Lekarze pomagali gangsterowi unikać odsiadki 25-letniej kary za zabójstwo. Policja zatrzymała 14 osób

Dariusz D., skazany na 25 lat za napad z zabójstwem, od ponad pięciu lat tłumaczył, że nie może wrócić do więzienia, bo nie pozwala na to stan jego zdrowia. Okazało się jednak, że wszystkie zaświadczenia lekarskie były fałszywe. Lekarze wypisywali je, mimo że mężczyzna był zdrowy. Policja z Warszawy zatrzymała w tej sprawie 14 osób, w tym siedmiu lekarzy.

Stołeczna policja z wydziału do walki z korupcją przeprowadziła akcję na dużą skalę. We wtorek rano do drzwi kilkunastu mieszkań w Warszawie i jej okolicy zapukali funkcjonariusze. W sumie zatrzymano 14 osób, które są podejrzane o pomoc skazanemu w uniknięciu 25-letniej odsiadki w więzieniu. 

Dariusz D. przez pięć lat unikał więzienia dzięki fałszywym zaświadczeniom lekarskim

Jak informuje warszawska policja, wśród zatrzymanych są lekarze oraz osoby, które korzystały z ich usług. Funkcjonariusze tłumaczą, że większość z nich pomagała 44-letniemu Dariuszowi D. uniknąć odpowiedzialności karnej - mężczyzna został skazany na 25 lat więzienia. Zatrzymani lekarze mieli wypisywać skazanemu "lewe" zwolnienia i fałszywe zaświadczenia o złym stanie zdrowia, aby 44-latek mógł spędzać czas we własnym domu, nie za kratami. Oprócz lekarzy, wśród zatrzymanych znaleźli się również sam Dariusz D., Krzysztof P. oraz ich żony Anna D. i Marta P. Wszyscy mieli podżegać do potwierdzania nieprawdy w dokumentacji medycznej oraz namawiać doktorów do składania fałszywych zeznań. W zamian lekarze otrzymywali korzyści materialne. 

Dariusz D., ps. "Strychu", to znany w latach 90. gangster, zamieszany w napad rabunkowy na właściciela kantoru i jego żonę. Zdzisław S. nie przeżył kilku strzałów, które napastnicy oddali do niego z broni palnej. W 1997 roku sąd skazał sprawców. Dariusz D. - jeden z trzech uczestniczących w napadzie - usłyszał wyrok 25 lat więzienia. Był jedną z osób, która strzelała do ofiar. Jak informuje tvp.info, "Strychu" opuścił jednak więzienie 10 lat przed zakończeniem wyroku. W 2011 roku został zwolniony ze względu na stan zdrowia jego matki, a niedługo później poinformowano, że sam poważnie podupadł na zdrowiu. Z relacji stołecznych policjantów wynika, że Dariusz D. "siedział w wózku, ślinił się i nie ruszał". Przez kolejne pięć lat "Strychu" tłumaczył, że nie może wrócić do więzienia i przedstawiał kolejne zaświadczenia od psychiatrów i neurologów. Wpadł dopiero w 2017 roku, kiedy wracał razem z żoną Anną z wycieczki z Holandii. Mieli za sobą próbki marihuany. Pomimo że już wcześniej biegli podejrzewali, że Dariusz D. symuluje, dopiero wtedy zaczęto dokładnie przyglądać się, co przez ostatnie lata robił mężczyzna. 

Prokuratura w Warszawie właśnie przedstawiła Dariuszowi D. 19 zarzutów związanych z podżeganiem lekarzy do wystawiania fałszywej i niezgodnej z prawdą dokumentacji medycznej. Inni podżegający także zostali oskarżeni:  Annie D. przedstawiono 18 zarzutów, Krzysztofowi P. prokurator przedstawił 14 zarzutów, a Marcie P. - 7 zarzutów. Wszyscy zostali tymczasowo aresztowani przez sąd. Prokuratura postawiła zarzuty także siedmiu lekarzom. Dwoje z nich trafiło do aresztu na trzy miesiące, a w przypadku reszty oskarżonych wystarczyło poręcznie majątkowe. Na jaw wyszło również, że jeden ze specjalistów medycyny ma zakaz wykonywania zawodu. Żaden z nich nie przyznał się do winy.

Więcej o:
Komentarze (71)
Lekarze pomagali gangsterowi unikać odsiadki 25-letniej kary za zabójstwo. Policja zatrzymała 14 osób
Zaloguj się
  • jottsp

    Oceniono 76 razy 74

    sam fakt ze skazany za napad z zabojstwem moze sie wyreklamowac zwolnieniem lekarskim wystawionym przez lekarza "na miescie" (a nie wieziennego) jest patologiczny

  • wiserius

    Oceniono 37 razy 37

    Jestem ciekaw, czy lekarze, którym zostanie udowodniony współudział w tym przekręcie, stracą prawo wykonywania zawodu i wylecą z niego?

  • ceppisowski

    Oceniono 29 razy 25

    No wiec tak, mamy jedna sprawe a wiele problemow!!!!!
    1) Czy Naczelna Izba Lekarska wypierd...... kryminalistow ekarzy z zawodu? Opowiedz niestety brzmi PRAWDOPODOBNIE NIE. Liczba wypierd..... z zawodu lekarzy w Polsce jest najnizsza na swiecie bo w zasadzie takich przypadkow nie ma. I nie jest usprawiedliwieniem ze ktos powie "5 lat w wiezieniu dla lekarza jest koncem kariery - tak nie jest"
    2) Dlaczego chory kryminalista, nie moze przebywac w wiezieniu czy w szpitalu "wieziennym".
    Dlaczego nawet i uczciwie chory psychicznie, nie idzie do strzezonego lepiej oddzialu psychiatrycznego w szpitalu psychiatrycznym? Moim zdaniem to spowodowaloby prawie calkowite rozwiazanie problemu oszukiwania z lewymi diagnozami lekarzy oszustow

  • gaciekesikowej

    Oceniono 21 razy 19

    długie pobyty w pierdlu dla wszystkich, to będzie czas refleksji nad swoim marnym żywotem

  • tegepe

    Oceniono 15 razy 15

    Polski horror! Zbrodniarz nie może się leczyć w więzieniu szpitalnym i przebywa latami w swoim domu?

  • berserc

    Oceniono 12 razy 12

    Nikt nie sprawdził zaświadczenia wydanego przez lekarza z zakazem wykonywania zawodu?? To państwo jest tylko kupą gruzu i tektury!

  • groupen

    Oceniono 8 razy 8

    Super wiadomość.
    Za dupska i do kryminału !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX