Protest taksówkarzy w Warszawie. Auta obrzucone jajkami, a w tłumie niesie się "Je*** Ubera"

Protest taksówkarzy rozpoczął się w poniedziałek w Warszawie. Z doniesień medialnych wynika, że w jego trakcie doszło do kilku niepokojących incydentów. Jak podawała w poniedziałek rano stołeczna policja w proteście miało brać udział około tysiąca pojazdów.

Protestujący taksówkarze przejechali w poniedziałek ulicami Warszawy. Akcja oficjalnie rozpoczęła się o godzinie 10, ale już wcześniej warszawiacy mieli problemy z poruszaniem się po mieście i jego okolicach - tworzyły się ogromne korki. O godzinie 11 taksówkarze ruszyli spod Torwaru w stronę Kancelarii Prezesa Rady Ministrów pieszo, gdzie znajdują się obecnie. Protest ma zakończyć się około godziny 17.

Protest taksówkarzy w Warszawie - korki i stłuczka

Tak jak pisaliśmy, jeszcze przed godziną 10 na ulicach Warszawy było bardzo ciasno. Protestujący taksówkarze jeździli w poniedziałek rano bardzo wolno - 40 km/h prawym pasem tras szybkiego ruchu, więc korki były ogromne. Zablokowane w stolicy i jej okolicach były m.in. odcinki tras A2, S2, S8 i krajowa numer 7.

Pomimo że wszyscy jeździli wolno, w poniedziałek rano na Wisłostradzie doszło do stłuczki. TVNWarszawa.pl informuje, że na wysokości mostu Gdańskiego zderzyły się dwa pojazdy  kobieta kierująca oplem wjechała w tył taksówki. Nie stało się nic poważnego - sekcja prasowa Komendy Stołecznej Policji informuje, że na policję nie wpłynęło zgłoszenie dotyczące tej sprawy. 

Protest taksówkarzy. Samochody obrzucone jajkami

Najgoręcej było jednak nie na dogach, a przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów, gdzie oprócz taksówkarzy pojawiło się także wielu policjantów. Nasz reporter Igor Wołek, który jest na miejscu mówi, że przed Kancelarią jest co najmniej tysiąc osób. Protestujący krytykują m.in. Ubera. "Je*** Ubera" - niosą się okrzyki po tłumie. Z rozmów wynika również, że nie chcą oni, aby warszawiacy korzystali z przejazdów oferowanych przez kierowców niemówiących po polsku. 

Taksówkarze mówią, że nie odpuszczą. Jeśli rząd nie zgodzi się na ich warunki, chcą codziennie wracać pod KPRM. Żądają nowej ustawy, która będzie zgodna z ich postulatami

- relacjonuje Igor Wołek. Dodaje, że taksówkarze mają spotkać się ze stroną rządową o godzinie 14. 

Reporter Radia Zet zarejestrował moment, kiedy protestujący taksówkarze atakują kierowcę, który nie uczestniczy w proteście. Na nagraniu widać, że próbują blokować pojazd, a w pewnym momencie jeden z prostujących rzuca w samochód białą farbą. 

Niektórzy uczestnicy akcji mieli także zaatakować inne taksówki, których kierowcy nie brali udziału w strajku. Mieli blokować im przejazd, obrzucać auta jajkami i oblewać je mlekiem. Z doniesień medialnych wynika, że były też próby dewastacji - wyrywanie wycieraczek i lusterek. Musiała interweniować policja.

Rzecznik Komendy Stołecznej Policji, kom. Sylwester Marczak potwierdza w rozmowie z Metrowarszawa.pl tylko, że doszło do incydentów z jajkami, którymi zostały obrzucone dwa samochody. Dodaje, że policja prowadzi w tej sprawie postępowanie. Również nasz reporter widział w rękach protestujących taksówkarzy jajka. - Zauważyła je też policja, która zainterweniowała, zanim ktoś zdążył nimi rzucić - opowiada Igor Wołek. 

Wylegitymowano już co najmniej 50 osób, w których sprawie policja będzie kierowała wnioski do sądu o ukaranie w związku z blokowaniem ruchu 

- dodaje kom. Marczak i podkreśla, że żaden z protestujących nie został ukarany mandatem ani nie został zatrzymany przez policję.

Dlaczego taksówkarze protestują?

Protest taksówkarzy w Warszawie to reakcja na przyjęty przez rząd projekt nowelizacji ustawy o transporcie, która pozwala m.in. legalnie działać przewoźnikom typu Uber czy Bolt (Taxify). Nowe przepisy mają wejść w życie w styczniu 2020 roku. Nowela ustawy wprowadza m.in. obowiązek licencji na działalność przewozową dla takich spółek jak Uber czy Bolt, a pośrednik musi posiadać także wpis do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej lub KRS. Co więcej, firmy te mają zlecać przewozy tylko licencjonowanym kierowcom, koszt licencji ma być jednak niższy. Politycy zdecydowali też, że aplikacja mobilna może zastąpić taksometr i kasę fiskalną. Zniesiono także obowiązek szkolenia i egzaminów z topografii dla kierowców.

Związkowcy z "Solidarności" domagają się innych zmian. Po pierwsze jest to lepsza egzekucja obowiązującego prawa transportowego, karnego i skarbowego w transporcie zarobkowym przez odpowiednie służby. Kolejnym postulatem jest zaprzestanie prac nad projektem zmian w ustawie, która może przyczynić się do legalizacji szarej strefy w przewozie osób. Ostatnim jest uchwalenie nowelizacji ustawy transportowej wspomagającej polskich przedsiębiorców-taksówkarzy.

Więcej o:
Komentarze (105)
Protest taksówkarzy w Warszawie. Auta obrzucone jajkami, a w tłumie niesie się "Je*** Ubera"
Zaloguj się
  • batura3

    Oceniono 89 razy 69

    Mamy wolny rynek - korzystam z usług firmy, gdzie mniej płacę. Proste.

  • gruby13

    Oceniono 76 razy 64

    Taksowkarze xD Protestuja bo pojawila sie konkurencja, ktora wozi szybciej, taniej i ludzie wola jezdzic uberem a nie ze zlotowami. Niedlugo pracownicy Lidla wyjda na ulice w protescie ze ludzie wola chodzic do biedronki...
    To najbardziej kretynski strajk jaki widzialem xD Nauczyciele maja swoje racje i jakies argumenty, nie prowadza lekcji, trzeba sie z nimi liczyc bo moga rozwalic edukacje a co moga taksowkarze? Przeciez jak powiedza ze od jutra w ramach strajku przestana wozic ludzi to kazdy odetchnie z ulga i jeszcze im za to podziekuje xD Te chlopy nie maja zadnego argumentu, moga tylko dreczyc ludzi i blokowac miasto... ale to tez do czasu.

  • sobieryba

    Oceniono 68 razy 62

    "nie chcą oni, aby warszawiacy korzystali z przejazdów oferowanych przez kierowców niemówiących po polsku.."
    ...................................
    wolę "niemówiącego" po polsku niż nadąsanego mruka, który coś odburkuje..

  • zdziwiony6

    Oceniono 58 razy 46

    Napisałem ten komentarz pod innym artykułem na ten temat ale powtórzę tutaj - taksówkarze i sprzedawcy używanych samochodów to najmniej szanowane zawody w Polsce.

  • mczes57

    Oceniono 54 razy 44

    Chcieliby jak za komuny, żadnej konkurencji i pan taksuekarz decydował ile skasuje. O godz 21 nigdzie żadnych taksówe, wszyscy czekali do 22 , no i wtedy kasowali nocną taryfę. Jak im nie pasuje , to niech zmienią zawód.

  • siwywaldi

    Oceniono 57 razy 41

    Głównym wrogiem taksówkarzy jest ta ich część, która kombinuje jak przekręcić klienta. :-(

    Gdyby licencja kosztowała np. 10 tys zł i była wpłacana w formie KAUCJI traconej bezpowrotnie za każdy przekręt, to rynek raz dwa by znormalniał. No i razem z "uberami", powinny zostać wyeliminowane tanie korporacje typu "grosika", bo wożenie pasażerów 20 letnimi rzęchami, europejskiej Stolicy po prostu nie przystoi :-))

  • olal.bana.gw

    Oceniono 36 razy 36

    "ybc zlotowy" pamietacie?
    "Biore na Prage. Panie potrzebuje na Wole do chorej matki. Sp.... Tylko Praga" - pamietacie?

  • vegemot

    Oceniono 45 razy 35

    Najgorsza grupa zawodowa w kraju, w wiekszosci cwaniaczki, buraki, swiete krowy. Pojawila sie konkurencja i wielce oburzeni ze nie moga juz doic i oszukiwac jak wczesniej. Wymuszaja, nie wpuszczaja, blokuja lewy pas, wyzywaja, naciagaja. Wielce oburzeni bo ktos woli korzystac z innych usług, ktore są w pełni legalne. Ja nigdy nie skorzystam z waszych uslug, nawet jak byscie byli 2x tansi od ubera. A teraz srodowy palec i zamawiam konkurencje, a jak sie cos nie podoba to zmienic zawod lub przejsc do ubera

  • bogucjusz

    Oceniono 42 razy 32

    Prędzej wieloryb przejdzie przez ucho igielne, niż skorzystam z "usług" cierpa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX