PKP chce wyciąć słynną sosnę. Filip Chajzer: Trzeba oczu nie mieć, żeby podjąć taką decyzję

Sosna, która zachwyciła warszawiaków, prawdopodobnie zostanie wycięta. Mieszkańcy są zawiedzeni i chcą ocalić drzewo. W akcję ratowania sosny włączył się nawet Filip Chajzer. Nie wierzy, że drzewa nie można po prostu przesadzić.

Stowarzyszenie Razem dla Wawra dotarło do dokumentów, z których wynika, że PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. chcą wyciąć znane falenickie drzewo - charakterystycznie wygiętą sosnę. Stowarzyszenie walczyło o ustanowienie drzewa pomnikiem przyrody.

Oprócz sosny, mają zostać wycięte również inne wawerskie drzewa, które rosną wzdłuż torów. Stowarzyszenie przekonuje, że sosnę może uratować już tylko prezydent Hanna Gronkiewicz - Waltz oraz dzielnica Wawer. 

"Może wystąpić z wnioskiem o odstępstwo od wycinki poszczególnych drzew. Wniosek w tej sprawie w porozumieniu z nami złożyło już Miasto Jest Nasze" - informuje.

Dodatkowo, jak zaznacza, Zarząd Dzielnicy Wawer musi wnioskować o przesunięcie przejścia podziemnego, które zaprojektowano akurat nad jedynym tak dużym drzewem w okolicy. "Prace są na etapie koncepcji – wszystko jest jeszcze możliwe!" - czytamy. 

Poprosiliśmy o komentarz w tej sprawie stołeczny ratusz. Bartosz Milczarczyk zapewnił, że dowie się, jakie są możliwości w związku z sosną, czy jest możliwe jej zachowanie lub przesadzenie.

Trzeba oczu nie mieć, żeby podjąć taką decyzję

W akcję walki o falenickie drzewo włączył się też Filip Chajzer. 

"O drzewo jeszcze w życiu nie walczyłem, ale zawsze musi być ten pierwszy raz. PKP Polskie Linie Kolejowe SA, czy naprawdę zamierzacie wyciąć tę przepiękną sosnę z warszawskiego Wawra??? To symbol tej części miasta, naturalne dzieło sztuki. Trzeba oczu nie mieć, żeby podjąć taką decyzję" - pisze.

Sosna według przepisów stoi zbyt blisko torów i stanowi zagrożenie dla ruchu pociągów, co potwierdza spółka PKP PLK. W tym miejscu planowane jest również przejście podziemne. Chajzer nie wierzy jednak, że nie można przesadzić drzewa. 

Konrad Rajca, rzecznik urzędu Wawer, również nie wyobraża sobie, żeby tak charakterystyczne drzewo miało zostać wycięte.

Chodzi o bezpieczeństwo

Głos w sprawie zabrała również spółka PKP PLK. "Informujemy, że w projektach budowlanych dla modernizacji linii od Otwocka do Warszawy wykonana zostanie szczegółowa ewidencja wszystkich drzew znajdujących się w pasie kolejowym. Wtedy określone zostaną drzewa przeznaczone do usunięcia" - informuje.

Jak dodaje, zarządca linii kolejowych czasem musi podejmować decyzje związane z zapewnieniem bezpieczeństwa pasażerom oraz usuwaniem drzew. "Wiemy, że sosna znajduje się w pasie do 15 m, a zgodnie z ustawą o transporcie kolejowym z 28 marca 2003 r. i rozporządzeniem Min. Infrastruktury z 7 sierpnia 2008 r. nie mogą się tam znajdować się drzewa, które mogą stanowić zagrożenie dla ruchu kolejowego. PLK mają obowiązek przestrzegania zapisów ustaw" - podsumowuje. 

Co sądzisz na ten temat? Miasto powinno zawalczyć o drzewo? Napisz do nas: listy_do_metrowarszawa@agora.pl

Honda ostro skręca, wjeżdża na chodnik i uderza prosto w dwie kobiety. Nie zdołały uciec

Więcej o:
Komentarze (53)
PKP chce wyciąć słynną sosnę. Filip Chajzer: Trzeba oczu nie mieć, żeby podjąć taką decyzję
Zaloguj się
  • cameel.m

    Oceniono 21 razy 17

    W moim powiecie PKP właśnie uskutecznia wycinkę ponad …. 50 tys. drzew rosnących wzdłuż linii kolejowych. W samym centrum miasta wycięli aleję zdrowych 100 letnich lip wzdłuż dworca kolejowego nieodwracalnie niszcząc wygląd miasta.

  • bzdziszewiak2

    Oceniono 16 razy 12

    Idiotom zagraźa wszystko. Czy to drzewo rośnie 15 m od torów? Dlaczego w W. Brytanii, gdzie pociągi jeżdżą szybko, jest 10 m, a w zakichanej Wolsce aż 15 m? Czy drzewa fruwają, teleportują się? Opamiętajcie się kolejowi amatorzy! Czy to nie jest okazja do kolejnego zarobku dla mafii drzewnej? Puszczy wam mało?

  • kr_kr

    Oceniono 20 razy 12

    Uwaga! Tu nie chodzi o ruch na drodze. Skoro bowiem "nie mogą się tam znajdować się drzewa, które mogą stanowić zagrożenie dla ruchu kolejowego" to znaczy, że ta sosna stanowi zagrożenie dla ... ruchu kolejowego.
    Zapis ustawy i rozporządzenia jest logiczny - jeżeli w pasie 15 metrów od torów znajduje się drzewo które może zagrażać ruchowi kolejowemu to należy je wyciąć. Zagrażać, bo może np. przewrócić się na tory.
    Ciekaw jestem jakie zagrożenie powoduje ta sosna ...

  • dk2017

    Oceniono 20 razy 10

    Jak ktoś rozbija się na drzewie to drzewo winne, a jak zabije pieszego na przejściu, to pieszy winien po co na to przejście wlazł. Logika PIS.

  • nadworny_blazen

    Oceniono 15 razy 9

    Ale jak to drzewo może zagrażać koleii? Jest wygięte w przeciwnym kierunku! Prawo jest prawem, czytaj ze zrozumieniem. W ustawie nie ma napisane, że karzde drzewo w pasie 15m może stanowić zagrożenie. Te dwa warunki muszą być spełnione łącznie.

  • monty937

    Oceniono 15 razy 9

    Barbarzyńcy!

  • bratjolki

    Oceniono 11 razy 7

    Po pierwsze to w PL jeździmy tak ze zagrożenie stanowią drzewa nie 10m od szosy ale i 50m i 70m a niejednemu i mur posesji nie przeszkodził by się owinąć na drzewie i już tam zostać. Pomimo ze miał ograniczenie do 50km/h
    Tymczasem jedziemy do Toskanii pojeździć po szosach gdzie drzewa rosną na granicy z asfaltem i jest git.
    Czy tylko ja mam problem z tym ze ZD Wawer chce budować przejście podziemne... NAD drzewem?

  • etykieta.zastepcza

    Oceniono 6 razy 6

    PLK w całej Polsce to tzw. stan umysłu. To zbiór leśnych dziadków, starych kolejowych komuchów z lat 80-tych umoszczonych na fotelach dyrektorów zakładów i części naczelników sekcji. Pozostali to tacyż związkowcy, nieskalani pracą przez ostatnie 20-30 lat, a na końcu krewni i znajomi tych powyżej z załatwionymi posadkami referendarzy, bez kwalifikacji i jakichkolwiek umiejętności przewalających tony segregatorów dziennie z szafy do szafy czy z szafy na biurko koleżanki i na odwrót. Fabryka dupogodzin w czystej postaci i nawet wystrój biur czy warsztatów to żywe muzeum wzornictwa lat 80-tych. Kolejowa brać, q.u.r.v.a. ich mać.

  • blumkwist

    Oceniono 18 razy 6

    Jak nie cierpię eko-oszołomów, tak w tym przypadku przykul bym się do tego drzewa - symbolu, dla wszystkich dojeżdżających w kierunku Otwocka. To drzewo zawsze poprawia mi humor, jest ozdobą tej trasy. A czy może nam dyrekcja PKP wyjaśnić w jaki sposób to drzewo zagraża bezpieczeństwu pasażerów...czyżby miało się wyrwać z korzeniami i samo rzucić się pod pociąg? Dlaczego musimy być zawsze niewolnikami bezsensownych - w tym konkretnym przypadku - przepisów. Czy raz nie można być normalnie myślącym człowiekiem, zamiast być maszyną obligatoryjnie wykonującą nawet bezsensowne instrukcje?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX