Zawrotna kwota na rachunku telefonicznym Gronkiewicz-Waltz. Za tę sumę można kupić auto

Warszawski ratusz udostępnił wydatki Hanny Gronkiewicz-Waltz i jej współpracowników. Chodzi o rachunki telefoniczne. Okazuje się, że prezydent Warszawy jest w stanie "wydzwonić" w miesiąc ponad 49 tys. zł.

Portal tustolica.pl zwrócił się do warszawskiego ratusza z prośbą o udostępnienie informacji na temat wydatków prezydent Warszawy, Hanny Gronkiewicz-Waltz oraz jej zastępców. W odpowiedzi dziennikarze otrzymali wykaz opłat za usługi telefoniczne. 

48 tysięcy w miesiąc

Z pisma, które udostępniono wynika, że rekordowa kwota dotyczy lipca 2017 roku. Rachunek za służbowy telefon Hanny Gronkiewicz-Waltz wyniósł wtedy 48,981 złotych 43 grosze. 

Nie trudno również zauważyć, że kwota ta bardzo wyróżnia się wśród pozostałych. W innych miesiącach Hanna Gronkiewicz-Walz wydawała znacznie mniej.

Na rozmowy służbowe o wiele mniej wydają również jej współpracownicy. Opłaty za telefon Renaty Kaznowskiej nie przekroczyły w zeszłym roku 150 złotych, a rachunki Witolda Pahla oscylują w granicach kilkunastu złotych miesięcznie.

Dlaczego tak drogo?

Do pisma dołączono także wyjaśnienie:

"Różnice w wysokości obciążeń w poszczególnych miesiącach wynikają z dodatkowych opłat roamingowych, naliczanych w związku z odbywanymi delegacjami służbowymi. (...) Stawki za usługi telekomunikacyjne w roamingu poza obszarem Unii Europejskiej np. USA czy Izrael są znacznie wyższe" - czytamy. 

Zaznaczono, że wszystkie rozmowy dotyczyły spraw służbowych.

- Rachunki są różne, wpływ mają na to delegacje zagraniczne. W lipcu 2017 przypadał wyjazd pani prezydent do Nowego Jorku - mówi Bartosz Milczarczyk, rzecznik prasowy warszawskiego ratusza w rozmowie z metrowarszawa.pl.

Dodaje, że należy brać również pod uwagę, że w rachunki wliczone są także usługi internetowe. 

- Możliwości techniczne danych miejsc są różne. Nie we wszystkich miejscach można znaleźć darmowe punkty wi-fi - tłumaczy Bartosz Milczarczyk

Kto za to zapłaci?

Mieszkańcy Warszawy, którzy komentują sprawę, są oburzeni wysokością rachunków. Nie są zadowoleni, że tak wysokie sumy są płacone z pieniędzy podatników.

"Może zróbcie HGW jakieś szkolenie z niemarnowania naszych wspólnych pieniędzy?" - napisał na Twitterze jeden z nich.

Kto płaci za telefony służbowe prezydent Warszawy i jej zastępców?

- Jako że są to telefony służbowe, koszty są zawsze pokrywane z bieżących wydatków miasta - tłumaczy Milczarczyk. 

Co myślisz o wysokości kwot na rachunkach telefonicznych pracowników warszawskiego ratusza? Podziel się swoim zdaniem. Napisz do nas na metrowarszawa@agora.pl lub w wiadomości prywatnej na Facebooku. 

"Nieudolna próba wybielenia urzędników Lecha Kaczyńskiego". H. Gronkiewicz-Waltz po decyzji komisji reprywatyzacyjnej

Więcej o:
Komentarze (189)
Rachunki telefoniczne Hanny Gronkiewicz Waltz
Zaloguj się
  • antykonformista

    Oceniono 61 razy 47

    50 tysięcy miesięcznie za rachunek TELEFONICZNY. Ku..., mamy rok 2018, nie 1994! Wynająć za dwa tysiące jakiegoś studenciaka, przeszkoli urzędasów z nowoczesnych technologii. To naprawdę nie jest wcale takie trudne, nawet dla dziadów z pokolenia powojennego Baby Boom.

    Zresztą ile trzeba gadać ze stanami czy Izraelem, by przegadać pięćdziesiąt tysięcy? Bo ja widzę w necie że nawet z satelitami (najdroższe połączenie) to około 10zł za minutę. 600zł za godzinę. 10h to 6k. to by HGW musiała niemal STO godzin przez satelitarny telefon rozmawiać w miesiącu.

    Sorry, w takie bajki nie uwierzę.

  • milorex10

    Oceniono 57 razy 41

    Pani HGW była uważana za bardzo dobrą menadżerkę, ale to była tylko propaganda. Prawdziwa skala jej umiejętności to pozwolenie na gigantyczne rozkradanie majątku miasta w W-wie, współudział rodzinny w okradaniu własnego miasta, nieumiejętność korzystania z telefonu. Ile to jeszcze nieumiejętności wyjdzie, jak się prześwietli jej działalność. A jaka zarozumiała, jaka krnąbrna, jaka .bezczelna. Baba bez honoru. Jak baba z targowiska.

  • plastikpiokio

    Oceniono 51 razy 31

    to rzeczywiscie bizancjum ---należy tej babie zabrac wszystko co zarobiła -co ukradła ---i wysiedlic na głęboką prowincję ---niech tam dogorywa z emerytury 850 pln netto.

  • morsik2

    Oceniono 31 razy 25

    Że co? Że dużo wygadała? Naszej elyty nie obowiązują żadne limity. I to obojętne czy z lewa, z prawa czy z centrum. Wszyscy traktują Polskę jak swój folwark i dojną krowę.

  • rulz007

    Oceniono 32 razy 22

    pewnie sobie surfowała w roamingu,inteligentka.

  • jan_sobczak1

    Oceniono 27 razy 21

    Na waciki tyle też wydaje. Jak się kradnie cale kamienice to to są drobne.

  • naz_niepoprawna

    Oceniono 21 razy 21

    Nie wiem jak teraz, ale tak z 15 lat temu posłowie brali dla swoich rodzin telefony na biura poselskie.

  • zakrzyczny

    Oceniono 28 razy 20

    Ja p..lę

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX