Mieszkanka Bielan organizowała urodziny. Powiadomiła o tym sąsiadów, a ci szybko odpowiedzieli

Imprezowanie w bloku może być uciążliwe. I dla imprezujących, i dla sąsiadów. Pani Marta chciała zorganizować niedawno urodziny. Wywiesiła na klatce schodowej informację dla sąsiadów. To był strzał w dziesiątkę.

Pani Marta mieszka na warszawskich Bielanach. Niedawno świętowała swoje urodziny. Nie chciała jednak przeszkadzać sąsiadom. Postanowiła ich uprzedzić o tym, że tego dnia może być trochę głośniej. 

Bielany. Wywiesiła kartkę, sąsiedzi odpowiedzieli

Drodzy sąsiedzi, w dniu 29 grudnia, tj. sobota w godzinach wieczornych odbędzie się impreza urodzinowa w związku z tym może być trochę głośniej niż zwykle, za co z góry przepraszamy. Dziękuję za wyrozumiałość

- napisano na kartce. 

Mieszkanka Bielan wywiesiła ogłoszenieMieszkanka Bielan wywiesiła ogłoszenie Fot. Screen Facebook

Na reakcję sąsiadów nie trzeba było długo czekać. Trzeba przyznać, że zareagowali bardzo pozytywnie. Dopisali na kartce swoje wiadomości: "Wszystkiego NAJ, bawcie się dobrze", "Dobrej zabawy i sto lat". 

"Takich mam kochanych sąsiadów" - napisała pani Marta, która opublikowała później swoje ogłoszenia w grupie sąsiedzkiej na Facebooku. 

Ktoś dopisał "Mhm, do 22"

Osoby, które zobaczyły post mieszkanki Bielan są zachwyceni. Piszą, że zazdroszczą pani Marcie takich wyrozumiałych sąsiadów. Dodają, że taki gest to zawsze dobry pomysł. Opowiadają, że w ich blokach mieszkalnych gospodarze imprez czasem pukają do drzwi i osobiście informują sąsiadów, że będą organizowali przyjęcie. 

Niestety wielu warszawiaków pisze, że takie uprzedzanie nie zawsze ma taki pozytywny skutek:

U mnie w bloku wywiesiłam bardzo podobną informację na temat moich 18. urodzin. Niestety, dopisano tylko "cisza nocna 22-6", "nie zgadzam się"... Tylko jeden sąsiad napisał: "osiemnastka, można wybaczyć". Na dodatek przyszła sąsiadka z wielką awantura, że ona nie zgadza się na imprezę, bo jej dziecko nie będzie mogło spać.
Fajnie... U nas na klatce, jak ktoś wywiesił taką informację, to dopisano "Mhm, do 22:00". Nie mam wyrozumiałych sąsiadów niestety.
Moja córka uprzedziła kiedyś sąsiadów o imprezie na 18. urodziny, a i tak jakiś życzliwy sąsiad wezwał policję

- piszą mieszkańcy Warszawy

A wy jakie macie doświadczenia z sąsiadami? Piszcie do nas na listy_do_metrowarszawa@agora.pl. 

Ten artykuł wzbudził Wasze zainteresowanie i wywołał burzliwą dyskusję. Przeczytaliśmy wszystkie komentarze, zebraliśmy najciekawsze z nich i umieściliśmy je w materiale: Kartka, którą wywiesiła pani Marta, wzbudziła dużo emocji. "Tylko Janusze organizują imprezy w bloku"

Więcej o:
Komentarze (265)
Mieszkanka Bielan organizowała urodziny. Powiadomiła o tym sąsiadów, a ci szybko odpowiedzieli
Zaloguj się
  • dragandarek

    0

    Wolę wiedzieć niż nie wiedzieć...
    Zawsze można wpaść i złożyć życzenia :-)
    Tym od policji, straży miejskiej innych organizacji proponuje wejść głęboko w pamięć i sprawdzić czy nigdy nie robili imprez, lub byli zaproszonymi ...
    Pozdrowienia dla Pani która świętowała i sąsiadów z Bielan
    Kierowca...z Bielan

  • lipaca

    Oceniono 2 razy 0

    A wystarczy ciut czlowieczenstwa i wyrozumialosci, w koncu takich imprez nie robi sie codziennie. No coz, Pokaczek typ zawistny i zazdrosny, nieliczni sa tacy, ktorzy umieja sie zachowac I nie byc upierdliwym.

  • waapi

    Oceniono 3 razy 1

    Pamiętajcie takich kartek się nie wywiesza!!! To z własnego kilkukrotnego doświadczenia. Z sąsiadami się nie dyskutuje, Robi się to co ma robić a nie ogłaszać (może jeszcze na facebooku) jakie mam plany i co będę robił po to aby zbierać opinie na temat moich planów. A jak sąsiedzi są upierdliwi to młoty kończą pracę o 22:00. Nie ma dyskusji. Szkoda czasu.

  • pioart100

    Oceniono 1 raz -1

    Po prostu jak sa wredni to czekasz, aż oni będą mieli imprezę ,wtedy wzywasz policję.

  • jasmin711

    Oceniono 4 razy 2

    Co mieszkańcy bloku mają zrobić z takim listem? Będzie głośno... czyli co, mam się wynieść z dziećmi na ten czas ze swojego mieszkania do hotelu lub rodziny? Zresztą dzisiaj głośno pod nr 5, pojutrze pod 8, za tydzień pod 12.. itd. To nie komuna, że ludzie z braku środków i odpowiednich lokali robili prywatki z blokach. Tak trudno wynająć stolik lub box w dyskotece czy restauracji i tam świętować do rana? Pewnie szkoda pieniążków, ech... cebulaki!!!

  • golass

    Oceniono 1 raz -1

    tak robi sie w Niemczech, pamietam, jak mi sie to spodobalo, gdy mialem 18 lat i pojechalem tam na studia :-) to byla szkola cywilizacji. a w Brazylii z kolei maja zwyczaj budowania osiedli z dobrze wyciszona sala do zabaw, do ktorej mieszkancy przenosza sie na imprezy i nikt nikomu nie przeszkadza :-P

  • exsero

    Oceniono 6 razy 6

    Imprezować można z kulturą, nie trzeba od razu upijać się i krzyczeć do siebie. Muzyka też może być ciszej, bo nie imprezuje się na otwartym powietrzu, tylko wewnątrz pomieszczenia. Wychodzenie na balkon i głośne rozmowy też można opanować, wystarczy, jak w pierwszym zdaniu, trochę kultury. Uprzedzanie o imprezie? Co to ma dać? Legitymację do balowania na całego do samego rana bez zwracania uwagi na innych?

  • poppers68

    Oceniono 5 razy 5

    W Poznaniu od lat w większości przypadków sąsiedzi sami odwiedzają najbliższych sąsiadów z informacją o imprezie. Zaznaczam - są to tylko moje doświadczenia.
    Tylko dwa razy mieliśmy kłopot w naszej Wspólnocie Mieszkaniowej. Raz byłem zmuszony poinformować balujących studentów, iż w regionie, w którym przebywają zwyczaje są odmienne niż na Białorusi :)
    Drugi przypadek to pyskowanie na balkonie do sąsiada wołającego o ciszę nocną przez grupkę balangowiczów. Strony ustaliły, że spotkają się przed domem celem wyrównania rachunków krzywd. Cóż, sąsiad to zawodnik MMA i gdy tylko pokazał się chojrakom w samych badejkach (lato) , grupa grzecznie przeprosiła i był spokój :)

  • mas-2008

    Oceniono 2 razy -2

    Też tak kiedyś sie dopisałam ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX