Pożar auta w alei Wilanowskiej. Samochód firmy kurierskiej stanął w płomieniach, paczki spłonęły

W warszawskim Wilanowie samochód dostawczy stanął w płomieniach. Pożar udało się ugasić, a przyczyny zaprószenia ognia nie są jeszcze znane. Wiadomo jednak, że auto należało do firmy kurierskiej. Paczki, które były w środku, również zajęły się ogniem.

W poniedziałek po południu doszło do pożaru samochodu w alei Wilanowskiej, przy skrzyżowaniu z ulicą Sobieskiego na warszawskim Wilanowie. Samochód dostawczy stanął w płomieniach. 

Wilanów. Pożar samochodu w al. Wilanowskiej

Nadkom. Joanna Węgrzyniak z sekcji prasowej Komendy Stołecznej Policji mówi, że policjanci otrzymali zgłoszenie związane z pożarem, a alei Wilanowskiej, aby zabezpieczyć miejsce zdarzenia. Ogień udało się ugasić dwóm zastępom straży pożarnej, które się tam pojawiły. - Nikomu nic się nie stało - informuje nadkom. Węgrzyniak. Dodaje, że na razie jest za wcześnie, aby mówić o przyczynach pożaru. Auto nie uczestniczyło jednak w wypadku, nieoficjalnie można zatem podejrzewać samozapłon.

Z informacji, które podaje Tvnwarszawa.pl wynika, że samochód, który zapalił się w al. Wilanowskiej należał do jednej z firm kurierskich. - Wszystkie paczki spłonęły - informuje reporter portalu. 

W okolicy miejsca zdarzenia przez jakiś czas były spore utrudnienia. Spalony samochód już udało się usunąć z drogi, więc kierowcy nie powinni mieć problemu z przejechaniem aleją. 

Więcej o:
Komentarze (27)
Pożar auta firmy kurierskiej w alei Wilanowskiej. Stanęło w płomieniach
Zaloguj się
  • radeberger

    Oceniono 16 razy 16

    Przesadził z zapałem do roboty..

  • remislanc

    Oceniono 8 razy 6

    "policjanci otrzymali zgłoszenie związane z pożarem, a alei Wilanowskiej, aby zabezpieczyć miejsce zdarzenia"
    "Ogień udało się ugasić dwóm zastępom straży pożarnej, które się tam pojawiły"

    Przedszkolaki lepiej to napiszą. Co za bełkot.

  • jakiesrandomowekonto

    Oceniono 8 razy 6

    samochód DPD, ale nie wyglądał żeby wszystkie paczki spłoneły bo spaliła się głównie kabina i kawałek paki za samą kabiną, chociaż po akcji gaśniczej i tak pewnie wiele z paczek nie zostało

  • topel

    Oceniono 1 raz 1

    Do mnie do firmy przyjeżdżają samochody kurierskie kilku przewoźników. Dwóch z nich jeździ takimi "trupami", że nie zdziwiłbym się, gdyby kiedyś też się na drodze spaliły albo rozsypały że starości. No cóż, cięcie kosztów...

  • roziu_to_moj_nick

    Oceniono 2 razy 0

    A może tak kurier przywłaszczył sobie wcześniej parę paczuszek, a potem wszczął bajeczkę o samozapłonie. Kradzież doskonała.

  • woodchuck84

    Oceniono 2 razy 0

    Ostatnio w Warszawie płonące samochody to jakaś plaga, ale jest na to proste wyjaśnienie - to są kilku-kilkunastoletnie samochody. Ludzie oszczędzają na utrzymaniu samochodu (ograniczanie przeglądów do minumum - "do mechanika się jedzie jak się samochód zepsuje", odwlekanie napraw dokąd jeszcze samochód jakkolwiek jeździ) i potem takie tego efekty.
    Kurierzy i ich samochody - mam wrażenie, że firmy kurierskie które zlecają przewóz przesyłek swoim podwykonawcom, rzadko przejmują się czym jeździ kurier. Zajechane kilkunastoletnie transity i mastery z rdzą na wylot, rzężącymi silnikami, zostawiające za sobą zasłon dymną. Kurier zarabia grosze, a firmy kurierskie coraz więcej, bo wszystkie po kolei podnoszą opłaty. Biznes po polsku.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX