Był pewien, że policjanci wlepią bezdomnemu mandat. Bardzo się pomylił. "Jestem w ciężkim szoku"

Niecodzienną sytuację zaobserwował dziennikarz Michał Nobis. Do bezdomnego palącego papierosa na przystanku Ratusz Arsenał podeszła dwójka policjantów. Nie dali mu jednak pouczenia ani mandatu, tylko... jedzenie.

"Czekam na tramwaj. Przystanek Ratusz Arsenał. Widzę, że do opatulonego żulika z siwą brodą, który stoi obok mnie, podchodzi patrol policji. Niby klasyk. Pan gasi dopiero odpalonego papierosa w koszu na śmieci" - zaczyna swoją opowieść dziennikarz Michał Nobis.

Nic specjalnego. Spiszą go? Dostanie mandat za palenie w niedozwolonym miejscu? Tu następuje zwrot akcji. "Policjantka jednak, zamiast z kieszeni munduru wyciągnąć mandatowy bloczek, podaje mężczyźnie foliową torebkę z bananem, pomidorami i kanapką w środku. Jestem w ciężkim szoku" - opisuje całe wydarzenie na Facebooku Nobis.

Dziennikarz po wszystkim podszedł do mężczyzny i spytał, o co chodzi. "Jak mówi, regularnie otrzymuje od niej pomoc. Tak została nauczona. Polska Policja?, czapki z głów za ludzkie podejście do człowieka. Dziękuję!" - komentuje Nobis, który zamieścił także fragment rozmowy z bezdomnym.

"Czy przetrwam tę zimę, to jest tylko sprawa Pana Boga"

- Ponieważ oni mnie znają, pracują w tych służbach, więc od czasu do czasu otrzymuję kanapkę - opowiada dziennikarzowi mężczyzna. - Ale jest to ich praca indywidualna, nie jest to zalecenie służb. To jest ich dobra wola - zaznacza.

W dzień przed zimnem chowa się w kościołach. W nocy są zamknięte. - Będę sobie tu gdzieś wegetował i się prześpię. Czy przetrwam tę zimę, to jest tylko sprawa Pana Boga - kończy.

Policja kopie śpiących bezdomnych?

"Osoby bezdomne, zwłaszcza pod koniec roku, częściej wzbudzają zainteresowanie policji niż 'przeciętni' obywatele. Spisywanie ich to łatwy sposób, by podbić statystyki" - pisał niedawno Ignacy Dudkiewicz w "Gazecie Stołecznej". Wspomniał również o przypadkach przemocy wobec bezdomnych: "Kopanie leżącej osoby, by ją obudzić, niezrozumiałe skuwanie w kajdanki, bezpodstawne przeszukiwanie rzeczy".

Policja ostro odniosła się do artykułu. W niepodpisanym tekście na jej stronie czytamy, że Dudkiewicz "okłamując czytelników w sposób już bezczelny, poniżej poziomu najgorszego dziennikarstwa, obraża m. in. policjantów, strażników miejskich i funkcjonariuszy innych służb mundurowych, wmawiając, że stosują przemoc w stosunku do osób bezdomnych. Oczywiście nie podaje żadnego konkretnego przykładu. Atakuje służby mundurowe dla zasady, bo ostatnio odnoszą one same sukcesy!".

Dalej pojawiają się przykłady sytuacji, w których funkcjonariusze pomogli osobom bezdomnym. "Jeżeli Pan Ignacy Dudkiewicz ma odrobinę honoru i osobistej uczciwości, liczę na przeproszenie policjantów i innych przedstawicieli służb mundurowych, a także prawdziwy opis sytuacji. Kolejny raz również podkreślamy - nie prowadzimy żadnych statystyk osób legitymowanych!" - zaznacza policja.

Jak miasto radzi sobie z problemem bezdomności?

- Strażnicy za każdym razem informują bezdomnych o możliwości skorzystania z pomocy instytucjonalnej. Warunek jest jednak taki, że osoba bezdomna musi wyrazić zgodę na jej udzielenie - informuje nas rzecznik straży miejskiej Monika Niżniak.

Badanie z 8 i 9 lutego 2017 r. wykazało, że na terenie stolicy bezdomnych było 2700. Jak mówi Katarzyna Pienkowska z wydziału prasowego urzędu miasta, w tym roku ratusz przeznaczył na pomoc takim osobom prawie 11 mln zł.

Noclegi i łaźnie

Działania miasta to m.in. dofinansowanie 20 placówek noclegowych (noclegownie, schroniska, schroniska specjalistyczne, mieszkania treningowe), dysponujących łącznie 1374 miejscami noclegowymi w lecie, siedem bezpłatnych jadłodajni wydających ponad 2 tys. posiłków dziennie oraz cztery punkty poradnictwa.

W Warszawie są także dwie łaźnie dla bezdomnych: stacjonarna przy prowadzonym przez Caritas Diecezji Warszawskiej schronisku przy ul. Żytniej 1 oraz prowadzona przez Caritas Diecezji Warszawsko-Praskiej łaźnia mobilna (system modułów sanitarnych).

Byłeś świadkiem poruszającej historii w Warszawie? Napisz do nas: metrowarszawa@agora.pl lu  wyślij prywatną wiadomość na Facebooku.

embed
Więcej o:
Komentarze (64)
Był pewien, że policjanci wlepią bezdomnemu mandat. Bardzo się pomylił. "Jestem w ciężkim szoku"
Zaloguj się
  • obeznany

    Oceniono 48 razy 34

    "Tak została nauczona. Polska Policja?"

    Niestety nie. Tak została „nauczona“ W DOMU ta jedna wyjątkowa – jak na nasze cebulowe realia – policjantka. Oby więcej takich ludzi.

  • maaac

    Oceniono 23 razy 19

    Popieram opinie, ze z Policjantami i Księżmi jak z innymi ludźmi. Są bęcwały i są ludzie którzy więcej niż przejmują się swoją pracą jako powołaniem i w ogóle są bardzo ludzcy.

    Niestety w Polsce nie ci porządni rządzą obydwoma organizacjami i nie ci porządni nadają im ton. To przykre ale z tego powodu oceniając negatywnie obie instytucje nie opluwajmy z definicji każdego jej członka wpierw go nie poznawszy.

  • tilow3

    Oceniono 21 razy 17

    Policjanci to ludzie i ludziska, jak mawiała moja teściowa. Jakiś czas temu podpadłem patrolowi drogowemu i okazało się, że to takie poważniejsze wykroczenie. Strach miał wielkie oczy. Policjant i pani policjantka, w niezwykle grzeczny i uprzejmy sposób uświadomili mnie o grożących następstwach w sprawie dodając na moją uwagę o kulturze - "pan jest grzeczny i współpracuje, to dlaczego mielibyśmy być wobec pana niemili?". Jeden mój znajomy powtarza " ksiądz i policjant, też człowiek" a jak komuś nie podoba się, to niech się spróbuje zawodowo i przekona jaka to przyjemność. Wielu wyzywa od najgorszych, ale gdy trwoga to do ....

  • wnuczek_akowca

    Oceniono 18 razy 8

    Ładnie buduje zdania, powiedziałbym że wykształcony człowiek.
    Co się stało że wylądował na ulicy?

  • janjan101

    Oceniono 9 razy 7

    Ja też jestem w ciężkim szoku, ale niestety pewnie długo się w policji nie utrzymają.
    Obym się mylił!!!!!!!!!!

  • Marek Zakrzewski

    Oceniono 9 razy 7

    Bezdomnych jest w Warszawie 3500 oficjalnie, trzy razy tyle- zdaniem organizacji pozarządowych. Dwie łaźnie na aglomerację uniemożliwiają zadbanie o siebie./ Ile osób może wykąpać się w noclegowni, gdzie bolier elektryczny, ma 40 l pojemności?Dziwne, że cuchną? Problem bezdomnych jest nierozwiązany w Warszawie od 30 lat. Gdy są schroniska ubywa bezd. na ulicach. Będą zawsze bo są tacy, którzy znajdą sto urojonych powodów, aby żyć na klatkach, są tu liczni chorzy psychicznie na których nie ma pomysłu, alkoholicy w ciągu dla których nie ma pomocy /jak wytrzeźwieją, tylko bez pomocy medycznej, to absurd/ nie trafia do schronisk. W W[wie wydaje się mnóstwo pieniędzy na pomoc dla bezdomnych, ale często bezsensownie. Bo jest to znakomity biznes dla wielu organizacji pozarządowych.

  • amierzej

    Oceniono 14 razy 6

    Super, że dostał zagrychę. Gdyby nie pił nocowałby w noclegowni i jadł w darmowych kuchniach.

  • wkoz1

    Oceniono 8 razy 6

    tia.. na pewno zaplaciłby mandat..

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX