Spotkanie ws. odbudowy Pałacu Saskiego. Eksperci przedstawili katalog problemów

Prezydent Rafał Trzaskowski i marszałek Senatu Stanisław Karczewski spotkali się w środę w sprawie budowy Pałacu Saskiego. Udało się ustalić dalsze kroki - za tydzień odbędzie się spotkanie ekspertów, którzy będą dyskutować o odbudowie.

W ubiegłym roku w czasie obchodów 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości prezydent Andrzej Duda podpisał dokument na temat odbudowy Pałacu Saskiego. W przyszłości pałac miałby stać się siedzibą Senatu.

Spotkanie ws. odbudowy Pałacu Saskiego

W środę Rafał Trzaskowski i Stanisław Karczewski spotkali się, by omówić szczegóły ewentualnej odbudowy Pałacu Saskiego. Prezydent stolicy podkreślał, że jeśli pałac zostanie odbudowany, powinien być miejscem otwartym dla mieszkańców Warszawy i wszystkich Polaków.

- Jeżeli odbędzie się debata w sprawie odbudowania Pałacu Saskiego, to powinna się ona odbyć w sposób transparentny i przejrzysty, tak, żebyśmy mogli porozmawiać przede wszystkim o potrzebach miasta i tym, jaką funkcję to miejsce w przyszłości mogłoby spełniać - mówił Rafał Trzaskowski.

Kwestia "otwartości" nowego Pałacu Saskiego może być jednak problematyczna, jeśli tak jak zapowiadano, część budynku stanie się siedzibą Senatu. Gdyby senatorowie faktycznie zostali tam ulokowani, konieczne będzie wprowadzenie odpowiednich rządowych procedur, a perspektywa otwartego charakteru Pałacu Saskiego może zniknąć.

Marszałek Senatu podkreślał, że spotkanie przebiegało w dobrej atmosferze.

- Przedstawiliśmy swoje koncepcje, wątpliwości i pomysły na temat możliwości rekonstrukcji Pałacu Saskiego - mówił marszałek Stanisław Karczewski. Dodał, że obecni na spotkaniu eksperci przedstawili katalog problemów, które w związku z odbudową należy rozstrzygnąć.

Chodzi m.in. o kwestię własności gruntu, który jest własnością samorządu, nie państwa, czy kwestię kosztów odbudowy, które miałyby wynieść nawet milion złotych. Część ekspertów podnosi, że być może w Warszawie są bardziej priorytetowe inwestycje, na które można wydać tak dużą kwotę.

Wiceminister kultury Magdalena Gawin, która również pojawiła się na spotkaniu, podkreślała, że prawie w całości zachowała się dokumentacja dotycząca Pałacu Saskiego, dzięki czemu rekonstrukcja może się odbyć według planów odbudowy pałacu, które powstały po wojnie.

W kolejnych spotkaniach mają wziąć udział m.in. wojewódzki i stołeczny konserwator sztuki. 

Pałac Saski wybudowano w 1661 roku. Budynek wielokrotnie zmieniał swoich właścicieli i przeznaczenie. Początkowo był pałacem rodu Morsztynów, później rezydencją króla Augusta II z dynastii Saskiej, a w XIX wieku mieściło się tam liceum. Nieruchomość została zniszczona przez Niemców podczas Powstania Warszawskiego pod koniec 1944 roku. Dziś elementy, które pozostały, tworzą Grób Nieznanego Żołnierza.

Więcej o:
Komentarze (55)
Spotkanie ws. odbudowy Pałacu Saskiego. Eksperci przedstawili katalog problemów
Zaloguj się
  • krynolinka

    Oceniono 29 razy 17

    Pewnie nie za milion ale za miliard sobie pan Karczewski szykuje miejsce na portret ?
    Srebrnej pisiorkom za mało. Przecież senat to i tak same przyklepywacze. Mogą z domów guziczki naciskać.

  • skromne-zero

    Oceniono 22 razy 16

    UWAGA, to wielka pułapka piSS. Po zbudowaniu pałacu przeniosą pomnik Poniatowskiego, a w jego miejsce ustawią pomnik kartofla.

  • asperamanka

    Oceniono 19 razy 15

    Ustalmy fakty. Po pierwsze, przedwojenny Pałac Saski nie był żadnym Pałacem Saskim, lecz „domem dochodowym Skworcowa” powstałym w połowie XIX wieku. Czyli czynszówką, przerobioną pózniej na biura dla armii.

    Po drugie, Plac Piłsudskiego bez zabudowy zachodniej pierzei jest nie placem, lecz wygwizdowem. Pałac Saski, podobnie jak sąsiedni Pałac Brühla, Pałac Jabłonowskich (Ratusz) czy pałac Kronenberga na wprost Zachęty BOŚ przewidywał do powojennej odbudowy, i wtym celu zabezpieczono ruiny i przygotowano dokumentację, lecz samą odbudowę odłożono na pózniej z powodu innych pilnych potrzeb. Następnie nastał Gomułka który wszystkie te resztki budynków, niektóre w sporej części zachowane, jak Pałac Kronenberga, w połowie lat 60. kazał wyburzyć, bo wedle jego koncepcji miasto należało upiększać kolcami jak na osiedlu ZŻB.

    Po trzecie zatem, na miejscu b. Pałacu Saskiego powinien jakiś budynek stanąć, nawiązujący gabarytami do poprzednika, choć niekoniecznie będący rekonstrukcją.

    W latach 90., zanim Lech Kaczynski postanowił Pałac Saski odbudować, przeprowadzono konkurs na zagospodarowanie tego miejsca, i pojawiło się w nim sporo ciekawych koncepcji, łącznie z taką, by w miejscu dwóch budynków bocznych Pałacu Saskiego postawić dwa nowe budynki o podobnych gabarytach, i połączyć je kolumnadą taką jak historyczna, ale ze szkła. Jedynym murowanym elementem w niej miała być obecna resztówka będąca Grobem Nieznanego Żołnierza - to był taki pomysł postawienia ducha zburzonego budynku. Może coś takiego rozważyć? W końcu na Placu Piłsudskiego nie ma dziś historycznej zabudowy, chyba ze za historyczne uznać totalnie przebudowany Europejski i międzywojenny Dom Bez Kantów.

    BTW, Senat należy w ogóle zlikwidować, a nie przenosić. Nie ma w Polsce bardziej zbędnej indtytucji

  • 174pit

    Oceniono 19 razy 15

    To nie będzie odbudowa, tylko postawienie makiety. Tak jak na Placu Teatralnym.
    Kosztowne i bez sensu.

  • skromne-zero

    Oceniono 21 razy 15

    A nie taniej będzie zlikwidować senat? Dziadków oddać do domów starców, bo i tak żadnego z nich pożytku. Wtedy i pałac nie będzie dla nich potrzebny, A może wybudować kryptę dla senatu? Też wyjdzie taniej.

  • owca888

    Oceniono 18 razy 14

    Czy ktoś zechce mi łaskawie wyjaśnić, dlaczego senat nie może się mieścić tam, gdzie się mieści? Więcej pokory, Karczewski!

  • bmarten

    Oceniono 19 razy 13

    REDAKCJO, PRZECZYTAJCIE PONIŻSZY TEKST, BO MOŻLIWE JEST, ŻE NIE WIECIE O CZYM PISZECIE:
    Obecny Plac Piłsudskiego powstał w pasie siedemnastowiecznych fortyfikacji, tzw. Wałów Zygmuntowskich. Dla ich realizacji wykupiono w 1621 r. pas ziemi wokół Starej Warszawy i jej przedmieść. Po ustaniu tureckiego zagrożenia, w pasie dawnych fortyfikacji powstało wiele magnackich rezydencji. W tym konkretnym miejscu stanął jeszcze w XVII wieku (1661-1671) pałac Morsztynów. Na jego zrębach późniejszy właściciel (od 1713) król August II Mocny (Sas) kazał na początku XVIII wieku wznieść swój pałac, którego głównym twórcą był utalentowany saski architekt Carl Friedrich Pöppelmann. Tak powstał powstał Pałac Saski, w którym na początku XIX wieku zamieszkiwał m. in. Fryderyk Chopin wraz z rodziną. W 1836 pałac nabył rosyjski kupiec Iwan Skwarcow i kazał go rozebrać do fundamentów. W miejscu Pałacu Saskiego, w latach 1838-1842, postawił wg projektu Adama Idźkowskiego monumentalny budynek o przeznaczeniu biurowo-mieszkalnym, nazywany naówczas Kamienicą Skwarcowa. W latach pięćdziesiątych XIX w. Skwarcow sprzedał budynek rządowi rosyjskiemu, który przekazał go armii z przeznaczeniem na siedzibę dowództwa Warszawskiego Okręgu Wojennego (WOW). Właśnie stamtąd rosyjscy generałowie kierowali wojskami zaangażowanymi w tłumienie Powstania Styczniowego.
    Tym bardziej dziwi, że prezydent RP – w setną rocznicę odzyskania niepodległości – ma położyć kamień węgielny pod odbudowę... rezydencji bogatego rosyjskiego kupca, przejętej później przez dowództwo rosyjskiej armii, które z tego miejsca kierowało tłumieniem patriotycznego zrywu, jakim było Powstanie Styczniowe. To, co ma być odbudowywane na Pl. Piłsudskiego, nie ma nic wspólnego z Pałacem Saskim, który został w 1836 r. wyburzony aż do fundamentów.
    Odbudowanie na Pl. Piłsudskiego rezydencji rosyjskiego kupca i nazywanie jej Pałacem Saskim zakrawa na skandal i jest dowodem nieuctwa konkretnych pracowników Kancelarii Prezydenta. Wystarczy sięgnąć do ogólnodostępnych źródeł historycznych, by posiąść kompletną wiedzę o historii Pałacu Saskiego, jego faktycznym kształcie oraz losie. Czy naprawdę nie potrafimy na stulecie istnienia niepodległej Polski zaprojektować i wybudować w sercu stolicy państwa coś naszego, typowo polskiego? Może należało dużo wcześniej rozpisać konkurs architektoniczny na obiekt godny uczczenia tak ważnej dla kraju i narodu daty, sygnowany przez najzdolniejszych polskich architektów? Czy po wsze czasy będziemy korzystać z popłuczyn pozostawionych nam przez obcych?

  • ciesiol

    Oceniono 18 razy 12

    Co za koszmarny grobowiec, co za podle myślenie. Odtwarzanie pałacu Sworcowa i dowództwa wojsk carskich okupujących Polskę, to trzeba mieć nie pokolei ....

  • lekomanek

    Oceniono 20 razy 12

    Wyrażam sprzeciw jako obywatel Polski i mieszkaniec Warszawy. teren wokół Pomnika Nieznanego Żołnierza to właciwie jedyna wolna duża przestrzeń w centrum i moim marzeniem jest aby tak zostało.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX