Mężczyzna wulgarnie zaczepiał ją w autobusie. "Wołała o pomoc, ale nikt nie zareagował"

W jednym z autobusów miejskich w Warszawie doszło do bulwersującej sytuacji. Mężczyzna wulgarnie zaczepiał młodą dziewczynę. Mimo że wołała o pomoc, nikt nie zareagował.

Pani Iga na Facebooku opisała to, co spotkało jej koleżankę w autobusie miejskim linii 186. 

"Wołała o pomoc, nikt nie zareagował"

W piątek około godziny 19:30 w autobusie linii 186 niedaleko przystanku Generała Maczka doszło do oburzającego incydentu. 

"Opalony mężczyzna w niebieskiej dresowej ortalionowej bluzie i białej koszulce (lat 45) napastował moją koleżankę - dotykał ją i wulgarnie do niej mówił, mimo jej głośnej odmowy" - pisze w poście pani Iga. 

Dziewczyna była molestowana w autobusie miejskim w WarszawieDziewczyna była molestowana w autobusie miejskim w Warszawie Fot. Screen Facebook

Dodaje, że pomimo iż jej koleżanka głośno wołała o pomoc, nikt nie zareagował. Autobus nie był pusty. - Jedna kobieta wstała i przesiadła się dalej, żeby nie słuchać pisków - mówi pani Iga w rozmowie z Metrowarszawa.pl.

- Koleżanka była bardzo spanikowana. Gdy wysiadła z autobusu, całą drogę do swojego samochodu biegła i od razu przyjechała do mnie - dodaje.

Co na to policja?

Zgłoszenie dotyczące tej sprawy nie mogło zostać przyjęte na policji, ponieważ w świetle prawa nie doszło do molestowania, które jest ścigane z urzędu. Mężczyzna prawił dziewczynie natarczywe komplementy i próbował ją objąć - co nie jest wg prawa przestępstwem. Oficer dyżurny z Komisariatu Policji w Nieporęcie, skąd pochodzi dziewczyna, tłumaczy, że takie zachowanie uznawane jest za naruszenie nietykalności osobistej - ścigane z oskarżenia prywatnego.

- W takiej sytuacji należy zadzwonić na numer alarmowy i poprosić o interwencję policji. Funkcjonariusze wylegitymują taką osobę, dzięki czemu mamy podstawy do podejmowania ewentualnych dalszych korków - mówi funkcjonariusz policji z Nieporętu.

Dodaje, że rozumie iż dziewczyna mogła czuć się w tej sytuacji niekomfortowo. - Policja musi jednak zawsze działać w ramach prawa - tłumaczy oficer dyżurny z Komisariatu Policji w Nieporęcie, skąd pochodzi poszkodowana.

Byłeś świadkiem? Pomóż

Pani Iga mówi, że jej koleżanka codziennie dojeżdża tym autobusem ze swojej rodzinnej miejscowości do Warszawy i obawia się, że może spotkać tego mężczyznę ponownie. Właśnie dlatego obie panie desperacko szukają świadków.

We wpisie na Facebooku Iga informuje, że jej koleżanka pamięta tylko dwie osoby, które były w tym czasie w autobusie - "kobietę w czerwonym swetrze i kobietę w ciąży, które siedziały niedaleko".

Mówi, że kilka osób już odezwało się w tej sprawie. Nie ma jednak żadnego świadka. 

- Napisała do mnie kobieta, która powiedziała, że prawdopodobnie ten sam mężczyzna kilka godzin wcześniej w identyczny sposób ją napastował - mówi pani Iga. 

Dziewczyna prosi osoby, które były w autobusie linii 186 około godziny 19:30, o kontakt. Można do niej pisać na igalukaszewicz@gmail.com lub za pośrednictwem Facebooka. 

Byłeś świadkiem podobnej sytuacji lub przytrafiła się ona tobie? Napisz do nas na listy_do_metrowarszawa@agora.pl lub w wiadomości prywatnej na Facebooku. 

Ładuję syna do wózka, do którego mocuję kamerę i ruszam w miasto sprawdzić, jak to jest z tymi "obniżającymi się" autobusami

Więcej o:
Komentarze (227)
Mężczyzna wulgarnie zaczepiał ją w autobusie. "Wołała o pomoc, ale nikt nie zareagował"
Zaloguj się
  • marc.pl

    Oceniono 131 razy 111

    Zawracanie głowy - policja w Warszawie pilnuje barierek aby ktoś Kaczyńskiemu białą różą symbolem nienawiści nie machnął przed nosem.

  • jeak

    Oceniono 141 razy 109

    Mężczyzna prawił dziewczynie natarczywe komplementy i próbował ją objąć - co nie jest wg prawa przestępstwem. "

    Co za bzdury! idąc dalej, potem będzie chciał ją pocałować, potem odbyć stosunek płciowy - to też będzie w porządku!
    Przecież dziewczyna się na to nie godzi, czyli jest to molestowanie/gwałt.

  • justsaying

    Oceniono 87 razy 79

    W kraju takim jak USA to jest traktowane jako sexual harassment - Napastowanie seksualne. Facet za takie zachowanie dostalby zawiasy w lagodnej formie. Mógłby również trafić za kratki jako próba gwałtu. Za to mógłby zostać wpisany do rejestru przestępców seksualnych. Nie wiem jak jest ta nasza Policja szkolona ze takie zachowanie jest bagatelizowane

  • synonim.pecha

    Oceniono 86 razy 70

    I co się dziwić, że nikt nie zareagował? Państwo polskie przez lata wypracowywało taki a nie inny stan rzeczy. Ingerowanie czy pomaganie innym to problem. Samemu można zostać o coś oskarżonym, ew. być ciąganym po sądach przez lata. Po co to komu? Sami doprowadziliśmy do takiej sytuacji a teraz wielkie zdziwienie.

  • mopsek

    Oceniono 55 razy 47

    No kobieta kto by sie tam przejmowal,jakby solo o zarodki,albo zygote ,toby sie dopiero zaczelo,przeciez to Polska. Nawet papiez musial trzy razy interweniowac w sprawie pedofia Wesolowskiego a Polsce dostal pogrzeb z honorami.A tu zwykla baba.

  • pisdode

    Oceniono 56 razy 42

    A nie lepiej było podejśc do kierowcy i zgłosic ten przypadek? Kierowcy powinni być szkoleniu i tym kierunku a takze powinni zawiadamiac policje.Szukanie śawiadków po fakcie utrudnia bardzo sprawe

  • ad2009

    Oceniono 43 razy 35

    Milicja nie ma czasu na duperele.
    Po telefonie przyjeżdżąja 60 min później i najcześciej radzą, żeby nie zglaszac
    Istotna jest walka z bialymi rozami

  • xsawer

    Oceniono 44 razy 34

    Ja kiedyś zareagowałem na wulgaryzmy i wrzaski w autobusie. Mimo, że autobus był załadowany jak stodoła po żniwach to wokół mnie i gnojków zrobiło się pusto jak na filmie "Smoleńsk".

  • konigin

    Oceniono 37 razy 31

    I dlatego w torebce nosze ze soba porzadny paralizator. Nie bylabym bezczynnym swiadkiem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX