Śródmieście. Jechał na hulajnodze jezdnią zamiast chodnikiem. W dodatku z dzieckiem

W wielkanocny poniedziałek na ulicy Marszałkowskiej w Warszawie sfotografowano mężczyznę, który jechał na hulajnodze elektrycznej po jezdni zamiast chodnikiem. W dodatku przemieszczał się na niej razem z dzieckiem. Teraz - zgodnie z prawem o ruchu drogowym - może mu grozić do 500 złotych mandatu.

W poniedziałek 22 kwietnia reporter Agencji Gazeta sfotografował mężczyznę, który jedzie ulicą Marszałkowską między samochodami, zamiast poruszać się po chodniku, który znajduje się tuż obok. W momencie sfotografowania mężczyzna przejeżdżał akurat przez przejście dla pieszych. Jechał na hulajnodze wraz z dzieckiem, które stało na hulajnodze przed nim.

Śródmieście. Jechał jezdnią na hulajnodze elektrycznej

- To niewątpliwie wykroczenie - komentuje nadkom. Robert Szumiata z komendy policji w Śródmieściu. Zgodnie z kodeksem drogowym użytkownicy hulajnóg elektrycznych są traktowani tak samo jak piesi i mogą się poruszać wyłącznie po chodnikach. Jeśli nie stosują się do przepisów, grozi im od 20 do 500 złotych mandatu. Analogiczna kara grozi za poruszanie się na hulajnogach elektrycznych po ścieżkach rowerowych. Wyjątkiem jest sytuacja, w której w pobliżu nie ma chodnika - wówczas przepisy dopuszczają, żeby użytkownicy hulajnóg poruszali się lewym poboczem drogi lub lewą krawędzią jezdni. 

Poprosiliśmy wydział ruchu drogowego o informację ws. dalszego postępowania i ewentualnego wymierzenia kary sfotografowanemu mężczyźnie. Czekamy na odpowiedź.

Przypomnijmy, że w zeszłym tygodniu na Krakowskim Przedmieściu piesza została potrącona przez nastolatka jadącego na hulajnodze chodnikiem. Trafiła do szpitala, ale ostatecznie to ona dostała mandat w wysokości 50 złotych, bo "nagle zmieniła pozycję, narażając się na zderzenie. Mandat wystawiono zgodnie z art. 3 o prawie drogowym, który nakłada na uczestnika ruchu "obowiązek zachowania ostrożności" oraz nakazuje unikania działań mogących spowodować zagrożenia dla bezpieczeństwa i porządku ruchu drogowego.

---

Działajmy razem na rzecz zapobiegania plastikowej epidemii. Jeśli chcesz pomóc - wpłać datek >>

embed
Więcej o:
Komentarze (181)
Śródmieście. Jechał na hulajnodze jezdnią, zamiast chodnikiem. W dodatku z dzieckiem
Zaloguj się
  • tatankaiyotake

    Oceniono 102 razy 86

    Bądźmy poważni - jak jest silnik elektryczny, to już nie jest hulajnoga. Nie wiem gdzie ten badziew powinien jeździć, ale na pewno nie po CHODniku który służy do CHODzenia.

  • komentarz.24

    Oceniono 70 razy 62

    Przestańcie podtrzymywać fikcję, iż jest to "hulajnoga" - to nie jest żadna hulajnoga, a tym bardziej, nie jest pieszym.
    Jest to pojazd (tak, pojazd!), ponieważ:
    1/ jest napędzany własnym źródłem napędu,
    2/ jest zasilany z własnego źródła energii,
    3/ może poruszać się z prędkością ponad 25 km/h,
    To, że nie został opisany w kolejnej nowelizacji ustawy prawo o ruchu drogowym, nie oznacza, że przestał być pojazdem de facto, a tym bardziej, że jest pieszym!
    Dla przypomnienia, czym jest chodnik – "...część drogi przeznaczoną do ruchu pieszych" - tak, pieszych, a nie pojazdów, deskorolkowców, wrotkarzy i rowerzystów.

  • czerniakowianka

    Oceniono 54 razy 48

    Hulajnoga to wg SJP «zabawka służąca do jazdy na jednej nodze, składająca się z deski na kółkach i drążka kierowniczego». Pan szanowny ze zdjęcia na desce hulajnogi... trzyma obie nogi. W definicji nie ma też ani słowa o silniku elektrycznym jako wyposażeniu. Ergo: to nie jest hulajnoga!

  • wmr2000

    Oceniono 48 razy 44

    Niech Pan Kulson wskaże nam przepis, że osoba jadąca pojazdem z silnikiem jest pieszym.

  • pomaranczowoczarny

    Oceniono 34 razy 30

    Dla mnie hulajnoga elektryczna to motorower i tak powinna być traktowana.

  • 1944kumaty

    Oceniono 39 razy 29

    Do niedawna zeby pojechac rowerem po Wawie trzeba bylo go kupic i miec gdzie trzymac. Przez Veturilo naroilo sie od rowerzystek w sukienkach, zakochanych par nieznajacych przepisow i innych januszy. Na hulajnodze ongis jezdzily dzieciaki, teraz kazdy moze wypozyczyc i w zasadzie jezdzic jak chce i gdzie chce, bo takiego pojazdu nie ma w kodeksie drogowym. Dobrze, ze posiadanie broni jest u nas ograniczone, strach pomyslec co by sie dzialo, gdyby ktos wpadl na pomysl aplikacji do wypozyczania pistoletow.

  • acoristis

    Oceniono 44 razy 26

    No to czekamy na list gończy za zbrodzieniem, który jechał hulajnogą! W kazamaty go!
    A swoją drogą pani, która przyjęła mandat za nieuważne poruszanie się po chodniku jako pieszy jest chyba chora mentalnie i warta tego by płacić za głupotę (czyli przyjęcie mandatu). Trzeba było iść do sądu, by tam jednoznacznie określili na jakiej podstawie to pieszy na chodniku ma zachować szczególną ostrożność i nie wolno mu robić gwałtownych zwrotów. Ciekawe jaki byłby wynik takiej sprawy. Przypomnę, że sąd w Lublinie stwierdził, że e-hulajnoga z pewnością NIE MOŻE być traktowana jak pieszy. Warto by policja czasem zainteresowała się nie tylko białymi różami w rękach protestujących, ale i wyrokami sądów w różnych sprawach.

  • van_norden

    Oceniono 28 razy 22

    Zagadka dla kulsonów. Co to jest "pojazd dwu- lub trójkołowy zaopatrzony w silnik spalinowy o pojemności skokowej nieprzekraczającej 50 cm3 lub w silnik elektryczny o mocy nie większej niż 4 kW, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 45 km/h"?

  • as-zalogowany

    Oceniono 25 razy 19

    -A jakby tam wasza matka przechodziła?
    -Matka siedzi z tyłu...
    Bareizmy wiecznie żywe, próby stosowania skostniałego i nie przystającego do rzeczywistości prawa w wykonaniu urzędników jak z PRL...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX