Rachunki telefoniczne Gronkiewicz-Waltz. "Albo billingi, albo płacisz z własnej kieszeni" [LIST]

Wysokie rachunki telefoniczne za rozmowy służbowe Hanny Gronkiewicz-Waltz wzbudziły duże emocje. Również wśród naszych czytelników. Jeden z nich opowiedział, jak takie sprawy załatwia się w dużych firmach.

W ubiegłym tygodniu informowaliśmy o wysokich rachunkach telefonicznych prezydent Warszawy. Z udostępnionego przez urząd miasta dokumentu wynika, że opłata za telefon służbowy Hanny Gronkiewicz-Waltz w lipcu 2017 roku wyniosła 48,981 złotych 43 grosze, a w lipcu 2016 roku - 22,431 złotych i 30 groszy. Warszawiacy są oburzeni, że opłaty za rachunki zostaną pokryte z budżetu miasta. 

Chciałbym podzielić się moim doświadczeniem w podobnych sytuacjach, w niektórych międzynarodowych korporacjach (być może niektóre rodzime firmy też stosują podobne rozwiązania). Otóż jak powszechnie wiadomo, międzynarodowe korporacje stosują się zarówno do prawa kraju firmy-matki, jak i krajów, w których są poszczególne oddziały. Często bierze się pod uwagę także przepisy regulujące działalność w danej branży. Co więcej, mają także swoje wewnętrzne procedury, aby funkcjonowanie było sprawne.

Procedury te opisują różne sytuacje, w tym korzystanie z telefonu komórkowego. Zwykle jest tak, że wszystko ponad limit płaci użytkownik. Nie dotyczy to oczywiście rozmów prywatnych wykonanych ze służbowego aparatu - za to bezwarunkowo płaci użytkownik.

Aby nie płacić, za przekroczony limit, jest tylko jedno rozwiązanie. Trzeba udowodnić, że przekroczenie wynikało wyjątkowej sytuacji związanej ze sprawami służbowymi. Wszystko musi być oczywiście poparte billingiem. Inaczej płacisz z własnej kieszeni.

Warto też zaznaczyć, że dotyczy to wszystkich - poczynając od osób na najniższym stanowisku, kończąc na osobach będących w strukturach organizacyjnych firmy najwyżej.

Jestem przekonany, że jest to dobra i transparentna praktyka i warto byłoby ją rozważyć nie tylko w polskich firmach, ale i instytucjach publicznych. Dzięki temu można uniknąć sytuacji takich jak w przypadku pani prezydent.

- Wojciech

***

Czy prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz powinna oddać pieniądze za rachunki? Podziel się swoją opinią. Napisz do nas na metrowarszawa@agora.pl lub w wiadomości prywatnej na Facebooku. 

Więcej o:
Komentarze (129)
Rachunki telefoniczne Hanny Gronkiewicz-Waltz
Zaloguj się
  • cyniczny.komentator

    Oceniono 106 razy 86

    HGW powinna dostać złoty medal "Zasłużona dla PiS". Tyle, co ona naszkodziła PO i pomogła PiS, to chyba nikt inny nie zrobił.

  • Oceniono 47 razy 41

    Miała włączone pobieranie danych i ściągała pliki przenoszące konto do raju podatkowego. To wszystko by tłumaczyło. Ja, pod siedemdziesiątkę, wiem, że przekraczając granicę z krajem poza strefą UE, należy wyłączyć usługę pobierania danych, ewentualnie, włączaj ją tylko na chwilę gdy jej potrzebuję. Ktoś, kto tego nie rozumie nadaje się najwyżej na sołtysa Brzeszcz .

  • morgenroth

    Oceniono 47 razy 29

    Proponuje tę samą linię obrony jak przy reprewytazycaji kamienic - nic nie wiedziałam, nie mój telefon, nie moje połączenia, nie mój rachunek.

  • popieramkukiza

    Oceniono 42 razy 28

    Gdzie jest Pitera się pytam ? Julio - ścigaj przestępstwa i pokaż jak prężnie działasz.

  • komentarzmoj

    Oceniono 56 razy 24

    Bardzo popieram płacenie przez użytkowników (a nie firmę czy instytucję) za prywatne rozmowy służbowym telefonem, wykorzystywanie służbowego samochodu do prywatnych celów (typu wożenie prywatnej żony na zakupy czy prywatnych dzieci do szkoły) itp. ale powinno to obowiązywać wszystkich, a nie tylko HGW, na którą aktualnie jest nagonka. Jak to się dzieje, że HGW jest oskarżana o telefon, jakiś Nowak o zegarek, Tusk o latanie, ktośtam jeszcze o cośtam jeszcze, a ekipie p.o. rządu i innych władz państwowych (oczywiście z jedynej słusznej strony) nic się nie działo i nie dzieje. Czy ktoś widział rachunki i billingi jaśnie państwa wyżej wymienionych? Czy ktoś zajął się na poważnie leśniczówkami, stodołami, skokami, jazdami ministra M. i jego przybocznych, lataniem i jeżdżeniem na szczęście minionej p. B., albo niestety nieminionego p. A. itp.? A walenie w PO i HGW jest od jakiegoś czasu modne, więc łatwo jest się dołączyć.
    Czekam więc na rachunki różnych ministrów i innych tego typu (także byłych) z ich wyjazdów zagranicznych. Może są rzeczywiście bez zarzutu, ale chcę mieć możliwość porównania.

  • piotrt707

    Oceniono 37 razy 23

    Hanka - masz honor pokaż bilingi i zamknij im mordy !! Wystarczą uwierzytelnione opisy do kogo z zamazanymi cyframi, Nie pokażesz !! Wiem !

  • elemir

    Oceniono 23 razy 19

    W latach dziewięćdziesiątych pracowałem w oddziale amerykańskiej firmy w Polsce. Każdy miał na biurku telefon z wyjściem na zewnątrz. Na koniec miesiąca dostawaliśmy billingi, każdy sprawdzał, które połączenia były prywatne, podliczał i zwracał pieniądze w kasie. Nie dotyczyło to pilnych spraw typu nagłe zachorowanie, czy konieczność powiadomienia rodziny o czymś, wtedy można było korzystać gratis. To było jeszcze w czasach gdy rozmowy były dość drogie i nie każdy miał telefon w domu.

  • jansiemaszko

    Oceniono 51 razy 19

    Absolutnie ta nawiedzona przez niejakiego ducha św. baba, ma zapłacić z własnej kieszeni. Na miejscu warszawiaków nie odpuścił bym tego.

  • Oceniono 53 razy 17

    Przecież od tego bufeciara ma zastępców, żeby nie musieć swoim bufetem zarządzać z USA czy Izraela. Chyba że wiceprezydenci - to są "mianowane pustostany", które za nic nie odpowiadają i pod nieobecność szefowej nic nie mogą...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX