Stracił panowanie nad motocyklem i wjechał w barierki. Policjant drogówki z 1,5 promila alkoholu we krwi

Kierowca stracił panowanie nad motocyklem, wywrócił się i uderzył w ekrany akustyczne. Okazało się, że jest pijany. Ale to nie koniec. Wyszło na jaw, że mężczyzna pracuje w stołecznej policji... w wydziale ruchu drogowego.

- W tej chwili trwa postępowanie zmierzające do zwolnienia policjanta ze służby - informuje Sylwester Marczak, rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji.

Chodzi o sytuację, do której doszło w nocy z soboty na niedzielę przy Puławskiej w Warszawie. Policjant jechał motocyklem, nagle stracił panowanie nad pojazdem i się wywrócił. - Zostało wezwane pogotowie ratunkowe. Około 3 w nocy przyjechała policja, mężczyzna został zbadany alkomatem, miał ok. 1, 5 promila alkoholu we krwi - dodaje Marczak.

Nie ma zgody

Jak informuje rzecznik, mężczyzna dopuścił się przestępstwa kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości.

- Nie ma z naszej strony przyzwolenia dla nikogo, kto dopuszcza się łamania prawa, tym bardziej dla policjanta, zwłaszcza jeśli chodzi o bezpieczeństwo w ruchu drogowym, na którym bardzo nam zależy. Komendant Stołeczny Policji podjął zdecydowane działanie, od razu zawiesił policjanta w obowiązkach, w tej chwili trwa procedura jego zwolnienia - podsumowuje Marczak.

Według informacji podanych przez Tvnwarszawa.pl, funkcjonariusz służył w policji od ponad 20 lat. Za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu mężczyźnie grozi do dwóch lat więzienia.

Byłeś świadkiem niepokojącego zdarzenia? Napisz nam o tym i wyślij zdjęcia: listy_do_metrowarszawa@agora.pl

Ludzie "walczą" z barierkami w centrum Warszawy. Są wściekli. "To jakieś wariactwo" [WIDEO]

Więcej o:
Komentarze (15)
Stracił panowanie nad motocyklem i wjechał w barierki. Policjant drogówki z 1,5 promila alkoholu we krwi
Zaloguj się
  • nessuno

    Oceniono 16 razy 16

    - Nie ma z naszej strony przyzwolenia dla nikogo, kto dopuszcza się łamania prawa, tym bardziej dla policjanta, zwłaszcza jeśli chodzi o bezpieczeństwo w ruchu drogowym, na którym bardzo nam zależy.

    H... wam zależy kulsony. Bezpieczeństwo to pusty frazes. Wy macie wykonać normę ukaranych mandatem za byle pierdołę. Dużo się ostatnio mówi o tym, gdzie i jakie akcje macie prowadzić, i co jest ich głównym celem. A jest nim kasa a nie żadne bezpieczeństwo.

  • siwywaldi

    Oceniono 11 razy 9

    To to sobie koleś nasrał w życie i DOBRZE mu tak.

    Mam nadzieję, ze NIE ZDĄŻYŁ minute przed zawieszeniem złożyć na dziennik podania o emeryturę, a potem "chorować" przez cały trzy miesięczny okres wypowiedzenia, tak jak to zrobili jego cwańsi koledzy z Wrocławia :-)

    Zastanawiam się tylko, KTO go o tej 3 w nocy "sprzedał"? Pogotowie, czy liczacy na nagrode młodzi następcy, wyznający zasadę, że milicjant, to nie zawód tylko charakter? :-))

  • popis.pasozyty

    Oceniono 7 razy 5

    kulson kulsonowi kulsonem

  • quinquedactylus

    Oceniono 5 razy 5

    Widać był mocno na noże z kolesiami z psiarni, to sprawy nie przykryli i ma przesrane.

  • wmr2000

    Oceniono 4 razy 4

    A te ryczące motory w nocy to też policjanci?

  • kocurxtr

    Oceniono 5 razy 3

    tego już się pod dywan nie da zamieść - więc nagłaśniają, że wywalają
    niby tacy praworządni

    a po cichu
    kazdy wie
    że kulson kulsonowi łaba nie urwie
    szczególnie, jeśli kulson jest lojalny wobec PiSu..

  • j.an

    Oceniono 2 razy 2

    Jechał chłopina do domu,teraz przymusowa emerytura.

  • janjan101

    Oceniono 2 razy 2

    Niby kulson kulsonowi łba nie urwie a jednak.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX