Bakteria New Delhi w Szpitalu Bielańskim w Warszawie. Pacjenci nie są przyjmowani na oddział

W Szpitalu Bielańskim w Warszawie wykryta została bakteria New Delhi. Z tego powodu dyrektor placówki zadecydował o wstrzymaniu przyjęć nowych pacjentów na II Oddział Chorób Wewnętrznych.

Jak podaje "Polska Times" odporna na antybiotyki bakteria New Delhi została niedawno wykryta w Szpitalu Bielańskim w Warszawie. Dyrekcja warszawskiego szpitala potwierdziła, że na terenie oddziału trwa ognisko epidemiczne, które wymaga odizolowania lub hospitalizacji dotychczasowych pacjentów.

New Delhi w Szpitalu Bielańskim w Warszawie. Jeden pacjent czekał aż pięć dni na przyjęcie na oddział

Zastępca dyrektora ds. lecznictwa dr n med. Piotr Kryst przyznaje: - W Szpitalu Bielańskim na II Oddziale Chorób Wewnętrznych z Pododdziałem Nefrologii trwa ognisko epidemiczne spowodowane Klebsiella pneumoniae wytwarzającą karbapenemazę New Delhi. Pacjenci przebywający na oddziale w zależności od tego, czy są zakażeni lub skolonizowani Klebsiella pneumoniae, są poddawani izolacji lub hospitalizowani w pozostałych salach.

Szpital od razu wdrożył działania mające na celu zapobiegnięcia dalszego rozprzestrzeniania się bakterii wśród pacjentów. Skuteczną izolację chorych i systematyczne oczyszczanie skażonego środowiska utrudnia duże obłożenie oddziału. Pacjentów ma być tak wielu, że konieczne było rozstawienie dodatkowych łóżek na korytarzach. W związku z tym dyrekcja zadecydowała, że II Oddział Chorób Wewnętrznych wstrzymuje przyjęcia nowych pacjentów.

W nagłych przypadkach pomoc udzielana jest na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, jednak zamknięcie oddziału skutkuje dłuższym czasem oczekiwania pacjentów na potrzebne konsultacje. Według informacji "Wyborczej" jeden z chorych zakwalifikowany do leczenia szpitalnego czeka na miejsce od pięciu dni: - Niektórzy pacjenci wychodzą po kilku godzinach, inni wymagają dalszej diagnostyki. W poniedziałek udało nam się nieco rozładować korek, ale ta trudna sytuacja na pewno potrwa co najmniej do końca tygodnia, a być może do końca miesiąca. Zaapelowaliśmy do zespołów ratownictwa medycznego, by w tym czasie zawozili pacjentów do innych szpitali. Nie zawsze jest to przestrzegane - powiedział dr Piotr Kryst.

Superbakteria New Delhi - jak może dojść do zakażenia?

Chorzy mogą dalej być kierowani na I Oddział Chorób Wewnętrznych i inne oddziały szpitala. Ognisko bakterii New Delhi będzie można uznać za wygaszone, jeśli przez co najmniej dwa tygodnie nie pojawią się nowe przypadki zakażeń.

Bakteria New Delhi to superbakteria odporna na działanie wszystkich znanych antybiotyków. Zakażenie nią może być bardzo groźne, a nawet śmiertelne dla człowieka. W warszawskich szpitalach po raz pierwszy pojawiła się w 2011 roku. New Delhi wywołuje groźne zapalenia płuc, zapalenia układu moczowego, pokarmowego, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i inne przewlekłe choroby. Często prowadzi do sepsy, która w połowie przypadków kończy się śmiercią.

Klebsiella pneumoniae żyje na skórze i w przewodzie pokarmowym. Bakteria wydalana jest z kałem osoby chorej, ale też zdrowego nosiciela. Zazwyczaj do zakażenia dochodzi w niezdezynfekowanej toalecie, z której korzystała osoba zarażona. Bakteria może przebywać w organizmie człowieka nawet kilka dni, zanim pojawią się pierwsze objawy - u niektórych pacjentów bytuje nawet przez kilka lat. Bakteria New Delhi staje się groźna wtedy, gdy przedostanie się do krwi, dróg moczowych lub dróg oddechowych zarażonego. Wtedy wywołuje kolejne choroby takie jak zapalenie płucz czy pęcherza moczowego. Najbardziej podatni na działanie bakterii są osoby starsze, przewlekle chore, z obniżoną odpornością lub pacjenci pooperacyjni. 

Więcej o:
Komentarze (40)
Bakteria New Delhi w Szpitalu Bielańskim w Warszawie. Pacjenci nie są przyjmowani na oddział
Zaloguj się
  • felicjan.dulski

    Oceniono 10 razy 8

    Ludzie coraz bardziej szwendają się po świecie.
    Kiedyś trzeba było przejść całą procedurę medyczną przed wyjazdem do "ciepłych krajów",
    a teraz?
    No cóż trzeba wierzyć, że medycyna znajdzie sposób na tę i inne zarazy.

  • bursztynowe

    Oceniono 9 razy 7

    Ta bakteria jest w Bielańskim od wielu miesięcy. Byłem hospitalizowany w kwietniu i zostałem zainfekowany. To żadna nowość, wiedzieli o tym i sami zrobili mi wymaz.

  • bobislaw.borboje

    Oceniono 4 razy 4

    Okazało się, że źródłem infekcji był, stojący permanentnie przed szpitalem, wóz antyaborcyjnej fundacji pro-life.

  • matkakaszy

    Oceniono 6 razy 4

    To, że akurat na tym oddziale pojawiła się ta bakteria nie dziwi mnie ani trochę. Oddział jest wiecznie przepełniony, od niepamiętnych czasów pacjenci leżą na korytarzu, wieczne braki kadrowe, jakakolwiek izolacja pacjentów tego wymagających to fikcja. I tak od lat.

  • omniscio

    Oceniono 10 razy 4

    pewnie zamowienia przez ubereats lekko spadna po tej wiadomosci.

  • in-my-opinion

    Oceniono 22 razy 4

    "Odporni", ale na wiedzę, to są chyba dziennikarze piszący w ten sposób o drobnoustrojach. RAZ NA ZAWSZE: BAKTERIE SA OPORNE na działanie antybiotyków.

  • dublet

    Oceniono 9 razy 3

    Mój bank nigdy nie udzielał kredytów w CHF. NIGDY!
    Pinokio

  • kretu23

    Oceniono 4 razy 2

    Hehehe . Ta bakteria jest w tym szpitalu od 3 lat.

  • fastforward

    Oceniono 2 razy 2

    Chyba nie rozumiem rego języka. .. Trwa ognisko skolonizowanych pacjentów?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX