Wyprawka dla warszawskiego malucha. Wiemy, co znalazło się w środku. Równowartość ponad 500 zł

Pod koniec września warszawski Ratusz zapowiedział, że wprowadzi pilotażowy program wyprawek dla małych warszawiaków. Pierwsze zestawy zostały już wręczone. Co znalazło się w wyprawce warszawiaka?

Członkowie Rady Warszawy przegłosowali pomysł o wyprawce dla warszawskiego malucha pod koniec września. Zgodnie z jej treścią, zestawy od miasta będą dostawały wszystkie dzieci urodzone w Warszawie po 1 kwietnia 2019 roku. 

Wyprawka dla warszawskiego malucha. Co jest w środku?

W środę ustępująca prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz wręczyła małym warszawiakom i ich rodzicom pierwsze wyprawki. To na razie program pilotażowy. Jej zawartość będzie testowana - rodzice ocenią, czy produkty spełniły ich oczekiwania. 

W skład wyprawki wchodzą m.in. kosz Mojżesza lub pudełko z materacem dla noworodka, ubranka (body, pajacyk, skarpetki, spodenki, czapeczka), kocyk, ręcznik, pielucha wielorazowa z wkładami, zestaw higieniczny w etui (m.in. termometr do ciała, szczotka do włosów, aspirator, cążki, nożyczki, szczoteczka do dziąseł), termometr do kąpieli, gryzak, książeczka i produkty pielęgnacyjne.

Ten projekt jest odpowiedzią na prośbę rodziców o wprowadzenie pakietu wyprawki rzeczowej. Dzięki takiemu rozwiązaniu miasto pomoże rodzicom w pierwszym okresie po urodzeniu dziecka

- mówi Gronkiewicz-Waltz.

Jak dostać wyprawkę dla warszawskiego malucha?

Na razie formularze zgłoszeniowe do udziału w pilotażu warszawiacy mogą składać w Urzędach Stanu Cywilnego przy ul. Andersa i al. Solidarności. Gdy program ruszy już pełną parą w następnym roku, wniosek będzie można złożyć w każdym warszawskim USC. 

Wyprawka małego warszawiaka o wartości do 550 zł będzie przekazywana rodzicom mieszkającym w stolicy, płacącym tu podatki, na ich wniosek, który trzeba będzie złożyć w ciągu miesiąca od urodzenia dziecka.

Wsparcie będzie obowiązywało od 1 kwietnia 2019 roku.

Więcej o:
Komentarze (28)
Wyprawka dla warszawskiego malucha. Wiemy, co znalazło się w środku. Równowartość ponad 500 złotych
Zaloguj się
  • plutoniczna

    Oceniono 19 razy 13

    bardzo fajny pomysł.
    promocja + praktyczność + ekologia
    choć te 550zł to nie jest dużo, ale Warszawiacy to docenią.:))
    czekamy na darmowe żłobki:).

  • typowynazista

    Oceniono 8 razy 4

    Drodzy Warszawiacy.
    A teraz przypuśćmy, że niedługo urodzi wam się dziecko i przypuśćmy, że właśnie robicie zakupy na tą okoliczność. Pytania:
    - który z produktów wymienionych w rzekomym składzie wyprawki zaryzykujecie pominąć?
    - ile czasu jesteście gotowi czekać na otrzymanie wyprawki, a tym samym nie posiadanie owych produktów?

    Pakiet startowy dla niemowląt jest debilnym pomysłem, bo tylko idiota będzie liczył na to, że załatwi to za niego zakupy na piewsze dni. Jedyne z tego zestawu, czego ja nie miałem w "godzinie zero" to aspirator - kupiło się jak był potrzebny 6 MIESIĘCY PÓŹNIEJ.

    Jakby dawali ciuchy dla 2-miesięcznego dziecka to by było sensowne - bo w dniu porodu mało kto będzie myślał o zakupach na za 2-3 miesiące. Wtedy miałoby się poczucie dostania "prezentu na najbliższą przyszłość". A tak - dublowanie sprzętu niewiadomego pochodzenia i jakości.

  • gokle

    Oceniono 5 razy 3

    Wyprawka - smutna pozostalosc po socjalistycznej biedzie. Kultywowana przez konserwatywno liberalny rzadzacy zlom, ku uciesze zniewolonej biedoty....

  • miniaga

    Oceniono 2 razy 2

    W Skandynawi takie wyprawki to standard. Pomysł fajny, ale tak naprawdę kobiety powinny móc wnioskować o wyprawkę w 9 miesiącu ciąży, tak żeby w pierwszysch dniach w domu mieć z tego pożytek. Nie da się przeżyć miesiąc bez termometru , więc po co komuś drugi z wyprawki

  • bibibibi88

    Oceniono 4 razy 2

    Ja mieszkam pod WRO (w gminie Siechnice) i nigdy niczego od nikogo nie dostałam, na wszystko z mężem zapracowaliśmy sami, oboje jesteśmy po studiach, mój mąż wyrabia rocznie 406 h nadgodzin bo tyle max może, żyje nam się dzięki temu dobrze, ale 500+ na jedno dziecko nam nie przysługuje, a niby miało być dla każdego dziecka. Szczerze... mam dość tego Państwa, gdzie patologia dostaje kasę a inni obywatele nie... nie wiem czy moje dziecko ma niby być gorsze od dzieciaka jakieś Karyny, i raczej jest większe prawdopodobieństwo, że coś w życiu osiągnie niż patolka szwędająca się po ulicach. Mam dość tej chorej polityki rządu i tego wszechobecnego bełkotu i zakłamania! Wspierają gamoni i nazistów na marszach, wciskają pierdoły i tyle!

  • shtalman

    0

    Brakuje małpki z cytrynówką dla środowisk patologicznych, zero wrażliwości ze strony rządzącej

  • miniaga

    0

    Część rodziców po paru dniach kupi lepsze produkty, albo w ogóle nie skorzysta z wyprawki. Oni mogliby przekazać te rzeczy do domu samotnej matki na Śląsku czy Podlasiu gdzie jest wiele rodzin które podziękują. Taki kosz czy pudełko, to idealne łóżeczko dla pierwszej lali naszej pociechy. Zamiast biadolić warto pomyśleć jak praktycznie wykorzystać taką wyprawkę dla siebie czy pomóc innym. Ja już mam dorosłą córkę, druga młodsza i więcej dzieci mieć nie będę , ale uważam że to super pomysł.

  • organmaster

    Oceniono 19 razy -11

    że nie zapytam o... konstytucyjnie gwarantowane prawa, równe!!
    pomieszkujący w gminie, podwarszawskiej

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX