Kot gapowicz na pokładzie samolotu z Lublina do Warszawy. Ukrywał się pod siedzeniem

W niedzielę na pokładzie samolotu Polskich Linii Lotniczych LOT lecącego z Lublina do Warszawy znaleziono czarnego kota. Zwierzę siedziało pod fotelem jednej z pasażerek. Nie wiadomo, jak dostało się na pokład maszyny. Kot trafił do schroniska na Paluchu.

O znalezieniu kota na pokładzie samolotu poinformowało Lotnisko Chopina oraz schronisko na Paluchu, do którego trafiło zwierzę. Jak relacjonują służby lotniska, kota zaważyła na pokładzie samolotu lecącego z Lublina do stolicy jedna z pasażerek, gdy chciała włożyć bagaż pod swój fotel. Tam właśnie siedziało przestraszone zwierzę.

Kot w samolocie. "Nie wiadomo, jak się znalazł na pokładzie"

Gdy załoga samolotu zorientowała się, że na pokładzie jest kot, powiadomiła służby lotniska w Warszawie, na które zmierzał samolot.

Czytaj więcej:  W 24 minuty do Lublina! Sprawdzamy, po co LOT-owi nowe połączenie krajowe

- Został powiadomiony nasz sokolnik. Choć nazwa może być nieco myląca, to zapewniam, że jest to osoba, która zna się na zwierzętach i zajmuje się tym, aby żadne zwierzę nie ucierpiało - powiedział rzecznik Lotniska Chopina w rozmowie z "Dziennikiem Wschodnim". Jak dodał, po odłowieniu kot trafił w ręce ekopatrolu.

- Nie wiadomo, jak znalazł się na pokładzie. Kot był miły, spokojny i zadbany, niestety nie posiadał czipa - informuje straż miejska.

Obecnie kot gapowicz przebywa w schronisku na Paluchu, gdzie nadano mu numer 1383/18. Nie wiadomo, w jaki sposób dostał się do samolotu, ale najpewniej stało się to w Świdniku lub w Poznaniu, skąd wcześniej również startował samolot lecący do Warszawy

Właściciel kota jest wciąż poszukiwany. 

Więcej o:
Komentarze (27)
Kot gapowicz na pokładzie samolotu z Lublina do Warszawy. Ukrywał się pod siedzeniem
Zaloguj się
  • kevinjohnmalcolm

    Oceniono 39 razy 35

    Był taki pies, co jeździł koleją, więc kot wzniósł się na wyższy poziom ;)

  • stopp5

    Oceniono 27 razy 25

    A tłumoki z LOT przegapiły okazję do reklamy - "koty wiedzą, co jest najlepsze"

  • pivonka

    Oceniono 17 razy 15

    LOT powinien przygarnąć Kotkę, jeżeli nie znajdzie się właściciel.
    W czasie II WŚ polskie dywizjony w GB miały różne zwierzęta w charakterze maskotek, można kontynuować tę chlubną tradycję. Najsłynniejszą maskotką był chyba pies Ciapek z 305 Dywizjonu Bombowego.

  • m.godwin

    Oceniono 17 razy 11

    Znajdą właściciela, to mu każą zapłacić za bilet.

  • xegar

    Oceniono 12 razy 10

    To był Kot Bezpieczeństwa. Na myszy, żeby kabli nie przegryzały.

  • koment22

    Oceniono 15 razy 9

    Kot przyleciał odwiedzić prezesa, proszę natychmiast go odwieźć na Żoliborz !

  • tomasz.rze

    Oceniono 7 razy 3

    Źle przeczytał nazwę linii lotniczych: PLL KOT.

  • moniq_c

    Oceniono 3 razy 1

    już dawno chlopaki z Rancza mówili, że kot wszędzie wejdzie :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX