"W fontannach są odchody i mocz zwierząt, kąpią się w nich bezdomni". Czym grozi kąpiel w fontannie?

Czy wolno się kąpać w fontannach? - Fontanny to element dekoracyjny miasta i jako takie nie służą zaspokajaniu pragnienia czy kąpielom dla ludzi - mówi Joanna Narożniak z inspekcji sanitarnej. Czym grozi kąpanie się w miejskiej fontannie?

- W weekend byliśmy na placu Europejskim koło Warsaw Spire. W "potoku", który płynie przez plac pluskały się dziesiątki dzieci. Niektóre miały nie tylko kostiumy, lecz także sprzęt do nurkowania i pływały w zbiorniku od strony hotelu Hilton. Samoistnie powstał tam mały aqua park. Sanepid co roku ostrzega przed pływaniem w fontannach, a w Warszawie co roku ludzie wkładają do nich dzieci. Czemu rodzice nie pomyślą o ich zdrowiu? Czemu nie zabiorą na basen, gdzie woda jest przebadana? - pisze do nas zaniepokojona pani Milena.

Upały często zmuszają nas do poszukiwania chłodu i orzeźwienia. Pożyteczne wtedy są miejskie jeziorka, glinianki i fontanny, które skutecznie schładzają powietrze w pobliżu.

W Warszawie widok dzieci bawiących się w fontannach to nic zaskakującego - w ciepłe dni można zaobserwować najmłodszych biegających pod wodą właśnie na wspomnianym przez panią Milenę placu Europejskim, ale również w wielu innych miejscach w stolicy - pod centrum handlowym Arkadia czy przy budynku Metropolitan przy pl. Piłsudskiego. Przy fontannach w Multimedialnym Parku Fontann, gdy są upały, zawsze siedzą tłumy warszawiaków. Wkładają stopy do wody lub wchodzą do niecki. 

Kąpiel w fontannie: Zwykłe moczenie stóp może być szkodliwe

Jak jednak podkreśla Joanna Narożniak z Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Warszawie, należy pamiętać, że fontanny to element dekoracyjny miasta i jako takie nie służą zaspokajaniu pragnienia czy kąpielom. - Nie są do tego przeznaczone, więc są obiektami, w których taka kąpiel jest zabroniona - mówi.

Fontanny mogą być jednak niebezpieczne, przede wszystkim dlatego, że w ich otoczeniu odpoczywają od upałów się nie tylko ludzie, lecz także zwierzęta - ptaki, koty, psy. - Nawet zwykłe moczenie stóp w fontannie może być szkodliwe dla naszego zdrowia, a szczególnie zdrowia dzieci, u których układ odpornościowy nie jest w pełni rozwinięty. Dzieci uwielbiają się pluskać i jeśli czynią to w fontannach za zgodą nierozważnych opiekunów, mogą być narażone na dolegliwości zdrowotne - informuje Narożniak.

Brak regulacji

Jak tłumaczy, woda w fontannach krąży w obiegu zamkniętym i nie jest poddawana procesom dezynfekcji, w efekcie może być siedliskiem dla wielu drobnoustrojów, także tych chorobotwórczych.

- W Polsce, podobnie jak w państwach europejskich, nie ma szczegółowych regulacji prawnych odnośnie do wody w fontannach - informuje Narożniak.

Fakt, iż mieszkańcy miast i turyści korzystają z wody znajdującej się w tych urządzeniach wodnych w celach rekreacyjnych, ewentualnie w celach spożywczych, nie oznacza, że można z tej wody korzystać. - Woda w fontannach wygląda na czystą, w rzeczywistości jednak nie nadaje się do mycia, a tym bardziej do picia, gdyż może być szkodliwa dla zdrowia. Nikt nie bada jakości tej wody pod kątem jej przydatności do spożycia czy do kąpieli. Innymi słowy obiekty te nie podlegają kontroli w tych aspektach żadnej instytucji kontrolnej. Korzystający z wody w fontannach, czynią to na własną odpowiedzialność - dodaje Narożniak.

Grzywna do 500 zł 

Kąpieli w miejscach, gdzie "jest to zabronione", zakazuje kodeks wykroczeń. Za złamanie tego zakazu grozi grzywna nawet do 500 złotych. Takie mandaty wystawiają strażnicy miejscy.

Każda stojąca w zbiorniku woda prędzej czy później ulegnie zanieczyszczeniu, pojawią się w niej glony powodujące śliskie powierzchnie, rozwijają się w niej szkodliwe dla skóry bakterie. W pozornie "czystej" wodzie, jak tłumaczy Narożniak, błyskawicznie namnażają się wszelkiego rodzaju bakterie i zarazki. - Wysoka temperatura oraz stojąca woda tworzą idealne warunki do rozmnażania się różnych patogenów. Pozornie niegroźne bakterie mogą stać się dużym zagrożeniem - mówi i wymienia: 

Fontanny miejskie mogą być siedliskiem gronkowców, salmonelli, bakterii kałowych, wszelkich pasożytów odzwierzęcych, bakterii i wirusów powodujących zatrucia pokarmowe, reakcje alergiczne i zapalne skóry.

Chorobotwórcze patogeny, które znaleźć można w fontannach, mogą powodować reakcje alergiczne w postaci wysypki, grzybicy stóp lub innych chorób skóry.

Można też zachorować na zapalenie spojówek, zapalenie uszu, ostre zapalenie płuc. Kąpiąc się w fontannach można również narazić się na zakażenie gronkowcem, które grozi zapaleniem oskrzeli, płuc, tchawicy, migdałków, czy zakażenie paciorkowcami, które z kolei grozi zapaleniem gardła, płuc, a nawet opon mózgowo-rdzeniowych.

Ptasie odchody, alkohol

Jak mówi Narożniak, w fontannach znajdują się często odchody ptasie, mocz zwierzęcy, resztki alkoholu z wyrzuconych butelek po piwie czy innych trunkach. - Często myją się w nich, niestety, bezdomni, którzy mają różne schorzenia skórne - dodaje Narożniak.

Na powierzchniach dużych fontann mogą występować również sinice i różne glony niebezpieczne dla skóry, a nawet powodujące silne zatrucia całego organizmu.

Jak dodaje rzeczniczka inspekcji sanitarnej, w czasie wysokiej temperatury niebezpiecznym może okazać się nawet zwykłe siedzenie przy fontannie. - Wraz z pęcherzykami powietrza w pobliżu wodotrysków unoszą się pałeczki bakterii z rodzaju Legionella. Do organizmu człowieka dostają się podczas oddychania, powodując legionellozę – niebezpieczną chorobę zakaźną - wyjaśnia Narożniak. 

Rzeczniczka uczula wszystkich, a szczególnie młodych rodziców przed wpuszczaniem dzieci do fontann. - Rodzice niefrasobliwie pozwalają swoim małym pociechom pluskać się w miejskich fontannach. Lepiej schłodzić siebie i dziecko wodą z butelki lub z kurtyn wodnych, bo ta doprowadzana jest z wodociągów - przekonuje.

Kto odpowiada za czystość fontann?

Za czystość fontann odpowiadają służby miejskie, Inspekcja Sanitarna nie prowadzi badań czystości wody. Badają tylko wodę z kąpielisk i miejsc przeznaczonych do kapania, legalnie zgłoszonych i zorganizowanych. Gdzie zatem można się kąpać?

- Poza pływalniami otwartymi lub zamkniętymi jedynym bezpiecznym i pilnowanym przez ratowników miejscem wykorzystywanym okazjonalnie do kąpieli na terenie Warszawy jest Jeziorko Czerniakowskie, a w pobliżu Warszawy Zalew Zegrzyński (choć aktualnie Dzika Plaża w Nieporęcie jest zamknięta ze względu na zakwit sinic) - informuje Narożniak.

Inne miejsca, takie jak jeziorka na Polu Mokotowskim, Jeziorko Kamionkowskie, Szczęśliwickie, Gocławskie, czy Staw Cietrzewia mogą być niebezpieczne dla zdrowia, a nawet życia. 

Wideo-przewodnik po basenach odkrytych w Warszawie

Więcej o:
Komentarze (17)
"W fontannach są odchody i mocz zwierząt, kąpią się w nich bezdomni". Czym grozi kąpiel w fontannie?
Zaloguj się
  • ratlerek.hitlerek

    Oceniono 11 razy 7

    "(...) na basen, gdzie woda jest przebadana" - zażartowała pani Milena.
    Droga pani Mileno, woda w basenie zawiera również wiele niespodzianek, np. kloce uwolnione przez pływających, mocz ludzi pływających w basenie, naskórek i inne wydzieliny fizjologiczne ludzi zdrowych i chorych. Nie ma jedynie bezdomnych, bo jeśli basen jest płatny, to idą do fontanny, ale i tak tylko niektórzy. Bo większość śmierdzących żuli i meneli nie kąpie się miesiącami. Pani Mileno, ma pani sakramenckie poczucie humoru. Podziwiam.

  • cezaryk

    Oceniono 13 razy 7

    Chciałbym przypomnieć, że do rzek i jezior w Polsce defekują ryby.
    A i ptakom przelatującym ponad taflą wodną też się zdarza.
    W okolicach poprzedniego lata Gazeta Wyborcza popełniła artykuł o tym. Sygnowany przez jakąś zboczoną urzędniczkę z sanepidu.
    Ta miła pani dostała syfa mam nadzieję.

  • 11krzych

    Oceniono 7 razy 5

    Zbadajcie bakteriologicznie wodę święconą, gdzie każdy wkłada łapę. Jak zobaczycie wyniki, to się okaże że woda z fontanny jest czyściutka.

  • tektur

    Oceniono 5 razy 5

    Uodpornią się. Pamiętam, na każdych wczasach w PRL było zatrucie pokarmowe, łykało sie tabletki, całą noc spędzało na sedesie, i pływało na drugi dzień w paskudnym morzu. Kto był z zatoce gdańskiej czy puckiej ten wie. a dotknięcie dowolnego drzewa na Górnym Śląsku powodowało, że ręka wyglądała jak u afrykańczyka - dawniej murzyna. czarna od brudu i sadzy.

  • antares777

    Oceniono 5 razy 5

    Powiadają, że nadgorliwość gorsza od faszyzmu. Kto wie, czy racji nie mają?

  • dobrylos

    Oceniono 7 razy 3

    Buraczany motłoch nie czyta ostrzeżeń i wogóle nie czyta, a jedynie oglada idiotyczne nie wymagajace myślenia teleturnieje i pustackie telenowele, wiec skąd ma wiedzieć ze woda w fontannach to syf.

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 9 razy 3

    Czym grozi kąpiel w zatoce Gdańskiej? Czemu opinia społeczna znowu próbuje ten temat kamuflować?

  • mniklasp

    Oceniono 2 razy 2

    tragedia, ja pie..., to nie my to oni

  • maw1988

    0

    Powinno się gonic i dawać mandaty. To że bezmózgie pierwotniaki narażają swoje bąble na choroby to jedno ale fontanna służy do tego żeby na nią patrzeć a nie blokować dysze i moczyć obsrane tylki gowniakow.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX