Radiowóz straży miejskiej zderzył się z taksówką. Mandat dostał... pasażer

Nieostrożne wysiadanie z pojazdu może skończyć się mandatem karnym. Taka "przygoda" spotkała pasażera taksówki, który z rozmachem wysiadał z pojazdu i spowodował kolizję z radiowozem straży miejskiej.

Do zdarzenia doszło we wtorek po 22:15. Jak czytamy w komunikacie straży miejskiej, strażnicy interweniowali przed Dworcem Centralnym w sprawie osoby nietrzeźwej.

Otworzył drzwi z impetem

Kiedy odjeżdżali sprzed Dworca Centralnego, mijali taksówkę, której pasażer otworzył nagle drzwi - z takim rozmachem, że spowodował kolizję z przejeżdżającym radiowozem straży miejskiej.

Uszkodzeniu uległ błotnik oraz lampa samochodu. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego, którzy przybyli na miejsce zdarzenia, ocenili, że winny kolizji jest pasażer, i ukarali go mandatem karnym w wysokości 50 zł.

Zabronione jest otwieranie drzwi...

Straż miejska przypomina, że podczas wysiadania z zaparkowanego pojazdu należy zachować szczególną ostrożność. Zgodnie z przepisami ruchu drogowego zabronione jest otwieranie drzwi pojazdu, pozostawiania otwartych drzwi lub wysiadania bez upewnienia się, że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia.

Byłeś świadkiem niepokojącego zdarzenia? Powiadom nas o tym i wyślij zdjęcia: listy_do_metrowarszawa@agora.pl

Miałeś wypadek samochodowy? Nie uciekaj z miejsca zdarzenia

Więcej o:
Komentarze (73)
Radiowóz straży miejskiej zderzył się z taksówką. Mandat dostał... pasażer
Zaloguj się
  • pernila

    Oceniono 91 razy 83

    a jak z podobnym rozmachem drzwi otworzył pewien prowadzący program motoryzacyjny (zatrzymawszy się uprzednio w zatoczce autobusowej) - to mandat dostał kierowca autobusu. I jeszcze prowadzący udzielał przed kamerą wyjaśnień, fachowiec znaczy, że jak on mógł być winny, skoro jego samochód nie znajdował się w ruchu... Tu widać żadnego celebryty w pobliżu nie było, więc mandat wlepili prawidłowo.

  • ochujek

    Oceniono 64 razy 32

    Ciekawe. Mnie na kursie samochodowym uczyli że pojazdy stojące należy omijać w odległości minimum 1 metra. Ale to było jeszcze za czasów towarzysza Wiesława. Lepsza zmiana nastąpiła?

  • dariusz2013

    Oceniono 39 razy 23

    Pasażer nie musi się znać na ruchu drogowym , od momentu wejścia do taksówki i do jej opuszczenia, za bezpieczeństwo pasażera odpowiada kierowca taksówki.

  • Filip Syrek

    Oceniono 66 razy 22

    Czy istnieje przepis nakazujacy zachowanie bezpiecznej odleglosci przy wymijaniu zaparkowanych pojazdow? Straz jechala zbyt blisko - dlugosc otwartych drzwi to nie jest bezpieczny dystans.

  • byrcyn11

    Oceniono 29 razy 17

    Trzeba było wyciągnąć jakiś centymetr i zmierzyć, czy otwarte drzwi pojazdu przekraczały 1 metr, bo przynajmniej taką odległość powinien zachować pojazd omijający innego uczestnika ruchu drogowego - amen.

  • plastikpiokio

    Oceniono 36 razy 16

    widzielismy już takie samo zdarzenie w TV i dlaczego MK dostał kierujący a nie pasażer dajmy na to autobusu ?????------w życiu bym nie przyjął takiego MK ---winni obaj kierujący ---na bank. policja i straż na rekolekcje z przepisów ruchu drogowego.

  • Black Swan

    Oceniono 37 razy 11

    zmieńcie tego leada bo to nie było żadne zderzenie... To tylko ćwok, który nie potrafi wysiąść z auta..

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX