Kocia kawiarnia zakazuje wstępu dzieciom. Rodzice wściekli: To dyskryminacja

06.12.2017 16:08
Kocia kawiarnia wprowadza zakaz wstępu dzieciom poniżej 14. roku życia

Kocia kawiarnia wprowadza zakaz wstępu dzieciom poniżej 14. roku życia (Fot. Dzięki uprzejmości Cat Miau)

Aby pobawić się z kotem, musisz mieć skończone 14 lat. Taką zasadę wprowadziła właśnie jedna z warszawskich kocich kawiarni. Nie wszyscy są nią zachwyceni.

W Miau Cafe podczas picia kawy czy herbaty można także przyjemnie spędzić czas z jej sześcioma lokatorami - adoptowanymi kotami. Od około miesiąca kawiarnia jest w trakcie zmian. Zdecydowano się na przeniesienie jej do innej lokalizacji. Nowe lokum to jednak nie jedyna zmiana. 

Zabawa z kotem? Od lat 14

Na Facebooku Miau Cafe w środę pojawił się komunikat o modyfikacji regulaminu. 

"Od pierwszego dnia otwarcia do kawiarni będą mogły wejść tylko i wyłącznie dzieci, które ukończyły 14 lat, po okazaniu legitymacji szkolnej" - czytamy w ogłoszeniu. 

W rozmowie z metrowarszawa.pl jedna z baristek Miau Cafe, Olga, powiedziała, że decyzja została podyktowana dobrem zwierząt. Pracownikom zależy przede wszystkim, aby koty czuły się w lokalu bezpiecznie i komfortowo. 

- Niektórzy rodzice traktowali naszą kawiarnię jak plac zabaw dla dzieci, na którym nie trzeba zwracać na nie uwagi. Dochodziło do sytuacji, że niepilnowane maluchy źle obchodziły się z kotami, a nasze wszelkie uwagi były ignorowane zarówno przez dzieci, jak i dorosłych - mówi Olga. 

Dodaje także, że nowa zasada jest także wynikiem anonimowej ankiety przeprowadzonej wśród klientów Miau Cafe. Goście zwracali w niej uwagę, że nie podoba im się obecność dzieci, które zachowują się głośno lub w widoczny sposób przeszkadzają zwierzętom. 

Dzieci tylko w dni otwarte

Nie oznacza to jednak, że osoby poniżej 14. roku życia nie będą mogły już nigdy wejść do kociego lokalu. Pracownicy Miau Cafe wpadli na pomysł zorganizowania dla nich specjalnych dni otwartych. Obecny będzie podczas nich animator oraz ludzie odpowiedzialni za to, żeby kociaki były traktowane dobrze.

- Koty będą bezpieczne, a dzieci - lepiej się bawić - mówi Olga. 

Dodaje, że w Miau Cafe być może organizowane będą także warsztaty poświęcone prawidłowemu traktowaniu zwierząt. 

Mimo że informacja o dniach otwartych dla najmłodszych, pojawiała się w poście na Facebooku, część komentujących zdaje się ją ignorować. 

"Od dziś was nie lubię"

Jak można było się spodziewać, decyzja o wprowadzeniu ograniczenia wiekowego podzieliła klientów Miau Cafe. Część jest zbulwersowana, część zachwycona. 

Do pierwszej grupy należą głównie rodzice, którzy już teraz zapowiadają, że nie planują ponownie odwiedzać kawiarni.

"Bardzo nieładnie, moje dzieci będą niepocieszone. Bez nich również odwiedzać was nie zamierzam, bo wspólne wizyty z dziećmi były jedynym powodem mojego przychodzenia. Od dziś Was nie lubię" - pisze Agata.

"Byliśmy Państwa stałymi bywalcami w poprzedniej lokalizacji, z 4-letnią córką. Dziecko było zawsze poinstruowane jak się ma zachowywać, wszystko odbywało się wzorcowo. (...) Państwa rozwiązanie jest postępowaniem dyskryminującym, bardzo nie fair. Zdecydowanie "odlubiam" Państwa lokal, na pewno go już nie odwiedzimy i nie będziemy polecać" - dodaje Anita.

"Moja 7-latka i 12-latek, którzy uwielbiają koty, będą zawiedzeni. Wystarczy, żeby ktoś z obsługi siedział w kawiarni, kiedy przychodzą rodziny. Przemyślcie to" - komentuje Jolanta.

"Według mnie - strzał w stopę. Ciekawe jak długo pociągniecie. Dzieci po 14. roku życia mają w pompce kawiarnie z kotkami, a dorośli nie będą specjalnie  organizowali opieki dla dzieci, żeby zobaczyć kotka" - uważa Katarzyna.

Niektórzy czują się pokrzywdzeni

"Moja 9-letnia córka zawsze była u Państwa grzeczna. Ona kocha to miejsce. (...) Córka potrafi szanować koty, nigdy nie sprawiała kłopotu. (...) Przykre to bardzo. Tak się, proszę Państwa, nie robi" - komentuje pani Agnieszka

Decyzja znalazła jednak również grono zwolenników: 

"Super decyzja. Pamiętam wizytę w Miau Cafe, podczas której wszystkie koty siedziały pochowane i wystraszone w różnych zakamarkach, bo goniła je paroletnia dziewczynka. Oczywiście mama patrzyła na wszystko z aprobatą i jeszcze wskazywała córce, gdzie ukryły się te koty, które miały pecha dać się zauważyć" - pisze Piotr.

"Słusznie! Jestem tego samego zdania. Ja czasem mam dość aktywności dzieci w kawiarniach, a co dopiero koty" - mówi Patrycja.

"Nie szukacie pracownika? Totalnie chciałabym stać przy wejściu i mówić ludziom z dziećmi, że nie mogą wejść" - komentuje Izabela.

Co myślisz o decyzji kawiarni? Podziel się swoją opinią. Napisz do nas na metrowarszawa@agora.pl lub w wiadomości prywatnej na Facebooku. 

embed

Jechaliśmy świątecznym wagonem metra. "Jak wjeżdżał na peron, było słychać 'WOW'!" [WIDEO]

 

Czy zdasz test na amerykańskie obywatelstwo? [QUIZ]
1/15Jakie kolory ma flaga USA?
Komentarze (163)
Kocia kawiarnia zakazuje wstępu poniżej 14. roku życia. Regulamin Miau Cafe w Warszawie
Zaloguj się
  • zoltan_waw

    Oceniono 303 razy 265

    Idę o zakład że obroty wzrosną i to niemało.Ja z przyjemnością odwiedzę to miejsce , bez darcia mordy gó...aków i obecności ich przygłupich rodziców.Super sprawa, będę namawiał znajomych.

  • pis_cie_kocha

    Oceniono 211 razy 189

    Rodzice: Z psami nie wolno wchodzić na place zabaw - psy są niebezpieczne dla dzieci!
    Właściciele psów: spoko, niech każdy ma swoje miejsce.
    Właściciele kociej kawiarni: Z dziećmi nie wolno wchodzić do kawiarni - dzieci są niebezpieczne dla kotów.
    Rodzice: Dyskryminacja! Terroryzm! Nie lubię was! Więcej nie przyjdę!

  • kanonia1939

    Oceniono 169 razy 163

    Dziękuję za tę informację, na pewno przyjdę! To duży plus, gdy w lokalu nie będzie wszędobylskich i często nie respektujących jakichkolwiek zasad rodziców z maluchami. Niech się nie martwią nadal jest wiele miejsc, gdzie mogą się gościć bez oporu i ograniczeń.

  • alex444444

    Oceniono 172 razy 160

    I słusznie. Kot to nie zabawka. Jeśli rodzice tego nie rozumieją to tym bardziej ich dzieci należy trzymać od zwierząt z daleka.

  • miecio1313

    Oceniono 177 razy 153

    bo wspólne wizyty z dziećmi były jedynym powodem mojego przychodzenia. Od dziś Was nie lubię"

    czyli chodziło nie o koty tylko o dzieciaki, koty masz w ....... więc zakaz jest jak najbardziej zasadny. nie potrzeba tak wrzasków, szarpania kotów i głupich rodziców

  • iffa4

    Oceniono 146 razy 142

    Super. Odwiedzę Was :)
    Byłam kiedyś, ale te wrzaski dwójki dzieci, usiłujących złapać kota, były nie do zniesienia.

  • to_ja_dziki-9876543210

    Oceniono 127 razy 123

    zwierzę NIE JEST ZABAWKĄ ANI PRZEDMIOTEM !!!
    Ni rozumiem oburzenia niektórych rodziców/opiekunów.
    To są żywe stworzenia i im tez należy się czas odpoczynku od ludzi.

  • janjan101

    Oceniono 130 razy 122

    Brawooooo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • anka.pano

    Oceniono 130 razy 110

    Patologia 500+ znalazła sobie niemal darmowe (w cenie kawy) ZOO, plac zabaw dla Tol i Janów i Brajanów. Patologia wie, że kota nie da się kupić i odstawić w kąt, bo własny zwierzak w domu to odpowiedzialność, więc bezproblemowo niech dzieciaki pogłaszczą, pokarmią mleczkiem, poganiają sobie kotka w kawiarni. Niech się wyszaleją a w domu idą spać. W ostateczności, jak coś pójdzie nie tak, zawsze można złapać bachora, założyć mu kurtkę i strzelić focha na do widzenia nie płacąc za latte i odgrażając się złą recenzją na Fejsiku. A 500+ wydać gdzie indziej więc niech kawiarnia nie zadziera z klanem wózkowych, one działają wspólnie, są zorganizowane i grupowo siedzą na każdym młodym osiedlu pod oknami sąsiadów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX