Pasażerowie zaatakowali kontrolerów w warszawskim autobusie

W piątek w jednym z autobusów miejskich doszło do awantury. Pijani pasażerowie, który nie chcieli okazać biletów, zaatakowali kontrolerów. Sprawą zajęła się policja.

O sprawie poinformował serwis Tvnwarszawa.pl, potwierdza to zespół prasowy stołecznej policji. 

Awantura w autobusie

W piątek około godziny 7 rano w jednym z autobusów komunikacji miejskiej doszło do awantury. Gdy pojazd dojeżdżał do przystanku Krucza w Al. Jerozolimskich, dwóch pasażerów odmówiło okazania biletu kontrolerowi. Nie chcieli się również wylegitymować. 

Pasażerowie próbowali uciekać, ale drogę zablokował im drugi kontroler, który znajdował się w autobusie. Wtedy doszło do rękoczynów. 

- Z naszych ustaleń wynika, że pasażer kłócił się, szarpał i próbował dusić kontrolera - informuje funkcjonariuszka z zespołu prasowego stołecznej policji. 

Mężczyzna kontrolujący bilety miał zostać również uderzony w twarz. Do awantury włączył się też drugi problematyczny pasażer - zaatakował drugiego kontrolera.

Pijani awanturnicy

Na miejsce wezwane zostały policja oraz pogotowie. 

Zespół prasowy policji informuje, że jeden z mężczyzn miał 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Drugi odmówił wykonania badania, ale z relacji interweniujących policjantów wynika, że jego stan również wskazywał na spożycie alkoholu.

Mężczyźni zostali zatrzymani. Po ustaleniu przebiegu zdarzeń, zostaną im postawione odpowiednie zarzuty. 

Jesteś świadkiem nietypowego wydarzenia w Warszawie? Napisz nam o tym na listy_do_metrowarszawa@agora.pl lub w wiadomości prywatnej na Facebooku. 

Ostra bójka przy Mazowieckiej. Zadawał ciosy od tyłu i zerwał złoty łańcuch. Wszystko nagrała kamera

 

Więcej o:
Komentarze (46)
Pasażerowie zaatakowali kontrolerów w warszawskim autobusie
Zaloguj się
  • szpulazwanyszpula

    Oceniono 25 razy 11

    Skąd w Polakach taka pochwała do solidaryzowania się w małych oszustwach, a jednocześnie nienawiść do tych, którzy pracują dla oszukiwanych? Nie wiem jak wy, ale ja gardzę taką postawą.

  • shawmut

    Oceniono 29 razy 5

    Przed 3 dniami dwaj kontrolerzy w autobusie linii 503 (w kierunku Ursynowa) pobili młodego chłopaka. Stanął on w obronie rówieśnicy, której od razu po wejściu do autobusu kontrolerzy zastąpili drogę do automatu sprzedającego bilety. Na nic zdały się protesty innych pasażerów, którzy obserwowali sytuację. Kontrolerzy wyciągnęli dziewczynę z autobusu na placu Trzech Krzyży, a młodego człowieka, który z nimi dyskutował, zaczęli szarpać i bić po głowie. Czy kontrola nie powinna spełniać funkcji wychowawczej, poza wyraźnie karzącą? Czy kontrolerzy mają prawo uniemożliwić skasowanie / kupienie biletu? Czy powinni być wynagradzani od złapanych pasażerów bez biletu czy też mieć stałe wynagodzenie?

  • timbwolf3

    Oceniono 13 razy 3

    no prosze, nie dosc ze muzulmanie w Warszawie to do tego po spozyciu, przeciez to haram

  • soldadura104

    Oceniono 16 razy 2

    Czasami kontrolerzy są agresywni

  • jungleman

    Oceniono 1 raz 1

    Typowy elektorat PiSu, nie dziwi nic.

  • kot_kotando

    Oceniono 1 raz 1

    Już drugi dzień na głównej stronie serwisu wisi informacja, że dwóch pijanych gapowiczów pobiło się z kontrolerami.

    To naprawdę jest taka ważna wiadomość?

    A tytuł to już totalny odjazd - pasażerowie zaatakowali kontrolerów. Brzmi tak, jakby to był jakiś bunt pasażerów komunikacji przeciwko kontrolerom.

    Czy do pisania tytułów celowo zatrudnia się specjalistów z dwucyfrowym IQ?

  • konrad8125

    Oceniono 21 razy 1

    podam prosty przykład : jak ktoś nie zdąży skasować biletu to mu wpied... mandat, .......ja nie zapłacisz to zaraz ;...komornik....... wejście na konto..itd............ a jak złapią menela bezdomnego... to co z tego że dostanie mandat..jak i tak nie zapłaci i nikt mu nic nie zrobi.ani nie ściągnie kasy..!!!!!............ a uczciwy człowiek bedzie ścigany... w tym qrewskim kraju.......

  • loneman

    0

    Sa rozne sytuacje jezdzac komunikacja tutaj ale zwykle to jacys chuligani robia zamieszanie w autobusie bo faktyczny gapowicz zwykle zaplaci i wysiada na najblizszym przystanku.
    Co innego gdy kontroler to zwykly oszust i wyludzacz co widac po gebie oraz posturze i nie przepusci nikomu chocby wlasnie wsiadl i mial zamiar kupic bilet, dlatego ZAWSZE wole miec juz wazny przed wejsciem i bez wzgledu na tlum dostac sie do kasownika. Karta miejska dlatego jest najlepsza dla "stalych" podroznych, oczywiscie gdy pilnuje sie terminu waznosci biletu..

  • coelka

    Oceniono 22 razy 0

    Bycie łapistówą to chyba największą siara oprócz bycia politykiem i ksiedzem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX