Nietypowe znalezisko w warszawskim parku. Myślał, że to śmieci. Sprawa jest w prokuraturze

Jak podaje policja, w piątek w parku Arkadia spacerowicz znalazł reklamówkę z nabojami do karabinu. Sprawa już trafiła do prokuratury na warszawskim Mokotowie.

Sprawą zajęła się "Stołeczna". Jak podaje, naboje znalazł Przemysław Pasek z fundacji "Ja, Wisła", który spacerował po parku w piątek. 

Reklamówkę z nabojami znalazł, gdy chciał napełnić butelkę wodą z jeziorka. W pierwszej chwili wydawało mu się, że to śmieci. Nagle z torby zaczęły wypadać naboje.

Policja zabezpieczyła nietypowe znalezisko. Jak informuje Tomasz Oleszczuk z Komendy Stołecznej Policji, sprawa trafiła do mokotowskiej prokuratury. Śledczy zbadają, skąd naboje wzięły się w parku Arkadia.

Byłeś świadkiem niepokojącego zdarzenia? Napisz do nas: listy_do_metrowarszawa@agora.pl

Słyszałeś dziecięcy głos w warszawskim autobusie? Wiemy, o co chodzi [AUDIO]

Więcej o:
Komentarze (39)
Nietypowe znalezisko w warszawskim parku. Myślał, że to śmieci. Sprawa jest w prokuraturze
Zaloguj się
  • adam545

    Oceniono 46 razy 40

    To raczej jest do historykow a nie prokuratora -smieszne czym prokuratura sie zajmuje -blazenada

  • obserwatoriumpolityczne.pl

    Oceniono 33 razy 29

    Zamkna tego, co znalazl i beda trzymali w areszcie, az sie przyzna.

  • preczzglupota

    Oceniono 30 razy 26

    Naboje do Mausera oraz Stg 44 - wszystko raczej popowstaniowe- wnuczek znalazl po dziadku i wyrzucil...

  • wylye

    Oceniono 30 razy 22

    Ja się tylko formalnie zapytam - czy ta amunicja mając na kryzie bicia z lat 40 ub wieku powinna (w tym stanie w jakim widzimy ją na fotce) w normalnym kraju w ogóle kogokolwiek - poza muzealnikami obchodzić. Rozumiałbym, gdyby była w stanie jak mawiają kolekcjonerzy "strychwym" czyli sucha inie skorodowana. To państwo jest chore. Chore jest prawo posiadania broni, chore jest prawo do posiadania amunicji. Teraz kilku ludzi za pieniądze podatnika będzie przez pół roku a może rok - prowadzić badania. Najpierw "fachofffcy" pirotechnicy określą, czy te "pestki" do Mausera i do STG są w stanie się zapalić po zbiciu spłonki (stawiam 100:1 że nie, proch w nich jest tak mokry i nawet po zapłonie będzie się palił jak "stara onuca") Później jak wynik ekspertyzy będzie negatywny - sprawa zostanie umorzona, ze względu na niskie zagrożenie i małą szkodliwość społeczną. Jak (nie daj Panie Boże), z jeden z tych naboi wypali zostanie uruchomiona procedura szukania sprawcy - właściciela. Zostaną zdjęte odciski palców z reklamówki i sztuk amunicji. Biegli w drodze "żmudnych" ustaleń dojdą do rodzaju brodni (Mauser + STG) zostaną wytypowani ewentualni sprawcy, po czym z braku możliwości wykrycia sprawcy sprawa zostanie umorzona. Cho-re państwo, chore prawo

  • tomekm1804

    Oceniono 15 razy 15

    Nabojami do karabinu, to ten złom był kiedyś. Teraz to tylko trochę przerdzewiałego metalu i kilkadziesiąt gramów prochu.

  • mer-llink

    Oceniono 25 razy 15

    Ostatnio, jak podawał MON, w parku tym było zgrupowanie WOT przed przysięgą.
    Zbrojmistrz zapił i zostawił pod drzewkiem cała amunicję zgromadzoną dla WOT.

  • jac ben

    Oceniono 15 razy 13

    Antek by się ucieszył. Szkoda że już ma ch... do gadania...

  • Oceniono 12 razy 12

    Głupek będą go ciagac po policji z pół roku aż będzie miał dość i będzie sobie nie raz pluł w brodę

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX