Protest taksówkarzy w Warszawie. Ponad 60 wniosków o ukaranie i 13 mandatów dla taksówkarzy

Protest taksówkarzy chwilowo został zawieszony. Stołeczna policja informuje jednak, że część taksówkarzy, którzy protestowali w poniedziałek w Warszawie trzeba było ukarać. Wystawiono ponad 60 wniosków o ukaranie i kilkanaście mandatów.

Protest taksówkarzy, który odbył się w poniedziałek w Warszawie, nie przebiegł zupełnie spokojnie. Już wczoraj kom. Sylwester Marczak z Komendy Stołecznej Policji informował nas, że policjanci wylegitymowali co najmniej 50 osób, w których przypadku będą kierowane wnioski do sądu o ukaranie. Chodziło przede wszystkim o blokowanie ruchu. 

Czytaj więcej: Protest taksówkarzy w Warszawie. Auta obrzucone jajkami, a w tłumie niesie się "Je*** Ubera"

Protest taksówkarz w Warszawie. Policja ukarała protestujących

We wtorek poznaliśmy nowe dane. Rzecznik KSP informuje, że do sądu trafiło 65 wniosków o ukaranie protestujących w Warszawie taksówkarzy. Kom. Marczak mówi, że większość z nich dotyczy blokowania ruchu, ale wśród znalazł się także jeden dotyczący używania wulgarnych słów. 

Podczas protestu taksówkarzy wystawiono także 13 mandatów. Te z kolei dotyczyły m.in. spożywania alkoholu w miejscu publicznym, posiadania materiałów pirotechnicznych czy zaśmiecania. 

Przypominamy, że choć na poniedziałkowym proteście taksówkarzy nie było niebezpiecznie, doszło do kilku niepokojących i bulwersujących incydentów. Część protestujących zachowywała się agresywnie. Na nagranych podczas przemarszu filmach widać mężczyzn wyzywających kierowców - zwłaszcza tych, których identyfikowano jako kierowców Ubera. 

Kom. Sylwester Marczak mówił również wczoraj, że policja zarejestrowała dwa przypadki obrzucenia samochodów jajkami. Na filmach widać jednak także, że auta były oblewane również farbą. Ofiarą takiego zachowania padł m.in. taksówkarz, który nie brał udziału w proteście, ale przechodził w okolicy innych protestujących. 

Dlaczego taksówkarze protestują?

Protest taksówkarzy w Warszawie to reakcja na przyjęty przez rząd projekt nowelizacji ustawy o transporcie, która pozwala m.in. legalnie działać przewoźnikom typu Uber czy Bolt (Taxify), choć nakłada też pewne ograniczenia. Nowe przepisy mają wejść w życie w styczniu 2020 roku. Nowela ustawy wprowadza m.in. obowiązek licencji na działalność przewozową dla takich spółek jak Uber czy Bolt, a pośrednik musi posiadać także wpis do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej lub KRS. Co więcej, firmy te mają zlecać przewozy tylko licencjonowanym kierowcom, koszt licencji ma być jednak niższy. Politycy zdecydowali też, że aplikacja mobilna może zastąpić taksometr i kasę fiskalną. Zniesiono także obowiązek szkolenia i egzaminów z topografii dla kierowców.

Związkowcy z "Solidarności" domagają się innych zmian. Po pierwsze jest to lepsza egzekucja obowiązującego prawa transportowego, karnego i skarbowego w transporcie zarobkowym przez odpowiednie służby. Kolejnym postulatem jest zaprzestanie prac nad projektem zmian w ustawie, która może przyczynić się do legalizacji szarej strefy w przewozie osób. Ostatnim jest uchwalenie nowelizacji ustawy transportowej wspomagającej polskich przedsiębiorców-taksówkarzy.

Protest został chwilowo zawieszony - taksówkarze czekają na rozmowy z rządem i dopiero wtedy zdecydują, czy chcą to kontynuować czy nie. Jeszcze w tym tygodniu ma odbyć się posiedzenie Rady Dialogu Społecznego, wcześniej na posiedzeniu Rady Ministrów mają zostać omówione postulaty branży - podało Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii. Czytaj więcej>>>

Więcej o:
Komentarze (18)
Protest taksówkarzy w Warszawie. Ponad 60 wniosków o ukaranie i 13 mandatów dla taksówkarzy
Zaloguj się
  • luki.wawa

    Oceniono 21 razy 19

    Na kamizelce jest napisane UBER = HIV
    Jak dla mnie to dno mentalne. Już wiem że nigdy nie zamówię żadnej Złotówy

  • klamtusek

    Oceniono 27 razy 17

    Tępić tą pazerna bandę szemranych cwaniaków, brudasów i śmierdzieli, skoro chcą pracować z ludźmi niech najpierw nad ogładą osobistą i uczciwością popracują.

  • marcin44

    Oceniono 15 razy 11

    12 kwietnia już Warszawiacy o 16:00 organizują protest przeciwko taxsowkarzom...ludziom mają dosyć chołoty, któreś zwykłym ludziom nie pozwala się przemieszczać... teraz grożą blokadą lotnisk, dworców ?! Nigdy nie pojadę już taxi

  • krampus81

    Oceniono 8 razy 8

    Pewnego razu - podroz sluzbowa do Warszawy - wsiadam do taksowki na lotnisku, mowie "dzien dobry", wasaty Janusz nie raczy odpowiedziec, w aucie smierdzi papierosami. Pytam za wczasu, czy moge placic karta, odpowiedz "no jak pan musi...". Odpowiadam, ze nie musze, moge wysiasc. Janusz poczerwienial, i przestal sie odzywac. Po przyjezdzie na miejsce dziad czekal jeszcze na napiwek (ale sie nie doczekal), nie padlo z jego strony ani do widzenia, ani dziekuje, ani pocaluj mnie w d... Ci ludzie protestuja przeciwko strukturalnym zmianom na rynku, niech jeszcze wszcza protesty przeciw wycofaniu telegrafow na poczcie... W uberze wiem ile zaplace na przejazd, jakie auto przyjedzie, i jakie opinie ma kierowca, do tego zazwyczaj istotnie taniej.

  • com4tee

    Oceniono 10 razy 8

    Rząd chyba pogięło że z nimi gada. Jest ich mało, więc niewiele głosów do ugrania. Ludzie są przeciwko nim, bo dobrze pamiętają jak było przed Uberem. Taksówki "TAKI" za 700 pln za pół godziny (i policja pomagająca w poborze tej opłaty), mafia Okęcie okradająca obcokrajowców i co mniej zorientowanych krajan. Mafia "klubowa" w Gdańsku, pobicia pod Dworcem Centralnym, magiczne pstryczki pod siedzeniem do taksometrów - wymieniać dalej? Uber to trochę uczesał i należą mu się brawa. Fakt że rząd staje w rozkroku i coś tam próbuje licencjonować u Ubera to szaleństwo. Jedyne co powinni zrobić to wprowadzić obowiązek zakupu NNW przez wszystkich przewoźników. To wszystko. I tak poszli dalej łachmaniarzom na rękę. Niepotrzebnie.

  • spamboy

    Oceniono 13 razy 7

    Dziękuję za ten materiał. Właśnie się utwierdziłem w przekonaniu z czego chcę w Warszawie korzystać - bynajmniej nie będą to korporacyjne złotówy. Facet w aucie powinien złożyć pozew sądowy, za próby zastraszania i co by nie było być może obawa linczu, zdewastowanie auta (vide tylna wycieraczka, pewnie jeszcze dojdą rysy, nie mówiąc o koniecznym myciu auta). Ja bym się tam nie krepował ciągnąc gnojów do sądu - wygrana w cuglach, pytanie tylko czy rekompensata będzie satysfakcjonująca.

  • tough.pk

    Oceniono 8 razy 6

    wiele lat temu za czasów tzw. "komuny" utkwił mi w pamięci obrazek stających na postoju taxi kilku pasażerów i pytanie podjeżdżającego taksiarza "ktoś w stronę Huty?"...jeśli nikogo nie było to "pan" taksiarz odjeżdżał...od tamtego czasu nic się w ich mentalności nie zmieniło.

  • aetius

    Oceniono 11 razy 5

    Przeciez wiekszosc taksowkarzy to genetyczne zjeby i dno moralne> Wrocie do swoich poprzednich profesji jak murarze, tynkarze i smieciarze z MPO bo przynajmniej taki poziom reprezentujecie.Chcecie strajku to strajkujcie tylko czemu to sie ma odbywac kosztem reszty spoleczenstwa.Typowe warcholstwo jakie bylo za Polski sarmackiej.

  • cejman

    Oceniono 4 razy 4

    Jedzie w taksówce Japończyk. Nagle wyprzedziła ich Yamaha, pasażer na to:
    - Yamaha made in Japan, bardzo szybka maszyna.
    Jadą dalej, a tu wyprzedza ich Suzuki.
    - Suzuki made in Japan, bardzo szybka maszyna! - mówi Japończyk.
    Taksówkarz dojechał do celu, na taksometrze wyświetla się astronomiczna suma.
    - Dlaczego tak drogo? - pyta Japończyk.
    - Taksometr made in Japan, bardzo szybka maszyna. - odpowiada taksówkarz.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX