Pasażer obudził się w obcym miejscu, bez pieniędzy i kluczy. Taksówkarzem musiała zająć się policja

Stołeczna policja zatrzymała taksówkarza, który okradał swoich klientów. Ginęły im pieniądze, telefony, klucze... Dodatkowo mężczyzna pracował jako przewoźnik, mimo że cofnięto mu prawo do prowadzenia pojazdów.

Patrol stołecznej policji we wtorek z samego rana interweniował przy zgłoszeniu dotyczącym nieuczciwego taksówkarza na warszawskiej Pradze-Południe.  

W obcym miejscu i bez pieniędzy

Mężczyzna wsiadł do jednej z taksówek. Podczas drogi zasnął. Gdy się obudził, zorientował się, że nie znajduje się pod adresem, który wcześniej wskazał taksówkarzowi. Między nim a kierowcą wywiązała się sprzeczka. Co więcej mężczyzna zorientował się, że zginęły jego cenne przedmioty - pieniądze, telefon i klucze do mieszkania. Podejrzewał, że zabrał je taksówkarz.

Nie chciał kontynuować sporu - wezwał na miejsce policję. 

Taksówkarz bez prawa jazdy

Sprawa wyjaśniła się bardzo szybko. Policjanci przeszukali taksówkę i znaleźli w niej przedmioty, które zginęły pasażerowi oraz dodatkowo kartę bankomatową należącą do innej osoby.

Okazuje się, że kradzież to nie jedyne, co kierowca miał na sumieniu. Po sprawdzeniu danych mężczyzny - 39-letniego Marcina B. - na jaw wyszło, że mężczyzna jeździł taksówką mimo cofniętego prawa do kierowania pojazdami. 

Pokrzywdzony złożył zawiadomienie o kradzieży, policjanci z wydziału mienia dotarli również do właściciela karty bankomatowej i wyjaśnili okoliczności jej utraty.

39-latek od razu trafił do policyjnej celi. Na podstawie zgromadzonych dowodów śledczy przedstawili Marcinowi B. 3 zarzuty.

Rzecznik stołecznej policji informuje, że za kradzież może grozić mu do pięciu lat pozbawienia wolności. 

Taksówkarze, którzy ratują życie. W Warszawie jest ich prawie 70

Więcej o:
Komentarze (21)
Taksówkarze w Warszawie.
Zaloguj się
  • pxyz

    Oceniono 16 razy 12

    "Policjanci przeszukali taksówkę i znaleźli w nim "
    kurde, całe życie myślałem że to TA taksówka, a to TEN taksówka...

  • mason_i_cyklista

    Oceniono 9 razy 9

    nosił wilk razy kilka...

  • kresedebarg

    Oceniono 7 razy 5

    Taksówkarzami zostają głównie ludzie o mentalności cinkciarza, żeby się nie narobić a zarobić, wcale się nie dziwię

  • 8gawiedz8

    Oceniono 4 razy 4

    A cóż to za idiota? Ten taksówkarz, znaczy.

  • 13piatek13

    Oceniono 2 razy 2

    Niestety często się słyszy o takich oszustwach, trzymam się sprawdzonego opti taxi, tam jeżdżą normalni ludzie, nie raz wracałem po grubej imprezie do domu to nigdy nikt mnie nie okradł czy nie wywiózł gdzie indziej

  • taka_sobie_dziunia

    Oceniono 2 razy 2

    A ponoc UBER i jezdzenie nim jest takie BE.
    Mafiozo z krakowskiego BARBAKAN wyrzucil mnie z taksowki przy wjezdzie na A4 od strony Kobierzyna bo zwrocilam mu uwage ze to chamskie i nietyczne miec obklejone wnetrze samochodu zdjeciami plodow. Chcialam wysiasc wczesniej ale to CHAM zdecydowal ze o 5 rano moge wysiasc ale tam gdzie on zechce. Od poltora roku firma milczy

  • wooki74

    Oceniono 2 razy 2

    MIałem kiedyś podobną przygodę w czeskiej Pradze. W środku nocy złotówa (czy też raczej koronówa) wywiózł mnie i moją koleżankę po imprezie na jakąś budowę na obrzeżach Pragi. Nie chciałem zapłacić, bo widziałem, że nie jestem na miejscu. Koleżanka niestety nadużyła, więc raczej spała. Koleś wysiadł, otworzył drzwi i wywalił ją za fraki na ulicę... Wyskoczyłem i już, już by było jakieś mordobicie. ale koleś po czesku coś krzyczał, zrozumiałem tylko "noż" i "koledzy". Odpuściłem. Zabiliby mnie na tyum czeskim zadupiu i zabetonowali na pobliskiej budowie :( W hotelu byłem o 7 rano, po jakiś trzech godzinach od wyjścia z imprezy. Taka brać taksówkarska na całym świecie jak widać istnieje. Sku...el wywióżl mnie dokładnie na drugi koniec Pragi, sprawdziłem póżniej na planie zapamiętaną nazwę ulicy...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX