Nocny Market wraca na Dworzec Główny! Dzięki kolejarzom "bonusowy sezon" startuje już 17 maja

Nocny Market wraca na swoją stałą lokalizację - perony Dworca Głównego w Warszawie. Już 17 maja startuje "bonusowy sezon" i ponownie będzie można spędzić czas w jednym z najpopularniejszych miejsc sezonu letniego.

Nocny Market jednak powraca. Pod koniec sezonu w 2018 roku organizatorzy poinformowali, że w październiku Nocny Market zakończył swoją działalność na Dworcu Głównym. Już sezon wcześniej było blisko zamknięcia targu, ze względu na planowane w tej okolicy roboty budowlane (na jesieni tego roku na stację mają wrócić pociągi). Ostatecznie okazało się, że prace nie ruszą przed końcem sezonu i PKP udostępniło teren organizatorom Nocnego Marketu.

Nocny Market wraca na Dworzec Główny

Okazuje się, że prace nad nowym dworcem nie idą najlepiej. Miłośnicy kolejarstwa mogą być niepocieszeni, ale dla tych, którzy kochają street food, to świetna wiadomość. Organizatorzy właśnie poinformowali, że Nocny Market w tym sezonie wraca i to w dodatku w tym samym miejscu - na Perony nieczynnego dworca Warszawa Główna Osobowa przy ul. Towarowej 3

Skąd ta zamiana? Już wcześniej organizatorzy zapewniali, że w 2019 roku Nocny Market wróci, choć nie podawali lokalizacji. W środę wytłumaczyli, że powrót na Dworzec Główny udał się dzięki "uprzejmości PKP SA, PKP Polskie Linie Kolejowe SA, Trakcji PRKiI i Stacji Muzeum" oraz temu, że prace budowlane, choć już trwają, nie objęły jeszcze terenu peronu. Oznacza to, że możemy liczyć na "Bonusowy sezon Nocnego Marketu". 

Otwarcie sezonu w Nocnym Markecie planowane jest na 17 maja, w piątek. Nocny Market będzie otwarty w każdy piątek i sobotę w godzinach 17.00-1.00, a w niedziele w godzinach 16.00-23.00. Dodatkowo od 23 maja Nocny Market będzie można odwiedzać także w czwartki w godzinach 17.00-0.00.

Nocny Market w Warszawie

Nocny Market pierwszy raz pojawił się na dworcu Warszawa Główna w czerwcu 2016 roku. Przez dwa lata rozpoczynał swoją działalność w maju i kończył w październiku - warszawiacy mogli go odwiedzać w weekendy od 17 do 1 w nocy. Ze względu na oryginalny klimat Nocny Market szybko stał się niezwykle popularnym miejscem na mapie Warszawy. Przyciągała zwłaszcza różnorodna oferta gastronomiczna - mogli tam coś dla siebie znaleźć zarówno amatorzy kuchni europejskiej, meksykańskiej czy z z Dalekiego Wschodu. Na pomysł targu jego organizatorzy wpadli w Bangkoku, gdzie nocne jedzenie jest na porządku dziennym

Więcej o:
Komentarze (24)
Nocny Market wraca na Dworzec Główny! Dzięki kolejarzom "bonusowy sezon" startuje już 17 maja
Zaloguj się
  • asperamanka

    Oceniono 23 razy 21

    „Na pomysł targu jego organizatorzy wpadli w Bangkoku, gdzie nocne jedzenie jest na porządku dziennym”
    ================

    Istota nocnych marketów w Azji polega na tym, że uliczni sprzedawcy jedzenia, których jest tam zatrzęsienie w każdym punkcie miast, wieczorem gromadzą się w jednym miejscu w centrum i mają dodatkowy zarobek, a klienci walą tłumnie na jedzenie w dużym wyborze i w przystępnej cenie. Mnie zresztą najbardziej podobał się nocny market w Taipei. Bangkok w porównaniu z nim to syf.

    W Polsce nie ma tradycji ulicznego jedzenia, więc i sprzedawców na nocny market nie ma. Są restauratorzy, którzy robią sobie promocję wystawiając tam stoiska ze swoimi produktami w paskarskich cenach, i są ludzie którzy chodzą się tam pokazać, a nie zjeść, bo ich nie stać. Podobnie jak do „klubokawiarni” nad Wisłą - idą tam się pokazać i wypić jednego drinka, a zasadniczą część procesu nayebywania się odbywają na „biforkach” i „afterkach” pod chmurką alkoholami z okolicznej Biedronki i Orlenu ;-)

  • ergiel

    Oceniono 16 razy 8

    Ceny z droższych restauracji, miniaturowe porcje na plastikowych talerzykach, słaba jakość. Powodzenia, nie wracajcie w tej formule, lepiej żebyście zniknęli.

  • shtalman

    Oceniono 9 razy 7

    Pomiędzy tęczowymi matkami boskimi a stodołowymi zwidami 7-letniego złodzieja adidasów vel Jojo, jest jedyna pozytywna i szczęśliwa informacja dziś, no chyba że Kryształek Deweloper wyzionie ducha

  • sprostowany

    Oceniono 10 razy 6

    jeżeli miłośnicy kolejnictwa to "miłośnicy kolejarstwa", to street food absolutnie nazwijmy "ulicznictwo żarciowe".

  • wmr2000

    Oceniono 14 razy 6

    To imitacja nocnych marketów z Tajpej czy Bangkoku

  • comentarista

    Oceniono 21 razy 3

    Mnie tylko zastanawia, jak organizatorzy dogadują się z Sanepidem. W tym miejscu żywność serwowana jest z namiotów, nie ma tam nawet bieżącej wody. Za jedyne sanitariaty służą Toi-Toie, z których przecież korzystają również pracownicy. Czym myją i dezynfekują ręce? Mokrymi chusteczkami i żelem z Rossmanna? Bywalcom polecam dwa razy zastanowić się, czy warto narażać zdrowie, a odpowiednie służby zachęcam do sprawdzenia, dlaczego Sanepid jeszcze tego syfu nie zamknął.

  • krikrikrikri

    Oceniono 21 razy -3

    Prawie jak Camden Town w Londynie. Bardzo prawie. Ceny podobne, zarobki 6 x niższe, dużo mniejszy wybór. W Londynie chyba najfajniejsza dzielnica, w Warszawie tory i krzaki. Może dla lewicowych nowoczesnych hipsterów ze wsi w obcisłych rurkach to rarytas, ale tak naprawdę to jest nędzna podróbka z wysokimi cenami dla lemingów.

  • carolina_reaper

    Oceniono 11 razy -5

    Aaaaa...rozumiem , ze to hipstersko pokazac sie tam, obowiazuje dress code typu rajstopy meskie do tego buty w szpic i brody....aaaaaa

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX