokuratury, która bada przyczyny wypadku. Organizator półmaratonu wydał oświadczenie. Zapewnia w nim, że zamknięcie ulic na potrzeby biegu odbyło się zgodnie z prawem i pod nadzorem policji. Jednocześnie organizator zobowiązał się do pełnej współpracy w celu wyjaśnienia wszystkich okoliczności zdarzenia.

Początkowo w mediach pojawiła się informacja, że uczestniczka maratonu nie zatrzymała się,by udzielić pomocy poszkodowanej. Zdementowali ją jednak organizatorzy. 

Organizator ubolewa

"To pierwszy w historii Półmaratonu Praskiego tak tragiczny przypadek. Mamy nadzieję, że także ostatni. Bezpieczeństwo zarówno biegaczy, jak i mieszkańców, którzy im kibicują podczas biegu jest dla nas niezwykle ważne" - czytamy w dokumencie. -"Nie potrafimy znaleźć słów, które oddają nasz głęboki żal i współczucie dla rodziny starszej pani. Słowa współczucia kierujemy także do osoby biorącej udział w biegu, która stała się uczestnikiem tego nieszczęśliwego wydarzenia".

Więcej o:
Komentarze (112)
Warszawa. Biegaczka potrąciła 87-latkę. Kobieta zmarła w szpitalu
Zaloguj się
  • sprawazlewa

    Oceniono 70 razy 46

    Kobieta 87 lat i weszła na trasę biegu - potrafię to zrozumieć. Ale nadal nie potrafię zrozumieć dlaczego Beata Szydło lat 56 wjechała na czerwonym świetle!

  • mawik_net

    Oceniono 89 razy 45

    Biegi na stadionach , wyścigi na torach wyścigowych, rowery i elektryczne hulajnogi na jezdnie lub ścieżki rowerowe, piesi na chodniki i będzie porządek.

  • ona_ona_80

    Oceniono 51 razy 25

    Czytałam, że pani musiała koniecznie przejść. Mimo protestów ludzi, którzy próbowali ją powstrzymać. Chciała i koniec. Szkoda, że tak się to skończyło.

  • wlodzimierz.il

    Oceniono 83 razy 23

    >Podczas tegorocznej edycji półmaratonu "Praska Piątka"...

    Dosyć blokowania ulic miasta przez maniackich biegaczy.
    Dosyć reklamowania się wielkich korporacji za pomocą utrudniania.
    Biegacze - do lasu.

  • wojtek45wawa

    Oceniono 76 razy 22

    Państwo sportowcy, biegacze, narciarze, kolarze, itp. uważają swoje zajęcie za najważniejsze na świecie i pozostałych LUDZI uznają tylko za przeszkodę w uprawianiu swojej boskiej dyscypliny.
    Spędzają z jezdni, ścieżki, szlaku, drogi bez zastanowienia, z poczuciem własnej wyższości.

  • vomiting_frog

    Oceniono 37 razy 19

    Po co blokować centra mieat z powodu jakiś maratonów, rajdów samochodowych, wyścigów rowerowych etc. Są parki są tereny zielone i tak dalej. Po co uszczęśliwiać tym na siłę ludzi którzy mają to zupełnie gdzieś? Tylko po to żeby stojąc w korku lub czekając na możliwość przejścia przez drogę zobaczyli jakiś mini festiwal reklamowy.

  • rumpa

    Oceniono 33 razy 17

    Cóż, będę w mniejszości, ale uważam, że starsza pani umarła śmiercią naturalną, tzn stratowana przez młodszego i silniejszego osobnika, w tym wypadku nomen omen - osobniczkę. Szybko i w sumie bezboleśnie.
    U nas w rodzinie bardzo dbamy o starych ludzi i żyją w nieskończoność - efekty - jedna ciotka leżała ponad rok i tylko prosiła Boga aby jej dał wreszcie umrzeć, potem w ogóle nie prosiła, tylko znosiła zabiegi pielęgnacyjne kochających córek w bezsilnym milczeniu, popłakując.
    Moja babcia - szkoda, że nie wpadła pod samochód,a tak się tego wtedy bałam, obecnie budzi się z krzykiem w nocy, gdzie jest, kim jest, nie poznaje wtedy córki i ma koszmarne sny. Moja matka bardzo dba, aby to trwało jak najdłużej. Naprawdę, staje na głowie.
    Babcia mojego męża miała w sumie szczęście, bo złamała nogę w biodrze więc nie doczekała czasu, aż straci klepki i zacznie ją przerażać własne odbicie w lutrze - wyglądała jak gwiazda filmu Mumia, ale i pecha - bo umierała aż miesiąc, codziennie o to prosząc.
    Ot i tyle.
    Ta pani włażąc pod rozpędzony tłum ewidentnie zaczynała już szwankować, jeśli chodzi o rozumienie sytuacji. Byłoby ciężko. Dla wszystkich, ale dla niej najbardziej.
    Pewnie zrozumiecie, co mam na myśli, gdy takie staruszki zaczną stanowić 30% albo i więcej populacji i nie da się ich już za bardzo wypchnąć z pola widzenia. I wszystko trzeba będzie pod nie zmieniać. I podniosą wam podatki. Tak, ja będę jedną z nich.
    Faceci umierają wcześniej.

  • van_norden

    Oceniono 52 razy 14

    I co zrobiła życiówkę? Pochwaliła się na fejsiku?

  • czesiekkk

    Oceniono 62 razy 14

    Nawet się nie zatrzymała, nawet od sportu można się uzależnić. Ciekawe czy pomyślała, pomyślał o własnej matce.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX