"Platforma Obywatelska niszczy demokrację lokalną w Warszawie". Drastyczne zmiany w stolicy przed wyborami

W czwartek Rada Warszawy przegłosowała nowe okręgi wyborcze do rady miasta. W niektórych dzielnicach zmiany są kolosalne. Aktywiści są oburzeni takim działaniem radnych: PO niszczy demokrację lokalną!

Największe zmiany dotyczą takich dzielnic, jak Białołęka czy Praga-Południe. Tam zmieni się liczba okręgów wyborczych - kiedyś były cztery, teraz będzie po pięć w każdej dzielnicy. W każdym okręgu będzie można wybierać tylko 5 radnych - to minimalna dopuszczona ustawą liczba mandatów.

To są drastyczne zmiany

Zdaniem aktywistów zmniejszanie liczby mandatów obniży szansę wejścia do rady niezależnych kandydatów i małych grup działających na rzecz danych dzielnic.

- Radni Platformy tną Warszawę z rzeźniczą precyzją. Szybkimi cięciami podzielili Gocław na trzy części, z Białołęki wykroili długi płat wzdłuż granicy miasta, a dzielnicom Ochota i Rembertów dodali po okręgu. Przyprawili danie gawędą o normie przedstawicielskiej - pisze partia Razem i publikuje prześmiewczy rysunek.

- To są drastyczne zmiany: podzieliliście Grochów Północny, gdzie PO przegrała z PiS. A Gocław poszatkowaliście na trzy części, część przyłączając do Saskiej Kępy, a część do Grochowa - mówił podczas sesji Rady Warszawy Marek Borkowski, dzielnicowy radny PiS.

- Tworzycie okręgi, gdzie komitety dzielnicowe, żeby zdobyć mandat, będą potrzebować 10-12 proc. poparcia. Boicie się konkurencji, boicie się, że będziemy wam patrzeć na ręce - mówił Sebastian Liszka z partii Razem.

To może zabetonować scenę polityczną

Zmiany dotyczyć będą również Ochoty, gdzie działa prężna grupa Ochocianie. Z dotychczasowych trzech okręgów powstały cztery. W efekcie zamiast 7-8 mandatów na okręg przypadać będzie 5-6. Co to zmienia?

- Odtąd żeby zdobyć mandat, trzeba będzie w nowym okręgu osiągnąć ok. 15 proc. poparcia. Mimo że ustawowy próg wyborczy wynosi 5 proc., to realna bariera w tej sytuacji zostaje podniesiona aż trzykrotnie! To może zabetonować scenę polityczną i daje nieuczciwą przewagę dużym partiom (partia, która dostanie 30 proc., może otrzymać nawet połowę miejsc w radzie dzielnicy) - piszą Ochocianie na Facebooku.

Zdaniem Ochocian PO chce zmienić sposób wybierania radnych, tak żeby "organizacje, za którymi nie stoją deweloperzy i korporacje z milionami złotych na kampanię, miały utrudnione wejście do organów rządzących miastem". W Rembertowie, tak jak na Ochocie, również powstanie dodatkowy okręg.

- Wczoraj na komisji złożono poprawkę przewidującą powołanie dodatkowego okręgu na Ochocie i w Rembertowie. Nikt nie miał szansy się z nią zapoznać - krytykowała podczas czwartkowej sesji Paulina Piechna-Więckiewicz, radna Inicjatywy Polskiej.

Jan Mencwel z Miasto Jest Nasze już zapowiedział, że stowarzyszenie zaskarży decyzję radnych.

Dlaczego zmniejszają liczbę mandatów?

Politycy PO tłumaczyli, że zmiany są konieczne w związku z nową ordynacją wyborczą, która nakazuje rozdzielić gminne okręgi na nowo. Podkreślali przy tym, że nowe prawo zostało uchwalone przez parlament, głosami Prawa i Sprawiedliwości.

Wyjaśniają, że zmiany w niektórych dzielnicach wynikają ze względów demograficznych. Na Białołęce liczba mieszkańców wzrosła. Na Saskiej Kępie - spadła.

- Na Saskiej Kępie liczba mieszkańców spadła o półtora tysiąca, zrobiło się ich za mało, by mogła nadal być osobnym okręgiem. Zdecydowaliśmy, żeby dołączyć do niej kilka budynków z bliskiego Gocławia - tłumaczył Paweł Lech, miejski radny PO z Pragi-Południe.

Niesłuszny zarzut

A dlaczego właściwie radni zmniejszają liczbę mandatów? Z tym pytaniem zwróciliśmy się do miasta i Jarosława Szostakowskiego, lidera klubu PO.

- Obecnie zaproponowany podział na okręgi wyborcze do Rady m.st. Warszawy jest w istocie podziałem, który obowiązywał w poprzednich wyborach samorządowych z niezbędnymi poprawkami wynikającymi ze zmienionych przepisów prawa wyborczego. Czyli zmniejszenie dziewięciomandatowego okręgu nr 7 do ośmiu mandatów poprzez wyjęcie z niego Rembertowa i dołączenie go do okręgu 2 do Pragi Południe - tłumaczy Bartosz Milczarczyk, rzecznik prasowy ratusza.

Zarzut jakoby Targówek nie był związany z Wesołą czy Wawrem jest jego zdaniem niesłuszny, biorąc pod uwagę, ze dzielnice te są połączone w jeden okręg od kilku kadencji samorządu. - Z kolei Rembertów był częścią chociażby dzielnicy Praga-Południe aż do 1994 kiedy to został zmieniony ustrój Warszawy - mówi.

Na pytanie, dlaczego zmniejszona została liczba mandatów w niektórych okręgach, jak na Ochocie czy Pradze-Południe, Milczarczyk odpowiada: Bo zwiększa się liczba okręgów. Większa liczba okręgów oznacza, że okręgi te są mniejsze obszarowo i mieszkańcy głosują na swoich sąsiadów, czyli osoby, które znają ich problemy. W dużych okręgach mieszkańcom trudniej jest dotrzeć do „swojego” radnego.

Jarosław Szostakowski nie odpowiedział na nasze pytania.

Co sądzisz o zmianach wprowadzanych przez radnych PO? Napisz do nas: listy_do_metrowarszawa@agora.pl

Miałeś wypadek samochodowy? Nie uciekaj z miejsca zdarzenia

Więcej o:
Komentarze (5)
"Platforma Obywatelska niszczy demokrację lokalną w Warszawie". Drastyczne zmiany w stolicy przed wyborami
Zaloguj się
  • dihydrogen_monoxide

    Oceniono 10 razy 6

    Kilka budynków z Gocławia? Dołączyliście ponad 30 budynków, co najmniej kilka tysięcy osób, jednocześnie dzieląc osiedla Gocław Orlik i Gocław Jantar na pół, połowa mieszkańców jest teraz w okręgu Saska Kępa, a połowa została na Gocławiu. Osiedle Saska, które jest od Gocławia bliżej niż wymienione budynki wrzuciliście sobie do Grochowa. Chcecie mi teraz wmówić, że radny z Saskiej Kępy będzie się interesował jakimś fragmentem Gocławia, na którym być może nigdy nawet nie był?

  • siwywaldi

    Oceniono 11 razy 5

    He, he...
    Czy ktoś, kiedyś, widział, żeby świnia dobrowolnie zwolniła miejsce przy korycie?
    Często jest wręcz odwrotnie, czyli następuje konsolidacja pozornie wrogich sobie świń, tak żeby tylko nie dopuścić obcej znającemu się towarzystwu :-))

  • dante_waw

    Oceniono 8 razy 4

    moze kandydat Rafal Trzaskowski by sie wypowiedzial.. taki byl aktywny w mediach ostatnio.. a teraz cisza...

  • bzdziszewiak2

    Oceniono 4 razy 2

    PO, jak PiS, niszczy demokrację, samorządową. Warszawiacy mają przechlapane, muszą walczyć lokalnie, samorządowo z mafią PO, a z mafią PiS na szczeblu parlamentarno-rządowym. Ciekawe ile słoików z tych Gocławi i innych Białołęk faktycznie będzie głosować w Warszawie?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX