18+
Uwaga!

Ta strona zawiera treści przeznaczone wyłącznie dla osób dorosłych

Mam co najmniej 18 lat. Chcę wejść
Nie mam jeszcze 18 lat. Wychodzę

Celował w oko, kula zatrzymała się w krtani. Kotka Kalinka jest w fatalnym stanie

Kalinka mieszkała z innymi kotami pod warszawskim mostem Grota. Nie bała się ludzi, często przebywała z wolontariuszami, którzy się nią opiekowali. Po tym co ją spotkało, ciężko będzie jej ponownie zaufać człowiekowi.

Grupa wolontariuszy "Koty spod mostu", która działa w ramach Fundacji Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt - VIVA poinformowała o tragicznym losie jednej z ich podopiecznych - kotki Kalinki. Zwierzę zostało postrzelone.

Strzelił do kota

Kalinka jest jednym z kotów, które żyją w okolicach mostu Grota-Roweckiego w Warszawie. "Tam się urodziła i żyła od kilku lat, codziennie przez nas dokarmiana. Czekała na nas każdego dnia, czuła się bezpieczna..." - piszą wolontariusze z grupy "Koty spod mostu".

Kilka dni temu zastali ją w strasznym stanie. Ktoś strzelił do niej z pistoletu. Kula trafiła w oko i zatrzymała się w krtani kota. "Patrzyła mu w oczy, kiedy strzelał?" - pytają zdruzgotani wolontariusze.

"Strzelił z góry, musiał dobrze wymierzyć, z bliska" - dodają. Podejrzewają, że strzał został oddany z pistoletu gazowego. Sprawa została zgłoszona na policję, która zajmie się szukaniem sprawcy.

Kalinka przeszła już operację usunięcia oka, podczas której wyjęto również kulę. Kotka jest jednak nadal w ciężkim stanie i potrzebuje długiej rekonwalescencji. 

Wolontariusze poszukują dla niej również domu, w którym będzie mogła odzyskać zaufanie do ludzi. "Ona nie może tam wrócić..." - piszą. 

Pomoc dla Kalinki

Wolontariusze zorganizowali zbiórkę na leczenie Kalinki. Szacują, że będzie na to potrzebne około trzech tysięcy złotych. Proszą o pomoc wszystkich, których wzruszył los kotki. 

Pieniądze można wpłacać za pośrednictwem strony www.pomagam.pl/postrzelonaKalinka lub bezpośrednio:

Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva!
ul. Kawęczyńska 16/39
03-772 Warszawa
nr konta BGŻ 12 2030 0045 1110 0000 0279 3780
w tytule wpisując: darowizna Kalinka

Odwiedziliśmy koci szpital. Personel pokazuje nam inkubatory, a w jednym ten mały kotek

 

Więcej o:
Komentarze (66)
Strzelił do kota. Kotka Kalinka potrzebuje pomocy. Kula zatrzymała się w krtani
Zaloguj się
  • margot452

    Oceniono 128 razy 114

    Jakbym dorwała to bydlę co ją postrzeliło, wyrwałabym jaja na żywca. I zostawiła, niech się wykrwawi i zamarznie.

  • mcezi79

    Oceniono 109 razy 103

    Żeby ci ty #uju co strzeliłeś do tego bezbronnego kota jaja uschły, co byś nie zdążył się rozmnożyć miernoto.

  • part_of_the_game

    Oceniono 100 razy 96

    Zagłosuję na każdą partię która zwiększy kary za znęcanie się nad zwierzętami!

  • inka605ify

    Oceniono 45 razy 41

    ludzka ku..a!!!

  • metaxo

    Oceniono 43 razy 39

    Polactwo wyklęte w akcji.

  • java77

    Oceniono 39 razy 37

    goscia zywcem ze skory bym obdarl i powiesil na haku zeby sie wykrwawil jak najdluzej za to co zrobil temu biednemu zwierzeciu.Co ono mu przeszkadzalo????do glowy by mi nie przyszlo strzelic do kota.A mam kilka wiatrówek zeby postrzelac sobie do puszek lub do tarczy.Lubie koty.Po za tym to pozyteczne zwierzeta.Redukuja iloc gryzoni w miastach.A tam gdzie czlowiek tam gryzonie bo jest zywnosc.A kot pilnuje zeby nie bylo za duzo szczurow czy myszy.

  • Artur Kępka

    Oceniono 41 razy 35

    Zeby to scierwo dostalo chorobska i gnilo w meczarniach!

  • hens

    Oceniono 39 razy 35

    To zrobił taki mały nowobogacki skó...synek, któremu tatuś kupił wiatrówkę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX