3-latek sam wyszedł z przedszkola. To już trzeci taki przypadek na Ursynowie

3-letni chłopiec wyszedł bez żadnej opieki z przedszkola na Ursynowie. Policja na szczęście bardzo szybko udało się odnaleźć dziecko w pobliskim parku. Okazuje się jednak, że to nie pierwsza taka sytuacja w tej dzielnicy.

Z przedszkola na Ursynowie w ostatnią środę (24 lipca) wyszedł bez opieki chłopiec. 3-latek wyszedł z placówki bez butów - informuje Tvnwarszawa.pl. Sprawa natychmiast została zgłoszona na policji i chłopca udało się znaleźć kilka minut później kilkaset metrów dalej w okolicznym parku. 

Ursynów. Kolejny 3-latek sam wyszedł z przedszkola

W sprawie prowadzone jest obecnie postępowanie, które ustali czy opiekun dopuścił się przestępstwa polegającego na narażenia dziecka na uszczerbek na życiu lub zdrowiu.

Okazuje się jednak, że to nie pierwsza taka sytuacja w przedszkolu na Ursynowie. W niedalekiej przeszłości doszło już do dwóch takich samych przypadków - w styczniu 2016 roku z przedszkola na Kabatach wyszedł trzyletni Mikołaj. Na zewnątrz było bardzo zimno, a dziecko wyszło bez kurtki i butów. W tym roku prokuratura skierowała w tej sprawie akt oskarżenia. Rok później doszło do kolejnego incydentu - z przedszkola wyszło kolejne dziecko. Jak udało się nieoficjalnie ustalić portalowi, wszystkie przypadki dotyczyły przedszkoli zarządzanych przez tę samą osobę. W tym ostatnim przypadku nie wszczęto śledztwa, ponieważ ustalono, że nie było znamion przestępstwa. 

Osoba zarządzająca przedszkolem, z którego 3-latek wyszedł w tym tygodniu, zapewnia, że opiekun został zawieszony w obowiązkach na czas wyjaśniania sytuacji. 

Więcej o:
Komentarze (32)
3-latek sam wyszedł z przedszkola. To już trzeci taki przypadek na Ursynowie
Zaloguj się
  • rattenkrieger

    Oceniono 38 razy 36

    Standard, zawiesili przeciążoną pracą opiekunkę. A Dyrektor placówki odpowiedzialny za organizacje pracy i warunków będzie się śmiał rodzicom w twarz bo nie jest i tak za mało przedszkoli o chętni się znajda. Sam to przechodziłem.

  • minkat

    Oceniono 20 razy 18

    dalej nie zamontowali solidnych, ciezkich drzwi, ktorych dziecko nie otworzy? na co oni czekaja?

  • miastomakow

    Oceniono 16 razy 14

    Uwaga, chodzi o człowieka który nazywa się Krzysztof Olędzki. To on prowadzi te przedszkola.

  • roziu_to_moj_nick

    Oceniono 17 razy 13

    Rodzice powinni przestac postlac tam dzieci. A osobie zarzadzajacej wytoczyc sprawe cywilna.

    "styczniu 2016 roku z przedszkola na Kabatach wyszedł trzyletni Mikołaj. Na zewnątrz było bardzo zimno, a dziecko wyszło bez kurtki i butów. W tym roku prokuratura skierowała w tej sprawie akt oskarżenia" - 3 lata?! Zart! Rzad i jego instytucje to jest patologia.

  • Megalodon akwaryjny

    Oceniono 17 razy 11

    Dwa razy w życiu dostałem od swojego taty porządne lanie( mam 55 lat), pierwszy raz za wędrówkę- ucieczkę z przedszkola do babci aby napić się oranżady(~500m. do sklepu gdzie pracowała), drugi raz za przyciągnięcie do domu niewypału na pasku od spodni znalezionego na górze Skra na Woli( chciałem go postawić na telewizorze i zrobić tacie prezent)- efekt był taki że nigdy ale to nigdy nie pomyślałem już o ucieczce a nawet widząc w lesie zardzewiały dziurawy stary czajnik uciekałem gdzie pieprz rośnie.

  • cz75

    Oceniono 10 razy 10

    W 1963 jako 3 latek też uciekłem z przedszkola, mój brat jako 4 latek w 1977 też się ulotnił. Taka tradycja :) nie ma co robić sensacji

  • klan_fan

    Oceniono 9 razy 9

    Ja się ulotniłem na wycieczce przedszkolnel w lesie w latach sześćdziesiątych. To był moment jak coś odwróciło moją uwagę i grypy już nie było. Wróciłem do przedszkola sam tym samym autobusem co stał na pętli, kierowca mnie odprowadził. Po paru godzinach wróciła moja grupa i zapłakane przedszkolanki. Tak się ucieszyły na mój widok, że nawet bury nie dostałem. Ale matka gdy jej powiedzieli jak było stwierdziła, że to dla przedszkolanek najlepsza nauczka...

  • abszperwentyl

    Oceniono 6 razy 6

    Młody na gigancie.

  • ao.a

    Oceniono 5 razy 5

    W przedszkolach państwowych zawsze woźny/a siedzi przy drzwiach i pilnuje czy dzieci nie wychodzą. Tak trudno kogoś takiego zatrudnić albo zamknąć drzwi i domofon zrobić?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX