Tragiczny wypadek na Mokotowie. Motocyklista zginął na miejscu

W poniedziałek na warszawskim Mokotowie doszło do tragicznego wypadku. Jeep zderzył się z motocyklem. W wyniku uderzenia mężczyzna jadący jednośladem zginął na miejscu.

Do wypadku doszło na skrzyżowaniu ulic Wołoskiej z Dąbrowskiego na Mokotowie w okolicach południa. Policjanci pracowali tam przez kilka godzin, a przejazd tą trasą był utrudniony. 

Śmiertelny wypadek na Mokotowie

Jak informuje stołeczna policja ze wstępnych ustaleń wynika, że do zderzenia doszło, gdy kierujący Jeepem skręcał w lewo z ul. Wołoskiej w ul. Dąbrowskiego. Z przeciwnej strony jechał mężczyzna na motocyklu. 

Motocyklista w wyniku uderzenia zmarł na miejscu. Miał 30 lat. 

Jak informował reporter Tvnwarszawa.pl, obok motocykla leżał przewrócony betonowy kosz na śmieci. Podejrzewał, że mężczyzna, który zginął, mógł w niego uderzyć. 

Na miejscu wypadku pracowali stołeczni i mokotowscy policjanci oraz policyjni technicy kryminalistyki. Wezwany został również prokurator. 

Policja nie podaje informacji o stanie kierowcy samochodu. Dopiero zabezpieczone ślady i dowody oraz zeznania świadków pozwolą ustalić przyczyny i okoliczności wypadku. 

Jesteś świadkiem nietypowego wydarzenia w Warszawie lub jej okolicach? Napisz do nas na listy_do_metrowarszawa@agora.pl lub w wiadomości prywatnej na Facebooku. 

Pędzi Wiertniczą w Warszawie. Prawie potrąca pieszego na pasach. Nagle zjawiają się oni

Więcej o:
Komentarze (45)
Mokotów. Jeep wjechał w motocyklistę. Mężczyzna zmarł na miejscu
Zaloguj się
  • krark

    Oceniono 16 razy 10

    Nie ma możliwości skrętu w lewo z Wołoskiej w jednokierunkową Dąbrowskiego. Czy inne informacje zawarte w tym artykule są tak samo wiarygodne?

  • Dec Marcin Henryk

    Oceniono 8 razy 6

    Zapraszam POLICJĘ na odcinek Wołoskiej od Dąbrowskiego do Rakowieckiej. W dni wolne od pracy mamy pod oknami wyścigi. Nie tylko motocykli ale też samochodów. Nie mam niestety autoradaru więc tylko szacuję, że do ok 150-180km/h niektórzy z Panów spokojnie się swoimi zabawkami rozpędzają.

  • matadeusz

    Oceniono 10 razy 6

    Nie ma skrętu z Wołoskiej w Dąbrowskiego w lewo bo jest zakaz i Dąbrowskiego jest jednokierunkowa. Motocyklista jechał prosto Wołoską z centrum w stronę mordoru. To samochód osobowy skręcał z Dąbrowskiego w lewo w Wołoską. Widziałem tam już identyczny wypadek. To się tam zdarza, bo Wołoska w tym miejscu ma 6 pasów ruchu i ludzie się zachowują jakby to była trasa ekspresowa, a dołączone są do niej malutkie uliczki osiedlowe. Tam są regularnie podobne wypadki. Jeszcze pod tramwaje wjeżdżają ludzie skręcając w lewo do szpitala.

  • bigmaciek

    Oceniono 2 razy 2

    Ludzie, patrzcie na zdjęcia. Są dwie możliwości:
    1. Jeep skręcał w lewo z Dąbrowskiego w Wołoską. Tą możliwość wykluczam, bo tak skręcające samochody wjeżdzają na trzeci lub drugi pas w kierunku Racławickiej. Poza tym uderzenie byłoby wyraźnie w bok i do wypadku nie doszłoby na wjeździe do szpitala.
    2. Jeep skręcał w lewo z Wołoskiej do szpitala (tam już nie ma Dąbrowskiego choć może to mylić bo fizyczny wjazd (brama) jest jakiś 20m dalej). Motocyklista jechał Wołoska prosto, prawym pasem w kierunku Racławickiej. Motocyklista jechał trochę za szybko, a kierowca Jeep'a myślał, ze zdąży skręcić. Albo motocyklista myślał, że zdąży jeszcze przejechać np. na późnym żółtym. To drugie jest bardziej prawdopodobne bo otarł się w poprzek o całą szerokość maski Jeep;a, siła uderzenia wypchnęła go na chodnik, gdzie przy przejściu dla pieszych stal kosz na śmieci. I prawdopodobnie uderzenie o ten kosz było fatalne, bo inaczej tylko przewróciłby się.

  • sselrats

    Oceniono 4 razy 0

    Zmiescisz sie.

  • siwywaldi

    Oceniono 6 razy 0

    W budowę Wołoskiej wpakowano ogromne pieniądze. ale zgodnie z warszawskim zwyczajem, OSZCZĘDZONO, rezygnując z wyposażenia skrzyżowań w sygnalizację z odrębną fazą lewoskrętu. A równa jak stół wielopasmowa Wołoska prowokuje. Zwłaszcza motocyklistów... :-(

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX