"Warszawski Tetris" na Ochocie. Wszyscy przecierają oczy, a potem pytają: gdzie była policja?

Zdjęcie szybko ochrzczone "Warszawskim Tetrisem" od dwóch dni rozgrzewa emocje w mediach społecznościowych. Mnożą się też pytania: dlaczego na sparaliżowanym kompletnie skrzyżowaniu w centrum Warszawy nie ma w ogóle policji.

Zdjęcie gigantycznego zatoru na skrzyżowaniu ulicy Grójeckiej z Wawelską obiegło w środę media społecznościowe i błyskawicznie zostało ochrzczone "Warszawskim Tetrisem". Internauci tworzyli też własne grafiki z instrukcją, jak kierowcy powinni wydostać się z komunikacyjnego labiryntu.

Problematyczne skrzyżowanie na Ochocie

Jak informował Zarząd Dróg Miejskich, zator został spowodowany przez niedziałającą sygnalizację świetlną. Przyczynił się też do niego popołudniowy szczyt komunikacyjny. Dodatkowo po  godzinie 17 nad Warszawą przeszła ulewa - ona również utrudniała poruszanie się po ulicach. 

Internauci zauważają, że przyczyn "Warszawskiego Tetrisa" mogło być więcej. Ich zdaniem w tym miejscu regularnie dochodzi do kolizji, a korki są tam normą.

Do poważnego wypadku na skrzyżowaniu Grójeckiej i Wawelskiej doszło w tym miejscu w lipcu zeszłego roku. Wówczas tramwaj zderzył się tam z trzema samochodami, a następnie wypadł z torów. Ranne zostały trzy osoby. 

Internauci: "policja przejeżdżała obok"

Podczas wczorajszego zatoru na skrzyżowaniu doszło do popełnienia wielu wykroczeń, a kierowcy nie stosowali się do zasad ruchu drogowego. 

Internauci zastanawiali się, czy na miejscu pojawił się patrol policji: "Gdzie była policja?", "Czy wszyscy "geniusze" zostali ukarani mandatem?" - pytali.

Niektórzy informowali, że radiowóz policji przejeżdżał obok sparaliżowanego skrzyżowania, ale... funkcjonariusze nie zareagowali na zdarzenie.

"Byłem tam wczoraj chwilę wcześniej. Policja przejechała przez skrzyżowanie jak gdyby nigdy nic na sygnale... jak widać później też nie widzieli problemu" - napisał pan Marcin.

"Znajomego żona jechała w tym czasie tamtędy i mówiła że przejechało kilka radiowozów ale jakoś żaden się nie zatrzymał żeby pokierować ruchem..." - dodał inny internauta.

Grójecka: policji nie było, bo nikt nie wezwał patrolu

Zgłoszenie o zakorkowanym skrzyżowaniu na ul. Grójeckiej przyjął po godzinie 17 Zarząd Dróg Miejskich, który koordynował usunięcie usterki sygnalizacji świetlnej.

Czy policjantów kierujących ruchem faktycznie nie było na miejscu? Okazuje się, że to prawda. Antoni Rzeczkowski z Komendy Stołecznej Policji przyznał w rozmowie z TVN24, że na miejscu nie było patrolu policji, choć zdarza się, że w analogicznych przypadkach policja pomaga w kierowaniu ruchem:

- Jeżeli jest skrzyżowanie, na którym jest awaria sygnalizacji świetlnej, to wówczas oczywiście prosimy o informację. Wtedy na miejsce zostanie skierowany patrol i policjanci będą pomagać kierowcom tak, żeby mogli płynnie przejechać przez skrzyżowanie - mówił.

Powiedział też, że gdy informacja o sparaliżowanym skrzyżowaniu została zgłoszona policji, nie było już potrzeby pomagania kierowcom:

- Wczoraj dostaliśmy taka informację o godzinie 18:20, patrol, który udał się na miejsce już nie musiał tym ruchem kierować, sygnalizacja już działała - stwierdził Rzeczkowski w rozmowie z TVN24.

Dodał, że wczoraj po awarii świateł kierowcy nie stanęli na wysokości zadania i nie zastosowali się do zasad ruchu, których przestrzeganie pomogłoby w uniknięciu powstania zatoru na ul. Grójeckiej.

Wkurzają cię korki? Zobacz, w jaki sposób powinno się jeździć, żeby je rozładować

Więcej o:
Komentarze (167)
Ochota: "Warszawski Tetris" na skrzyżowaniu
Zaloguj się
  • pandzik

    Oceniono 98 razy 84

    Wiecie, że milicja dzień i noc ochrania prywatny dom na Żoliborzu?

    To jest kilkunastu milicjantów na dobę oddelegowanych do tej zaszczytnej roboty....

  • dlugi48

    Oceniono 56 razy 52

    To komunistyczna milicja regulowała ruch na skrzyżowaniach, a my dzisiaj mamy dekomunizację i usuwamy pozostałości komunizmu. Tak nam dopomóż Bóg i IPN.

  • niketas

    Oceniono 53 razy 47

    Pewnie zidentyfikowano KOD'owców w koszulkach konstytucja, gnali ich zawinąć i zabrakło czasu na rozładowanie zatoru...

  • robsonr69

    Oceniono 48 razy 44

    Pytanie proste . W terenie szukają ziemi pod mieszkanie + .

  • Wojciech Jakima

    Oceniono 47 razy 43

    Gdzie była policja? Strzałki pokazują, dokąd pobiegli ścigając ludzi z białymi różami.

  • kzet69

    Oceniono 38 razy 36

    Oj tam, oj tam kulsoństwo gnało na sygnale bo ktoś Krasnala Hałabałę znieważył koszulką z wrażym napisem KONSTYTUCJA, a wy macie pretensje że nie zajmowało się jakimś zatorem na drodze... kulsoństwo pisowskie jest to wyższych celów stworzone, nauczyć się miejska hołoto a nie zrzędzić!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX