Prokuratura wraca do sprawy tragicznego wypadku sprzed 3 lat. Chce kary dla kolejnego kierowcy

Do sądu trafił akt oskarżenia ws. 29-letniego Michała W., który zdaniem prokuratury, miał nieumyślnie spowodować wypadek w sierpniu 2016 roku. Zginęła wtedy 41-letnia rowerzystka, a dwie osoby zostały ranne. W sprawie został skazany w ubiegłym roku już inny kierowca. Śledczy uznali jednak, że na ławie oskarżonych powinien zasiąść również 29-latek.

Do wypadku doszło 3 sierpnia 2016 r. na skrzyżowaniu ulic Fieldorfa i Meissnera. Kierujący toyotą wówczas 59-letni Andrzej J. przy skręcaniu w lewo nie ustąpił pierwszeństwa fordowi, kierowanemu przez Michała W. W rezultacie ford uderzył w rower, na którym znajdował się mężczyzna z rocznym synem, a następnie w 41-letnią rowerzystkę i pieszego. Rowerzystka zginęła na miejscu, dziecko i pieszy trafili do szpitala.

W ubiegłym roku sąd uznał, że winny spowodowania wypadku jest kierowca toyoty Andrzej J. Mężczyźnie groziło nawet osiem lat więzienia, ale sąd wymierzył mu karę ośmiu miesięcy pozbawienia wolności bez zawieszenia. Orzeczono także pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów.

Sąd podkreślił wówczas, że do wypadku przyczynił się również Michał W., jadąc ze zbyt dużą prędkością - 90 kilometrów na godzinę. Świadkowie twierdzili, że w chwili zdarzenia miał ścigać się z motocyklem. Mężczyzna nie zasiadł jednak wówczas na ławie oskarżonych. Pytany o ściganie się, zaprzeczał. 

Teraz, jak podaje Tvnwarszawa.pl, śledczy skierowali do sądu akt oskarżenia także wobec 29-letniego Michała W. Według prokuratury, Michał W. rzeczywiście się ścigał, umyślnie łamiąc przepisy i jednocześnie nieumyślnie doprowadzając do wypadku. Mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia.

Więcej o:
Komentarze (39)
Jest kolejny akt oskarżenia ws. wypadku z 2016 r. Prokuratura chce ukarania drugiego kierowcy
Zaloguj się
  • jerzytop

    Oceniono 30 razy 18

    W naszym kraju poza o ile pamietam jednym wypadkiem zawsze jest winny ten co NIBY wymusił pierszeństwo / jedyny wypadek to warszawa ul Puławska parę lat temu Winny miał zielone światło ale jechał ok 130 km/h i to on i tylko on został winnym śmierci 3 osób udzerzając w skręcający w lewo inny samochód z przeciwległych pasów /
    Ktoś ko przekracza prędkośc o 20-30 % , dwukrotnie i więcej Nigdy nie powinien być niewinny tak jak np Panisko J Wałęsa
    Widząc samochód w odległości 200 m mam prawo przypuszczać ze na manewr mam ok 14 sek a nie tylko 7 sek

  • baaag

    Oceniono 33 razy 13

    Oczywiście że palant jest współwinny. Rozsądne zachowanie prokuratury. Ścigał się w środku dnia, piedrolony....Ja bym gnojowi zasądził kilkustetysięczne odszkodowanie dla rodziny i dożywotni zakaz.

  • sprawazlewa

    Oceniono 7 razy 7

    "Prokuratura wraca do sprawy tragicznego wypadku sprzed 3 lat. " Już myślałem, że ustalili kto kłamie w sprawie wypadku Szydło! Czy nie można wezwać na pomoc ekspertów z zagranicy ( Antoni ma kolegów, co prawda specjalistów od lotów, ale doszli do prawdy, że Arabski strącił samolot mimo, że Sasin walczył jak lew!)

  • rabin_z_czubow

    Oceniono 25 razy 7

    Czy się ścigał czy nie ścigał to już nieważne, zabił i powinien ponieść karę.

  • mialczynski-1

    Oceniono 10 razy 6

    Miał nieumyślnie spowodować wypadek... no ale coś nie pykło, i zrobił to umyślnie :(

  • zielonazabka1

    Oceniono 6 razy 4

    Rozumiem, że prokurator ma niezbite dowody na to że facet się ścigał i przekroczył prędkość ?

  • felicjan.dulski

    Oceniono 2 razy 2

    Nadmierna szybkość?
    Nie szkodzi, gdy masz pierwszeństwo.
    Na przykład jedziesz główną na motorze 200+, a tu nagle 100m za zakrętem wtacza się z podporządkowanej dziadek jakimś "Maciusiem"...
    Jeżeli dupniesz w niego, to JEGO wina.
    Wymusił!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX