Mokotów. Siedmiolatek miał w plecaku scyzoryk. Dyrektorka szkoły od razu wezwała policję

Mokotów. Pracownicy szkoły podstawowej zauważyli, że siedmioletni uczeń ma za sobą "niebezpieczny przedmiot". Natychmiast zawiadomiono policję. Asp. szt. Koniuszy tłumaczy, że chłopiec miał w plecaku scyzoryk.

Na Mokotowie doszło do niepokojącego incydentu w szkole podstawowej. Pracownicy szkoły zauważyli, że jeden z uczniów ma ze sobą "niebezpieczne narzędzie". 

Mokotów. 7-latek ze scyzorykiem w plecaku 

Jak podaje Radio Zet, szkoła natychmiast wezwała na miejsce policję oraz mamę 7-latka.

Jak się okazało, "niebezpiecznym narzędziem" był scyzoryk. - Policjanci ustalają teraz, dlaczego chłopiec miał go ze sobą - mówi asp. szt. Robert Koniuszy, oficer prasowy komendy policji na Mokotowie. Jak jednak podkreśla policjant, noszenie ze sobą scyzoryka nie jest zakazane.

Więcej o:
Komentarze (188)
Mokotów. Siedmiolatek miał w plecaku scyzoryk. Dyrektorka szkoły od razu wezwała policję
Zaloguj się
  • emazkawka

    Oceniono 127 razy 109

    Za moich czasów każdy chłopiec miał scyzoryk albo finkę. Bawili się nimi w piaskownicy, rzucając tak aby wbił się w piasek albo ziemię. Każdy harcerz był wyposażony w finkę i nikt z tego powodu nie ucierpiał, nikomu palców nie ucięło, ani głowy. No bez przesady.

  • gryfb

    Oceniono 73 razy 63

    Kiedyś każdy harcerz z finką latał, a teraz strach córce na lekcje techniki szydełko dać. Nie mówiąc o igle. Czy nożyczki jeszcze można, czy też zakazane?

  • mer-llink

    Oceniono 66 razy 46

    Dzielni Śledczy.
    Od razu zabrali się za malucha ze scyzorykiem.
    A inny maluch, np. pan KAczynski Jarosłąw, Prezes i Brat, ma w plecaczku Dwie Wieże za miliard z haczykiem.
    Jeszcze inny, pan Morawiecki, syn Kornela, Mateusz ma w tornistrze działeczkę atrakcyjną, odkupioną po cichu od Kościoła (Kościól ja dostał za free od państwa - czyli OD NAS, PODATNIKÓW).
    I za to nasi Śledczy się wcale nie wezmą. Nigdy. Zakład?

  • elemir

    Oceniono 59 razy 45

    Otóż właśnie "noszenie scyzoryka" nie jest zakazane i nie było żadnych
    podstaw do robienia chłopakowi trudności. To nie narzędzia zabijają
    tylko ludzie. W Wielkiej Brytanii obecnie za trochę większy scyzoryk
    (ostrze powyżej 3 cali) można trafić do więzienia na ... 4 lata.

    I co? I nic - nie ma tygodnia, żeby w Londynie kogoś nie zadźgano.
    Całe dzieciństwo chodziłem ze scyzorykiem w kieszeni - graliśmy
    w noża i w pikutki, wycinali łódki z kory, ostrzyli kijki do pieczenia
    kiełbasek itd. Siedmio, ośmio, dziewięciolatki. Do głowy by nie przyszło
    nikomu użyć noża przeciwko koledze z podwórka.

    To W GŁOWACH jest problem, a nie w kieszeniach.

  • sopoko-spoko

    Oceniono 69 razy 41

    Mam nadzieję że dyrekcja szkoły zostanie pociągnięta do odpowiedzialności za nieuzasadnione wezwanie policji i narażenie państwa na koszty związane z nieuzasadnioną akcją. Poza tym policja mogła być w tym czasie potrzebna gdzie indziej. Ktoś mógł nie otrzymać pomocy.

  • H2O H2O

    Oceniono 40 razy 36

    Z Amerykanów się śmialiście... A tu mamy rodzimą histerię.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX