Oszuści poszli z 80-latkiem do banku, był zamknięty. Dał im więc domowe precjoza. Warte 600 tys. zł

80-letni mieszkaniec Warszawy stracił biżuterię i monety warte 600 tysięcy złotych. Wyłudziła je szajka oszukująca metodami "na policjanta" i "na prokuratora". Cenny łup na szczęście odnaleziono i zatrzymano pięć osób.

W poniedziałek do starszego mężczyzny zadzwonili oszuści. Powiedzieli, że jego oszczędności zdeponowane w banku są „zagrożone” i w każdej chwili mogą je wypłacić oszuści. Gdy 80-latek zgodził się na udział w fikcyjnej akcji zatrzymania oszustów, okazało się, że bank jest zamknięty.

Na swoje nieszczęście staruszek zdradził, że boi się również o kosztowności w domu. Okazało się, że w szufladach ma pochowaną biżuterię i złote monety warte 600 tysięcy złotych. W większości pamiątki rodzinne.

80-latek posłusznie przekazał oszustom cenne przedmioty. Po kilku godzinach dotarło do niego, że został oszukany. Sprawę od razu zgłosił na policję.

Zatrzymany na gorącym uczynku

Funkcjonariusze mieli szczęście, bo na trop szajki wpadli zaledwie po kilku godzinach od zgłoszenia. Udało się zatrzymać Michała K. (25 lat), Tomasza O. (24 lat) i Mariusza M. (28 lat). Według ustaleń policjantów członkowie grupy mieli określone role: logistyka, werbownika oraz odbieraka.

- Podczas przeszukania mieszkania Michała K. policjanci znaleźli wyłudzoną złotą biżuterię, złote monety oraz złote wyroby jubilerskie – mówi st. sierż. Paweł Żukiewicz z zespołu prasowego CBŚP. Jak dodaje, następnego dnia zatrzymano kolejnego członka szajki. Wpadł na gorącym uczynku, gdy od kolejnego seniora odbierał 32 tysiące złotych.

Cała szajka usłyszała zarzuty i została aresztowana. Poszczególnym członkom grupy grozi nawet do 10 lat więzienia.

Jesteś świadkiem niepokojącego zdarzenia? Napisz nam o tym lub wyślij zdjęcia: listy_do_metrowarszawa@agora.pl

Ostra bójka przy Mazowieckiej. Zadawał ciosy od tyłu i zerwał złoty łańcuch. Wszystko nagrała kamera

Więcej o:
Komentarze (36)
Oszuści poszli z 80-latkiem do banku, był zamknięty. Dał im więc domowe precjoza. Warte 600 tys. zł
Zaloguj się
  • czarek3333

    Oceniono 39 razy 33

    Problemem jest nie dziadek ale człowiek z banku który dał cynk …. dziecko wie że takie numery na policjanta są nagrywane przez ludzi w bankach którzy znają depozyty czy konta zwykłych ludzi …..

  • aneczka.jedna

    Oceniono 31 razy 29

    A gdzie buźki tych oszustów? Może zgłoszą się inni poszkodowani.

  • onduma

    Oceniono 23 razy 15

    Powiedzcie jak to sie dzieje, ze najglupsi sa bogatsi. Nie wyobrazam sobie 80 latka z ubogiej rodziny co dalby sobie taki kit wcisnąć

  • blahblah69

    Oceniono 15 razy 13

    Niektorzy to nawet oddaja luksusowe samochody ojcu Tadeuszowi Rydzykowi z Torunia.

  • buk.humor.dziczyzna

    Oceniono 17 razy 7

    na co jemu te "domowe precjoza" - należało oddać Rydzykowi

  • Mikołaj Kuńczyk

    Oceniono 5 razy 5

    Do mnie też kiedyś zadzwoniła na tel. stacjonarny "policja" z " komisariatu przy ul. Wilczej" z informacją, że "konto zagrożone" . Jeden telefon do prawdziwego komisariatu wykonany z drugiego aparatu, wyjaśnił całą sprawę. Ale to było 2 lata temu... Czyli dopiero teraz wpadli...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX