Ekspedientka zgłosiła kradzież. Okazało się, że złodziejka jest bardzo bliską krewną właścicielki sklepu

Pieniądze, kilka butelek alkoholu i papierosy - taki łup chciała zabrać 21-letnia kobieta. Udaremniła to jednak pracownica sklepu. Gdy policja zjawiła się na miejscu, okazało się, że złodziejka jest spokrewniona z właścicielką.

Do zdarzenia doszło w jednym ze sklepów na warszawskiej Woli, a na miejscu pojawili się policjanci z tamtejszej komendy. 

Spokrewniona złodziejka

Policjanci z wolskiej policji otrzymali zgłoszenie o kradzieży. Kobieta, która powiadomiła organy ścigania, poinformowała, że przyłapała kobietę na próbie kradzieży. Dodała również, że kojarzy złodziejkę, ponieważ ta już wcześniej wyniosła ze sklepu kilka butelek alkoholu i papierosy. Tym razem chciała zabrać pieniądze z kasy. Próba została jednak udaremniona przez sprzedawczynię. 

Na miejscu policjanci zastali ekspedientkę i zatrzymaną przez nią kobietę - 21-letnią Karolinę K. Do sklepu przyjechała również właścicielka przybytku. Wtedy okazało się, że złodziejka... to jej córka. 

Nawet 5 lat więzienia

21-latka trafiła do policyjnej celi. Policjanci zebrali już materiał dowodowy i przedstawili podejrzanej zarzut kradzieży.

Grozi jej za to kara do pięciu lat pozbawienia wolności. 

Jesteś świadkiem niepokojącego wydarzenia w Warszawie lub jej okolicy? Napisz do nas na listy_do_metrowarszawa@agora.pl lub w wiadomości prywatnej na Facebooku. 

Zaatakował ochroniarza pochodzenia marokańskiego w sklepie. Doszło do szarpaniny [WIDEO]

Więcej o:
Komentarze (15)
Wola. Kradzież w sklepie na Woli. Córka chciała okraść sklep matki
Zaloguj się
  • magbyt1

    Oceniono 37 razy 33

    Prędzej ekspedientka wyleci z roboty niż gó...ara pójdzie siedzieć

  • ochujek

    Oceniono 39 razy 21

    Ta ekspedientka zamachnęła się na katolicką rodzinę. Beknie.

  • todeskult

    Oceniono 15 razy 9

    To dla Gowina było, biedak ledwo wiąże koniec z końcem...

  • men_53

    Oceniono 7 razy 7

    Personel w sklepach prywatnych na ogół odpowiada materialnie za straty (błędy, kradzieże itp.). Nie zdziwiłbym się, gdyby okazało się, że matka doskonale wiedziała, co robi córka. I gdyby pracownice doskonale wiedziały, kim jest złodziejka i nie chciały dłużej pokrywać strat.

  • ochujek

    Oceniono 20 razy 6

    Może dla księdza zabierała? Głódź bywa na głodzie.

  • geraldine2015

    Oceniono 11 razy 5

    Nie tylko JKM poniósł klęskę przy wychowaniu córki.

  • steppenwildschwein

    Oceniono 15 razy 3

    ten św. Augustyn ma taki zły wpływ na młodzież

  • popijajac_piwo

    Oceniono 3 razy 1

    "Gdy policja zjawiła się na miejscu, okazało się, że złodziejka jest spokrewniona z właścicielką. "

    OBC? Właścicielka nasłała złodziejkę?...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX