Po ulicach Wesołej pełzał prawie metrowy wąż królewski. Udało się go złapać

Straż miejska w Warszawie otrzymała zgłoszenie od jednego z mieszkańców warszawskiej Wesołej. Mężczyzna mówił, że widział na ulicy ogromnego węża. Gdy strażnicy przyjechali na miejsce, okazało się, że pan się nie mylił.

Zgłoszenia o egzotycznych, niebezpiecznych zwierzętach, nie zawsze okazują się zasadne. Tym razem mieszkaniec Wesołej się jednak nie pomylił. Jak pisze straż miejska - "to nie była stara lina okrętowa, ani zwinięta dziwnie szmata". 

Wesoła. Po ulicach pełzał wąż

W poniedziałek wczesnym wieczorem do straży miejskiej wpłynęło zgłoszenie. Mężczyzna mówił, że widział na ulicy dużego, czarnego węża. Poprosił o pomoc Ekopatrol. Gdy strażnicy zjawili się na miejscu przekonali się, że warszawiak miał rację. Zauważyli prawie metrowego czarno-szarego węża. 

Na szczęście nie był agresywny, więc bez problemu udało się go schwytać. Umieszczono go w specjalnym pojemniku, a następnie przetransportowano w bezpieczne miejsce - do siedziby straży miejskiej przy ul. Sołtyka. Rano przewieziono go do oddziału CITES przy warszawskim zoo, gdzie zbadali go specjaliści. Okazało się, że to wąż królewski. 

Takie okazy naturalnie występują w Ameryce Północnej i Południowej. Swoją nazwę zawdzięczają temu, że żaden wąż im nie straszny - żywią się innymi wężami, nawet tymi jadowitymi, gdyż jest odporny na ich toksynę. Sam wąż królewski nie jest jednak groźny ani jadowity.

Nie wiadomo jak wąż znalazł się na wolności. Strażnicy miejscy podejrzewają dwie możliwości: albo gad uciekł z terrarium, albo ktoś go wypuścił. 

Więcej o:
Komentarze (25)
Po ulicach Wesołej pełzał prawie metrowy wąż królewski. Udało się go złapać
Zaloguj się
  • alpepe

    Oceniono 32 razy 26

    Patrzcie, jaka zmiana klimatu, aż gatunki z cieplejszych części świata się u nas "same" zadomawiają. A na poważnie, to imbecylowi, który koniecznie musiał mieć węża, a potem koniecznie musiał się go pozbyć, powinno się uciąć jaja i zawiesić na szyi jako pamiątkę.

  • dust-in-the-wind

    Oceniono 22 razy 18

    biedna gadzina - ma szczęście, że go znaleźli, nie przeżyłby mrozów

  • piotr1271

    Oceniono 11 razy 11

    "Strażnicy miejscy podejrzewają dwie możliwości: albo gad uciekł z terrarium, albo ktoś go wypuścił.". Geniusze intelektu...

  • motyw4

    Oceniono 22 razy 10

    A po korytarzach sejmowych pełzają padalce, żmije i inne podłe, oślizgłe, pisiorskie kreatury.

  • elenem

    Oceniono 9 razy 9

    Ładniutki :) i pewnie zmarzł biedny. Dobrze że już go zabrali z tej ulicy.

  • ukos

    Oceniono 9 razy 7

    Jak to nie jest groźny? Dla innych węży jest bardzo groźny!

  • rikol

    Oceniono 6 razy 6

    No faktycznie, wielki wąż, mniej niż jeden metr. a nie był agresywny, bo pewnie już zamarzał i ledwo żył, nie miał siły się bronić.

  • alberto_srapovoli

    Oceniono 4 razy 4

    Moze to ten slynny pyton po kuracji odchudzajacej?

  • narcystycznykanibal

    Oceniono 4 razy 4

    Jad zostanie użyty w kampanii Piss

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX