Znowu dzielą plac Piłsudskiego. Błaszczak naprawia poprzednią decyzję o "terenie zamkniętym"?

Szef MSWiA Mariusz Błaszczak wydał decyzję, zgodnie z którą "teren zamknięty" na pl. Piłsudskiego nie będzie obejmował stołecznych dróg. Według stołecznego ratusza ich przejęcie w ubiegłym roku było bezprawne.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wydało kolejną decyzję o "terenie zamkniętym" na placu Piłsudskiego w Warszawie. Jak dowiedziało się RMF FM, teren ten zmniejszy się o stołeczne drogi.

O sprawie zrobiło się głośno w październiku ubiegłego roku. Najpierw minister infrastruktury przekazał plac wojewodzie mazowieckiemu. Oficjalnie chodziło o organizowanie tam państwowych uroczystości.

W listopadzie zaś szef MSWiA wydał decyzję, zgodnie z którą nie będzie można tam prowadzić żadnych prac bez zgody resortu, "ze względu na obronność i bezpieczeństwo". - To kolejny przykład, jak PiS zawłaszcza przestrzeń - usłyszeliśmy wtedy w stołecznym ratuszu. Zdaniem urzędników Hanny Gronkiewicz-Waltz, partii rządzącej może chodzić o usytuowanie na placu pomników smoleńskich.

Podzielony na trzy części

Zgodnie ze styczniową decyzją MSWiA, "teren zamknięty" ma obejmować trzy fragmenty: płytę placu z dwoma trawnikami, parking i kwietniki przy Hotelu Europejskim oraz przy siedzibie Garnizonu Warszawa. Wcześniej decyzją wojewody cały teren został podzielony na wiele działek ewidencyjnych.

Jak poinformował RMF FM ratusz, rząd może w ten sposób chcieć naprawić poprzednią decyzję. Zdaniem samorządu, miejskie drogi zostały w październiku przejęte bezprawnie.

"Ze względu na obronność i bezpieczeństwo państwa"

W listopadzie Mariusz Błaszczak uczynił pl. Piłsudskiego terenem zamkniętym. Zgodnie z ustawą, takimi miejscami są tereny o charakterze zastrzeżonym ze względu na obronność i bezpieczeństwo państwa, określone przez właściwych ministrów, prace na terenie zamkniętym mogą być wykonywane na zlecenie organów, które zdecydowały o zamknięciu terenu lub za ich zgodą.

Jak w listopadzie pisało MSWiA, teren jest własnością Skarbu Państwa (nie zgadza się z tym wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski, który mówił, że teren należy do miasta). "Dlatego wszelkie decyzje związane ze sposobem jego wykorzystywania powinny pozostać w gestii administracji rządowej" - zaznacza wydział prasowy resortu.

Co myślicie o tej decyzji? Jaka jest waszym zdaniem przyczyna ustanowienia "terenu zamkniętego" na pl. Piłsudskiego? Piszcie na metrowarszawa@agora.pl albo w prywatnej wiadomości na Facebooku.

Więcej o:
Komentarze (59)
Znowu dzielą plac Piłsudskiego. Błaszczak naprawia poprzednią decyzję o "terenie zamkniętym"?
Zaloguj się
  • yosemitesam

    Oceniono 37 razy 37

    O Wielki Deficycie Intelektu, w swoim zacietrzewieniu nie zauważyłeś, że robisz getto dla ... wyznawców własnego pana.

  • gromek1

    Oceniono 31 razy 29

    plac Wilsona
    plac Kulsona

  • rggg

    Oceniono 27 razy 25

    Ogrodzić murem na 3 metry i prezio będzie mógł bezpiecznie przyjmować defilady!

  • poster012

    Oceniono 22 razy 20

    Plaszczak, to najprawdopodobniej najwiekszy idiota w w kupie kaczora.Zawsze musi dwa razy powtarzac, zeby zpamietac.

  • obserwatorfiubziu

    Oceniono 19 razy 19

    JEŻELI NA PLACU STANIE POMNIK TEGO MIERNOTY LECHA, TO MY POLACY GO WYNIESIEMY!MASZ TO MAFIO JAK W BANKU!

  • zsm-5

    Oceniono 18 razy 16

    Teraz na plac będą wejściówki, czy na specjalne zaproszenia domofona z pełnym wykazem oprowadzanych gości - zwłaszcza zagranicznych?

  • zbych21

    Oceniono 14 razy 14

    Przestańmy już krytykować ten rząd. Nie zasługuje na to. Zasługuje na potępienie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX