Była bibliotekarka planowała to od miesięcy. W zbrodnię wciągnęła 15-latkę. "Zawsze krył się we mnie demon"

Monika A. i jej znajomy Grzegorz R. z zimną krwią zaplanowali zabójstwo starszego pana, by przejąć jego cenne nieruchomości. W środę Sąd Najwyższy oddalił kasacje obrońców w ich sprawie. Wyrok jest ostateczny.

Monika A. została skazana na dożywocie, a jej pomocnik Grzegorz R. - na 25 lat więzienia. - Kara jest zasłużona i celowa - ogłosił w środę Sędzia Sądu Najwyższego Andrzej Ryński. Sprawę opisał serwis Tvnwarszawa.pl.

Zabójstwo z zimną krwią

Chodzi o zabójstwo Aleksandra P., do którego doszło w maju 2014 roku. Była to jedna z najbardziej bezwzględnych i wyrachowanych zbrodni ostatnich lat.

Monika A. planowała ją od miesięcy. Znała sytuację 86-letniego mężczyzny. Wiedziała, że starszy pan mieszka przy ul. Konstancińskiej na Sadybie, ale ma także liczne nieruchomości w centrum Warszawy. Chciała się go pozbyć, a następnie przejąć wszystkie jego lokale. Ćwiczyła podpis starszego mężczyzny i znalazła notariusza z Trójmiasta, który w zamian za usługi seksualne miał pomóc jej w przejęciu lokali. 

O pomoc w zabójstwie poprosiła o 11 lat młodszego od siebie Grzegorza R. - chłopaka siostry swojej przyjaciółki. Mężczyzna poszedł z nią do mieszkania na Konstancińskiej, gdzie dokonali zabójstwa.

Aleksandrowi P. poderżnięto gardło. Następnie mordercy upchnęli ciało do kupionej wcześniej walizki, by potem wywieźć je w okolice Płońska i zakopać. Później zajęli się mieszkaniem. Ściany zostały odmalowane, żeby nie było widać śladów krwi. 

15-latka wyjawiła prawdę

Kilka tygodni później Monika A. zdecydowała, że ciało należy przenieść i spalić. Ponownie udała się z Grzegorzem R. pod Płońsk. Tym razem towarzyszyła im jednak 15-letnia dziewczyna mężczyzny - siostra przyjaciółki A. 

To dzięki niej sprawa wyszła na jaw. 15-latka opowiedziała o wszystkim starszej siostrze, a ta powiadomiła policję.

Gdyby nie zwierzenia małoletniej dziewczyny sprawcy, nikt nie wiedziałby o zbrodni jeszcze długo. Aleksander P. nie miał rodziny ani bliskich, którzy interesowali się jego losem. 

Inicjatorka i "narzędzie"

Podczas rozprawy Monika A. i Grzegorz R. obwiniali się nawzajem. Do tej pory nie wiadomo, kto zadał ostateczny cios. Sąd uznał jednak, że nie jest to istotne. Skupiono się na tym, że oboje byli na miejscu zbrodni i oboje byli za nią sądzeni. 

Monika A. została skazana na dożywocie, ponieważ sąd uznał, że była inicjatorką zbrodni. Natomiast Grzegorz R. na 25 lat, ponieważ był jedynie "narzędziem w jej rękach, ale narzędziem świadomym". A. i R. zostali również pozbawieni praw publicznych na 10 lat.

Sędziowie wszystkich instancji podkreślali, że wyroki są tak surowe, ponieważ oboje byli sądzeni za zabójstwo z "motywacji zasługującej na szczególne potępienie".

"Okrutny demon"

Monika A. była w przeszłości bibliotekarką, strażniczką więzienna oraz księgową. Miała wyższe wykształcenie, a biegli potwierdzili jej wysoki iloraz inteligencji.

Jest także matką 10-letniego chłopca. Sąd zakazał jej jednak widzeń z synem. Będzie mogła zobaczyć go dopiero, gdy ten będzie pełnoletni. 

Jak oskarżona widziała samą siebie? Podczas rozprawy sędzia przytoczył fragment listu, w którym pisała:

"Zła jestem głównie na siebie, bo pod postacią słodkiej dziewczyny i namiętnej kobiety zawsze krył się okrutny demon, który tylko czeka, aby zaatakować i wbić swoje kły w szyję potencjalnych ofiar".

Byłeś świadkiem przestępstwa? Napisz do nas: metrowarszawa@agora.pl

Porwali, a potem dręczyli swoją ofiarę w lesie pod Warszawą. 17 lat zajęło policji poszukiwanie sprawców

Więcej o:
Komentarze (42)
Była bibliotekarka planowała tę zbrodnię od miesięcy. Ciało paliła przy 15-latce. "Zawsze krył się we mnie demon"
Zaloguj się
  • usera

    Oceniono 51 razy 31

    " i znalazła notariusza z Trójmiasta, który w zamian za usługi seksualne miał pomóc jej w przejęciu lokali"
    Pan notariusz czeka na następną atrakcyjną ofertę? Środowisko oczyści się samo?

  • 162tony

    Oceniono 39 razy 31

    No skoro krył się w niej demon, to tak jak księża pedofile powinna się wyspowiadać i wyjechać w ramach kary do innego województwa.

  • Jan Kowalski

    Oceniono 33 razy 27

    Najlepsza patologia notariusz - usługi seksualne. Powinni sprawdzić czy dziad w przeszłości nie fałszował dokumentów po takich wszystkiego można się spodziewać

  • aria-pura

    Oceniono 55 razy 25

    Piętnastoletnia dziewczyna mężczyzny – to mówi wszystko o tym środowisku.

  • justas32

    Oceniono 19 razy 15

    Obywatele - zbierajcie haki na swoich przełożonych. Nagrywajcie ich smartfonami. Po wyborach będzie można to wszystko upublicznić a winnych ukarać ...

  • kocurimysza

    Oceniono 18 razy 12

    Powinni byc bezwarunkow utylizowani , niechce placic na ich utrzymanie w wiezieniu .

  • snurfik

    Oceniono 14 razy 10

    Skazana na dozywocie, Koles za wspoludzial 25 lat,
    Pozbawieni praw publicznych na 10 lat
    Ale i tak nie dowiesz sie jak maja na nazwisko. Witamy w Polsce...

  • ryslew2061

    Oceniono 10 razy 8

    Ofiara - 86 lat; przypadkowy świadek - 15 lat; współwinny zbrodni - o 11 lat młodszy od głównej winowajczyni; jej syn - 10 lat; wiek zbrodniarki - NIE PODANO! Ech!!!

  • patatajmiauhau

    Oceniono 12 razy 8

    A o dalszym losie notariusz tak zupełnie nic, a może by tak podać jego imię i pierwszą literę nazwiska ???

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX