Komentarze (93)
Upomnienia zamiast mandatów dla warszawskich rowerzystów. Miasto rozpoczęło nową kampanię
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • sykstus_7

    Oceniono 25 razy 11

    Ciekawe ile wcześniej mandatów dostali?
    Jak rower to pojazd to musi być sprawiedliwie:
    - obowiązkowe OC
    - obowiązkowe prawo jazdy lub karta rowerowa
    - obowiązkowe badania techniczne
    - tablice rejestracyjne
    - obowiązkowe badania lekarskie dla kurierów na rowerach
    - akcyza
    - podatek na utrzymanie ścieżek rowerowych

  • goostav234

    Oceniono 16 razy 10

    Ale jak to? Ktoś w ogóle śmiał popełnić myślozbrodnię, aby karać mandatami święte krowy pedalarskie?!!

    Takie jak słynny rozjeżdżacz pieszych na przejściach, ochocki radny Gawryś, ujadający na forum pod nickami hallgrimur i radogost.

  • nessuno

    Oceniono 23 razy 9

    Właśnie o tym będą przypominały panele na 300 rowerach miejskich

    Na 300? Powinno być na wszystkich a i tak się tej dziczy niczego nie nauczy. J ebane pedalarstwo jest bezkarne i na veturillo i na własnych rowerach.

  • mcwidack

    Oceniono 23 razy 9

    a wcześniej dostawali jakieś mandaty? przecież te bezmózgi są całkowicie bezkarne, powodują niebezpieczne sytuacje i odjeżdżają sobie, bo nie ma jak ich zidentyfikować

  • kriso135

    Oceniono 23 razy 9

    Edukowanie pedalarza, to jak uczenie kozy śpiewu. Przecież te matoły wiedzą, że nie mają prawa jeździć po chodnikach, a mimo to jeżdżą. Każdemu złapanemu zqa jazdę po chodniku powinni rekwirować rower i po tygodniu problem by się rozwiązał.

  • ritzy

    Oceniono 35 razy 9

    Kuwa, czytam i własnym oczom nie wierzę. Cyrk, panie, cyrk! W ramach europeizacji Warszawy przez nową ekipę pedalarzom przyznano immunitet! Ale przecież plan mandatów trzeba będzie jakoś wyrobić. Drżyjcie piesi i samochodziarze. Łagodni jak baranki w stosunku do cyklistów na chodnikach, strażnicy miejscy zmienią się w krwiożercze wilki jeśli chodzi o pieszych przechodzących przez jezdnię nie po ich myśli. O tysiącach mandatów za parkowanie już nawet nie wspominam...

    No dobrze, a co się stanie jak rozwydrzeni rowerzyści potrącą członka LGBTQ, zdążającego akurat do dark roomu w specjalnym hostelu? Po czyjej stronie będzie racja?

  • bartekgryko

    Oceniono 12 razy 8

    Nie chcę włączać się w walkę z rowerzystami, sam jestem rowerzystą, ale także pieszym, motocyklistą i kierowcą samochodu. Z niepokojem patrzę na tendencję obarczania obowiązkiem stosowania się do przepisów ruchu drogowego tylko kierowców. Inicjatywy, by pieszy był świętą krową, czy rowerzysta są niemądre. Jeżeli tak wychowamy dzieciaki, to one potem dostaną skuter, auto i będą dalej przekonane, że nie muszą uważać. Że uważać muszą inni, bo ich prawo nie obowiązuje.

  • m33h0w

    Oceniono 36 razy 8

    Dobrze, że nie ma hasła 'Nie przejeżdżam na czerwonym", bo to ulubiony sport pedalarzy.

  • kac

    Oceniono 34 razy 8

    No to się dopiero roweroza rozkręci. Całkiem już bezkarni... oficjalnie.
    Fizyka jednak im nie odpuści, jak będą jeździć bez głowy, to głowę stracą...

  • mercx

    Oceniono 11 razy 7

    widział ktos kiedyś rowerzystę dostającego mandat? Ja nigdy. a rowerem jeżdżę codziennie.

  • dorsai68

    Oceniono 11 razy 7

    A ja właśnie przeczytałem, że Warszawska Masa Krytyczna zapowiedziała na najbliższy piątek rowerową masę krytyczną. Bo "działania miasta są niewystarczające".

    Znaczy, wolą mandaty?

  • sir.fred

    Oceniono 10 razy 6

    Rowerzystom chciałbym uświadomić, że placyk przed warszawską Syrenką nie jest ścieżką rowerową. Nawet jeśli z jednej i drugiej strony ścieżka do niego dociera. Pokrzykiwania na pieszych możecie sobie drodzy koledzy, wsadzić w dudę - o ile przejdą przez lycrę :)

  • green_is_bad

    Oceniono 10 razy 6

    Widzę, że w dalszym ciągu głównym zajęciem ZDM i jego rozwalonego na dwóch stołkach dyrektora, jest masturbowanie pedalarzy. Teraz już na dwie ręce.

  • birdy-niam-niam

    Oceniono 25 razy 5

    rada dla pieszych, którzy doświadczają obecności rowerzystów na chodnikach - wykręcenie wentyla w choćby jednym kole, skutecznie eliminuje pedale rzyganiem z dalszej jazdy.
    przemyślcie to!
    możecie komuś uratować życie lub co najmniej zdrowie.
    jeśli nie dacie rady sami, na pewno pomogą inni piesi, wystarczy poprosić.
    polecam ! to naprawdę działa!

  • rownowaznik

    Oceniono 4 razy 4

    Już to widzę. Mandatów im się nie chciało rowerzystom dawać, to teraz będą za nimi ganiać, żeby upomnienia wręczać.

  • cygnus_x1

    Oceniono 22 razy 4

    W Polsce panuje dziwne przeświadczenie że drastyczne kary załatwiają wszystko. 13 lat mieszkam w Anglii, przez 10 tylko rower, od 3 lat głównie auto. Nie mandaty decydują tu o bezpieczeństwie lecz KULTURA i WZAJEMNE POSZANOWANIE!

  • bolek_i_jego_ozorek

    Oceniono 9 razy 3

    "Nie jeżdżę pod prąd", Dziwne skoro po śródmieściu po wielu ulicach zezwolono na jazdę pod prąd.

  • malignans

    Oceniono 11 razy 3

    A największy problem to agresja, którą widać na każdym kroku na drodze i w postach pod takimi informacjami. Na forum inwektywy, a na drogach przemoc. I to zarówno w wydaniu rowerzystów, kierowców, jak i pieszych. Weźcie się ludzie ogarnijcie! Może dla odmiany trochę zrozumienia i życzliwości.

  • jawro1

    Oceniono 4 razy 2

    Bez sensu. Rowerzysta przytaknie i jedzie dalej. Bo wie że na następnych pasach znowu przytaknie. Może za przekroczenie prędkości samochodem też pouczenie? Nie! Mandat "uczy"

  • stachud

    Oceniono 8 razy 2

    Nie po to zostawiam samochód i biorę rower żeby przepisów przestrzegać. Ja muszę jak najszybciej dotrzeć do pracy.

  • telewy2

    Oceniono 10 razy 2

    Jeżdżę po Warszawie i okolicach rowerem i samochodem, zwyczajowo do pracy jeżdżę rowerem w jedną stronę 35km. I moje obserwacje są takie, że jest trochę rowerzystów, którzy na ścieżkach rowerowych w centrum miasta cisną ile sił w nogach i to jest trochę niebezpieczne. Ale prawda jest taka, że średnio raz na 2 dni mam takie wymuszenie przez samochód, że szkoda mówić. Parę lat temu kobieta potrąciła mnie na zielonym świetle na ścieżce i uciekła z miejsca wypadku. Mi się nic nie stało ale teraz jeżdżę nie ufając nikomu. I są takie miejsca gdzie kierowcom trudno jest zauważyć pędzących rowerzystów ale też są tacy, którzy rowerzystów mają za nic. Ja stosuję taką zasadę, że jak jadę na rowerze to myślę, żeby jechać tak aby kierowcy byli zadowoleni i na odwrót. Wymaga to trochę wolniejszej jazdy, ale ja cisnę na pedały jak wyjeżdżam poza granice miasta, bo moje zdrowie jest najważniejsze.

  • humvee

    Oceniono 10 razy 0

    Niech służby zaczną edukować rolkarzy, hulajnogowców i deskorolkarzy, że jak już muszą jeździć po scieżkach rowerowych to niech też zaczną przestrzegać przepisów. Bo tylko się mówi o rowerzystach i rowerzystach, że oni to samo zło. A więcej zagrożenia robią dzieci które wyjeżdżają uczyć się jeździć na rolkach na ścieżki rowerowe lub dzieciaki co jadą na deskorolce i patrzą w telefon zamiast na drogę. Już nie wspomnę o rozglądaniu się.

  • elazurek75

    Oceniono 14 razy -6

    Z jednej strony irytują mnie rowerzyści, zwłaszcza mężczyźni, którzy slalomem pędzą między ludźmi po chodniku. Ale z drugiej strony gdy idę z dziećmi na rower (mają pow. 12 lat), to najzwyczajniej w świecie boję się po ulicy jechać gdy nie ma ścieżki rowerowej, bo kierowcy nie patrzą. Brat koleżanki ma rękę złamaną, bo potrącił go samochód.

  • alexcomp

    Oceniono 23 razy -7

    Nie rozumiem tylko jednego, zresztą w komentarzach a nie w artykule, gdyż stawianie na edukowanie w miejsce karania zawsze wydaje mi się lepsze i bardziej popłatne w skali społeczeństwa. Nie rozumiem skąd w komentarzach tyle jadu i nienawiści? Faktycznie, każdy z nas na co dzień spotyka się z przypadkami nagannych zachowań i to we wszystkich grupach, w śród pieszych i wśród kierowców i rowerzystów. Nie rozumiem tylko jednego. Dlaczego np. kierowca krytykujący rowerzystów, gdy siada na rower to zachowuje się tak jak ci których krytykował? Duża część z nas przynależy w różnym czasie do każdej z tych grup. Dlaczego więc będąc pieszym idzie środkiem ddr (drogi dla rowerów) bo krócej, dlaczego wsiadając na rower pędzi między pieszymi chodnikiem i przejeżdża po pasach na rowerze, i wreszcie dlaczego wręcz ta sama osoba pała wręcz rządzą mordu gdy jadąc samochodem zobaczy przed sobą człowieka na rowerze? Pozostawię te pytania bez odpowiedzi, gdyż jej nie znam. Sam czasami nie jestem święty. Może warto się nad tym zastanowić?

  • banzai123

    Oceniono 27 razy -9

    Mam prawo jazdy A i B. Jeżdżę po Warszawie samochodem, motocyklem i rowerem, no i siłą rzeczy bywam też pieszym. Tak, są rowerzyści zachowujący się mało odpowiedzialnie, chociażby jeżdżący po zmroku bez oświetlenia, jak jacyś ninja. Ale nikt, absolutnie nikt nie stwarza takiego zagrożenia na drodze jak kierowcy samochodów, a komentarze, które tu czytam, są jedynie potwierdzeniem tego, że to wśród kierowców najwięcej jest osób aroganckich, agresywnych, pozbawionych empatii i odpowiedzialności.

    Kierowcy samochodów w zasadzie systemowo ignorują ograniczenia prędkości w mieście, a podczas wyprzedzania rowerów tylko skromna część (szacunek!) zachowuje minimalny odstęp jednego metra. Również jadąc samochodem ze strony rowerów nie czuję zagrożenia, czuję zagrożenie ze strony jadących z ogromną prędkością, nie używających kierunkowskazów, lawirujących od lewa do prawa rajdowców - zdecydowanie wolę się zderzyć z nieodpowiedzialnym rowerzystą, rowerzysta mnie nie zabije i nie wpadnie po zderzeniu na chodnik, gdzie zabije kolejne osoby. To nie rowerzyści każdego dnia w Warszawie powodują poważne wypadki, które potrafią na godziny zakorkować ulice, rowerzyści też z prostych reguł fizyki nie są w stanie spowodować nawet ułamka zagrożenia, jakie może wygenerować nieodpowiedzialny człowiek w samochodzie.

    I jeszcze to, że potem taki rajdowiec, co to o metrze odstępu od rowerzysty może nawet nie słyszał, wchodzi na forum i się awanturuje, że widział rowerzystę na chodniku - może jak próbowałeś go zabić dzień wcześniej na ulicy, to się po prostu boi? Bo przeciętny kierowca samochodu najwyraźniej nie ogarnia, że w starciu rower-samochód on będzie może musiał polakierować zderzak, a rowerzysta będzie trwale niepełnosprawny albo zostanie zabity. To jest w ogóle żenujące czytać takie lamenty w kraju, w którym wśród kierowców samochodów za powszechnie akceptowane uważa się używanie aplikacji typu Janosik, który jest po prostu narzędziem do bezkarnego łamania przepisów drogowych, opakowanym we frazesy o zwiększaniu bezpieczeństwa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX