Chciał zażartować z ochroniarza. Przystawił mu dwa palce do skroni. Teraz grozi mu nawet 12 lat

Ochroniarz jednego z budynków na Ursynowie dostał informację, że jeden z mieszkańców zatrzasnął się w mieszkaniu. Zanim się obejrzał, ktoś przystawił mu "broń" do głowy i zatrzasnął za nim drzwi.

O sprawie poinformowała komenda na warszawskim Ursynowie. Oskarżony tłumaczy, że wszystko było niewinnym żartem, mimo to grozi mu do 12 lat więzienia. 

Napadł ochroniarza na Ursynowie

Około 60-letni ochroniarz bloku mieszkalnego na Ursynowie został poinformowany, że jeden z mieszkańców zatrzasnął się w swoim mieszkaniu. W tarapatach miał znaleźć się znany mu 42-letni Bartłomiej O. Jak pisze policja, ochroniarz nie miał powodów, żeby podejrzewać, że ktoś próbuje go oszukać - ruszył na pomoc. 

Gdy dotarł do mieszkania, poczuł, że ktoś przystawia mu go tyłu głowy broń. Usłyszał "Zabiję cię!", a następnie został wepchnięty do mieszkania.

Niewinny żart?

Okazało się, że za wszystko odpowiedzialny był 42-letni Bartłomiej O., który poprosił o pomoc. Mężczyzna nie miał ze sobą broni - przystawił ochroniarzowi dwa palce, która miały ją imitować. Gdy zamknął już ochroniarza w swoim mieszkaniu, zbiegł na dół do stróżówki. Wyłamał drzwi i ukradł telefon komórkowy oraz dwa wideorejestratory o wartości pięciu tysięcy złotych.

Nie cieszył się łupami długo, bo ma miejscu szybko zjawiła się policja, którą wezwał zamknięty w lokalu ochroniarz. 60-latek został uwolniony, a Bartłomiej O. - zatrzymany.

Gdy 42-latek rozmawiał z policją, tłumaczył, że nie miał nic złego na myśli. Mówił, że chciał po prostu zrobić ochroniarzowi psikus. Zdaje się jednak, że władze nie dały temu wiary. Bartłomiejowi O. postawiono zarzut dopuszczenia się rozboju oraz gróźb karalnych. 

Podejrzany trafił najpierw do w policyjnego aresztu, a następnie stanął przed sądem, który zgodnie z wnioskiem policjantów i prokuratora aresztował go na trzy miesiące. Teraz lokator czeka na proces, który w jego przypadku może zakończyć się wyrokiem 12-letniego więzienia.

W supermarketach jest wiele kas, ale do której się ustawić, by nie czekać zbyt długo?

Więcej o:
Komentarze (7)
Ursynów. Chciał zażartować z ochroniarza. Przystawił mu dwa palce do skroni. Teraz grozi mu do 12 lat
Zaloguj się
  • siwywaldi

    Oceniono 27 razy 27

    Nie cieszył się łupami długo, bo ma miejscu szybko zjawiła się policja, którą wezwał zamknięty w lokalu ochroniarz.
    ==============================================
    Ponieważ komórka została na portierni, podejrzewam, że ochroniarz zawiadomił policję z telefonu, który był zainstalowany w mieszkaniu sprawcy. Takim więc to sposobem, Bartłomiej O. może z powodzeniem startować w plebiscycie na IDIOTĘ ROKU :-))

  • domektomek

    Oceniono 8 razy 6

    Najpierw przystawił ochroniarzowi " pistolet ", a potem go okradł.
    To chyba były dwa żarty.

  • arius9

    Oceniono 4 razy 4

    Ojej, i nikt nie uwierzyl, ze to tylko taki zarcik.

  • shtalman

    Oceniono 15 razy 3

    Tylko wyborca PiSu może wykazać się takowym kretynizmem

  • irma223

    Oceniono 3 razy 1

    A grodzą się na tych osiedlach strzeżonych, by nie spotykać hołoty. A hołota pomiędzy nimi mieszka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX