Kontroler miał szarpać i podduszać pasażerkę bez biletu. ZTM: On przedstawił to inaczej

W autobusie miejskim miało dojść do szarpaniny między kontrolerem biletów a pasażerką. "Nawet jeśli ktoś nie ma biletu, kontroler nie powinien nikogo szarpać, przewracać czy podduszać" - pisze nasz czytelnik, który był świadkiem zdarzenia. ZTM wyjaśnia sprawę i dodaje, że ich pracownik przedstawił inną wersję zdarzeń.

Pan Piotr opisał nam niepokojący incydent, którego był świadkiem w jednym z autobusów miejskich w Warszawie. W okolicach przystanku Szpital Wolski trwała kontrola biletów. W pewnym momencie doszło do sprzeczki między kontrolerem a pasażerką. Jak twierdzi pan Piotr, mężczyzna chciał zatrzymać ją siłą, bo nie miała biletu. 

Kontroler biletów miał być agresywny wobec pasażerki

Jak opisuje nasz czytelnik, kobieta twierdziła, że ma przy sobie bilet, ale w wyniku szarpaniny nie może go znaleźć. Opowiada, że zachowanie kontrolera była agresywne. "Zachowanie kanara było naganne, bo nawet jeśli wspomniana pani pasażerka nie miała biletu, kontroler nie powinien nikogo szarpać, przewracać czy podduszać, tak jak to miało miejsce" - pisze w wiadomości wysłanej do Gazeta.pl. Dodaje, że inni pasażerowie i kierowca autobusu wstawili się za kobietą, ale nie przyniosło to skutku. Na koniec kontroler miał jeszcze wyrwać kobiecie torebkę i wybiec z nią z autobusu. Opowiada, że po chwili z nią wrócił, ale kierowca nie wpuścił go już do autobusu - zamknął drzwi i zapowiedział, że wezwie na miejsce policję i powiadomi o wszystkim przełożonych. 

Nachodzi mnie refleksja, dlaczego ZTM zatrudnia ludzi z brakiem nie tylko jakiejkolwiek kultury, ale wręcz zachowujących się jak przestępcy? Czy brak biletu usprawiedliwia tak brutalne i agresywne zachowanie?

- pyta pan Piotr. 

Kontroler przedstawił inną wersję wydarzeń

Na miejsce faktycznie została wezwana policja. Oficer prasowa Komendy Rejonowej Policji na Woli informuje, że policjanci rzeczywiście interweniowali w poniedziałek przy ul. Kasprzaka. - Między pasażerką a kontrolerem biletów doszło do awantury - mówi podkom. Marta Sulowska.

Z relacji kontrolera wynika, że do awantury doszło, gdy chciał wypisać kobiecie mandat, ponieważ ta skasowała bilet dopiero w momencie, gdy zobaczyła, że pracownicy ZTM zaczęli kontrolę w pojeździe. Pasażerka zarzucała mężczyźnie, że zaczął się szarpać. Inaczej sytuację widział kontroler: tłumaczył, że chciał zatrzymać pasażerkę, bo nie stosowała się do żadnych poleceń, nie chciała m.in. okazać dokumentów.

- Policja na tę chwilę [piątek, 12 lipca - przyp. red.] nie prowadzi żadnego postępowania związanego z tą interwencją. Obie osoby zostały pouczone o tym, jakie kroki mogą podjąć, ale do tej pory żadna z nich nie zgłosiła się na komendzie, aby złożyć zawiadomienie - mówi podkom. Sulowska.

Sprawę skomentował na naszą prośbę Zarząd Transportu Miejskiego. Tomasz Kunert, kierownik działu prasowego ZTM, mówi, że sprawa jest w trakcie wyjaśniania. Dodaje, że wersja, którą przedstawił kontroler zatrudniony przez ZTM, jest inna niż to, co opisał nasze czytelnik. Zarząd zwrócił się już o udostępnienie nagrań z monitoringu autobusu i monitoringu miejskiego oraz o raport kierowcy, który prowadził autobus. 

Zależy nam na dokładnym wyjaśnieniu sprawy, nie akceptujemy niewłaściwych zachowań kontrolerów w stosunku do pasażerów

- informuje Tomasz Kunert. 

Więcej o:
Komentarze (117)
Kontroler miał szarpać i podduszać pasażerkę bez biletu. ZTM: On przedstawił to inaczej
Zaloguj się
  • peryskopowy liopleurodon

    Oceniono 43 razy 41

    Coś mi tu nie gra ponieważ nie mogła skasować biletu już w trakcie jazdy ponieważ kanary po wejściu momentalnie blokują kasowniki. Miałem podobną sytuację gdy tramwaj ruszył a ja chciałem skasować bilet już nie mogłem, Jestem niepełnosprawny( poruszam się z laską), Zaznaczam nie miałem zamiaru jechać na gapę. Inaczej twierdził kontroler.

  • siwywaldi

    Oceniono 45 razy 27

    "Nachodzi mnie refleksja, dlaczego ZTM zatrudnia ludzi z brakiem nie tylko jakiejkolwiek kultury, ale wręcz zachowujących się jak przestępcy? Czy brak biletu usprawiedliwia tak brutalne i agresywne zachowanie?"
    =============================================================
    Odpowiedź jest prosta: ŻADEN kulturalny człowiek, nie wytrzyma w tym zawodzie dłużej niż dzień. Bo sprawdzający przestrzeganie prawa kontroler, jest kulturalnie JEDYNIE przez tych, którzy posiadają ważne bilety. Natomiast dla gapowiczów jest śmieciem, ormowcem, nierobem, złodziejem - to TYLKO KILKA najczęściej używanych epitetów .
    I co ciekawe, w odróżnieniu np. od Niemców, zdecydowana WIĘKSZOŚĆ polskiego społeczeństwa bierze w obronę gapowiczów a nie kontrolerów. A przecież konflikt wywołują nie kontrolerzy, tylko gapowicze, bo skoro komuś "szkoda" 4 zł na bilet, to TYM BARDZIEJ zrobi wszystko, by nie zapłacić wielokrotnie wyższej kary za jazdę na gapę.

    A teraz kochani miłośnicy złodziei okradających miejskich , dotowanych też i z WASZYCH podatków przewoźników mnie minusujcie. Tyle, że miejcie świadomość, że każdy minus, potraktuję jako akceptacje smutnej rzeczywistości, że niestety żyję w kraju, w którym drobny, żałosny złodziejaszek, jest ceniony WYŻEJ, niż uczciwie pracujący. Nawet jako "kanar", bo to TEŻ praca :-)

  • gonzoe

    Oceniono 40 razy 20

    Byłem już parę razy świadkiem tak bandyckiego zachowania kanarów, że do końca życia straciłem szacunek do osób wykonujących ten zawód.

    P.S. Uprzedzając trolli - zawsze miałem przy sobie ważny bilet.

  • Artur Cybulski

    Oceniono 23 razy 19

    A czy w tym autobusie był monitoring? Jeśli tak to wystarczy zabezpieczyć nagranie i wtedy będzie wiadomo kto ma rację

  • radon13

    Oceniono 16 razy 12

    Jeśli skasowala bilet to miała skasowany bilet i moga sie ... Kontrola blokuje kasowniki. Sprawdzamy nagranie i za stosowanie bezprwawnego przymusu prokurator .

  • zmichalg1

    Oceniono 13 razy 11

    > Zarząd zwrócił się już o udostępnienie nagrań z monitoringu autobusu

    Swego czasu byłem świadkiem, jak kierowca autobusu przytrzasnął drzwiami wysiadającą kobietę tak, że ta upadła na chodnik. Zareagował dopiero na krzyki pasażerów. Podszedłem do kierowcy i poprosiłem o numer służbowy, aby sprawę zgłosić. Udostępnił go. Tego samego dnia wysłałem zawiadomienie do ZTM, aby zabezpieczyli monitoring, gdyby kobieta chciała sprawę eskalować.
    Jakiś czas później dostałem następującą odpowiedź:

    "W związku z Pana skargą dotyczącą niewłaściwie realizowanej usługi przewozowej autobusem linii 167 pragniemy przeprosić [...]. Uprzejmie wyjaśniamy, że kierujący złożył wyjaśnienie, z którego wynika, iż nikt nie zgłosił mu opisanej wyżej sytuacji. Z treści Pana skargi nie wynika, by poinformował Pan kierującego o zdarzeniu. Brak monitoringu utrudnia dokonanie jednoznacznych rozstrzygnięć [...]"
    Podpisane: Wojciech Ulikowski, Dyrektor Biura Zarządu i Strategii

    Reasumując:
    1. wszyscy pasażerowi krzyczą kierowcy, że przytrzasną drzwiami kobietę, ale... kierowcy nikt tego nie zgłosił i (biedaczek) o niczym nie wie,
    2. w autobusie kamery są, ale monitoringu brak.

  • ms.obiora

    Oceniono 12 razy 10

    Swoją drogą zawsze bawi mnie słuchanie tłumaczeń pasażerów bez biletu. Ostatnio dostałam mandat, z rozpędu zamiast przez bramki, zjechałam windą prosto na peron i dopiero w wagonie na widok Panów mnie olśniło. Zapłaciłam, mandat na pamiątkę wpięłam do kalendarza tuż przy wpisie "doładować kartę miejską" :) Za to kilka dni później złapali przy mnie takiego rosłego byczka. Najpierw mu ktoś umierał, później był w szpitalu, później zaczął się burzyć jak go niesprawiedliwie chcą ukarać. Żal... Zero godności i przede wszystkim szacunku do ludzi, którzy wykonują swoją pracę.

  • waldek60

    Oceniono 19 razy 9

    Nie mam biletu, nie stawiam oporu . Przyjmuje mandat i nikomu włos z głowy nie spada. Nie wierzę, że kanar tak ochoczo szarpie się z kobietą przy tłumie ludzi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX