Mężczyzna na elektrycznej hulajnodze potrącony przez lawetę na przejściu. Wjechał na czerwonym

W okolicy stadionu Legii doszło do wypadku. Mężczyzna na hulajnodze został potrącony przez holownik. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że osoba na jednośladzie wjechała na przejście na czerwonym świetle.

W sobotę około godziny 14 doszło do wypadku na Wisłostradzie w Warszawie. Na jej skrzyżowaniu z ul. Łazienkowską samochód potrącił pieszego na przejściu dla pieszych. 

Mokotów. Mężczyzna na hulajnodze potrącony przez lawetę

Jak informuje Komenda Stołeczna Policji w rozmowie z Tvnwarszawa.pl, 30-letni mężczyzna, który jechał na elektrycznej hulajnodze, został potrącony na przejściu dla pieszych przez lawetę marki Renault. 30-latek trafił do szpitala z obrażeniami. Wiadomo również, że kierowca holownika był trzeźwy. 

Policja nadal prowadzi postępowanie, które będzie ustalać okoliczności wypadku. - Ze wstępnych ustaleń wynika, że jednoślad wjechał na przejście na czerwonym świetle - mówi Piotr Świstak z sekcji prasowej KSP.

Przypominamy, że w świetle prawa osoby podróżujące na hulajnogach elektrycznych wciąż traktowane są jak piesi. Oznacza to, że mogą poruszać się tylko po chodnikach. Mogą również przekraczać przejścia dla pieszych nie schodząc z pojazdów. Nic nie usprawiedliwia jednak wjeżdżania na nie na czerwonym świetle.

Więcej o:
Komentarze (162)
Mężczyzna na hulajnodze potrącony przez lawetę na przejściu. 30-latek wjechał na czerwonym
Zaloguj się
  • krynolinka

    Oceniono 56 razy 42

    Do czasu gdy ktoś nie zginie, potrącony przez hulajnogę z napędem elektrycznym, będzie władza bagatelizować problem. Po pierwszym śmiertelnym wypadku spowodowanym przez osobę uchodzącą za pieszą, napiszą jakiś bubelek. Że tylko w ciągu dnia będzie można jeździć na hulajnodze albo, trzeba będzie mieć badania lekarskie jak dla kosmonautów.

  • donek.na.madagaskar

    Oceniono 45 razy 33

    "pieszy" na elektrycznej "hulajnodze" poruszajacy się z bezszelestnie z prędkością szybszą niż rower ma pierwszeństwo na przejściu...?
    żenada. zmieńcie to "prawo" jak najszybciej!

  • esobrio

    Oceniono 53 razy 29

    No dalej biegli, zacznijcie analizować zapisy monitoringu, może laweta jechała 1km/h ponad limit prędkości i będzie można orzec winę kierowcy!

  • jeak

    Oceniono 39 razy 27

    "(...) w świetle prawa osoby podróżujące na hulajnogach elektrycznych wciąż traktowane są jak piesi."

    BZDURA!!! przepis dotyczy hulajnogi (napęd nogą), a nie elektrycznego pojazdu typu motorower.

  • sztucznypolak

    Oceniono 30 razy 18

    Wjechal (przepraszam , "wszedl" bo to przeciez "pieszy") na czerwonym. O czym tu dyskutowac?
    Niewazne, czy na hulajnodze lezal, czy niosl ja na plecach.

  • glowny_pasazer

    Oceniono 27 razy 17

    Kolejna eko-kasta, której przepisy "nie dotyczą"?

  • flyer

    Oceniono 15 razy 15

    Przestańcie powtarzać głupoty po jakimś niedorobionym prawniku i policjantach po szkółce salutowania - zgodnie z PoRD [KD] hulajnoga elektryczna spełnia kryteria motoroweru z napędem elektrycznym a hulajnoga "nożna" [elektryczna zresztą też] nie jest dopuszczona do ruchu po drodze [w tym chodniku - zgodnie z definicją U.PoRD i U. o drogach publicznych].

  • stach_79

    Oceniono 19 razy 15

    Niestety rowerzysta czy ktokolwiek na hulajnodze myśli, ze jego przepisy jazdy nie obowiązują - bez świateł (przejeżdzanie na pasach nawet jak mają czerwone - grozi potrąceniem przechodnia), bez znaków... często pod prąd! Prawo jazdy rowerowe powinno istnieć i powinno być podstawą do wlepiania mandatów.

  • twzelnik

    Oceniono 35 razy 13

    Wprawdzie to nie ma praktycznie żadnego związku z wypadkiem, ale warto po raz kolejny zauważyć, że coraz bardziej potrzebne są regulacje dotyczące pojazdów typu segway, deskorolka z napędem, hulajnoga i wszelkich innych tego typu. Z własnym napędem, z napędem wspomagającym i bez silnika.

    Jedne trzeba wpuścić na drogi tak jak motorowery, inne na chodniki, być może niektórych zakazać w ruchu publicznym. Trzeba też uwzględnić, że kolejne pomysły będą się pojawiać w miarę szybko, więc należy wprowadzić kategorie pojazdów i nowym produktom przypisywać jedną z nich.
    Przy okazji: warto wpuścić rowery na chodniki! One i tak tam są, czasami legalnie, czasami nie. Warto to zalegalizować - zamiast znaków dopuszczających jazdę rowerami, wprowadzić znaki zabraniające (czyli zmiana "defaultu". Oczywiście trzeba też wyraźnie zaznaczyć, że pieszy ma pierwszeństwo i jego bezpieczeństwo jest tutaj priorytetem. I nie słuchać rowerowych faszystów, którzy zawsze powiedzą, że ich zdaniem jadą bezpiecznie, że tego nie sposób zmierzyć, że nie muszą mieć prędkościomierzy, itp. Na świecie obowiązują zapisy o niebezpiecznej jeździe. Da się.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX