Prawie stuletnie książki naukowe wylądowały na śmietniku. Instytut Chemii: Nie było zainteresowania

14.11.2017 16:16
Książki naukowe wylądowały na śmietniku

Książki naukowe wylądowały na śmietniku (fot. Pani Izabela)

Pani Izabela, idąc we wtorek rano ulicą Rydygiera zauważyła, że pracownicy Instytutu Chemii Przemysłowej wynoszą książki i wyrzucają je do wielkiego kontenera na śmieci. Przejęta opisała sprawę na Facebooku.

- Idę ulicą i nagle widzę, jak pracownicy Instytutu niosą książki i po prostu je wyrzucają. Zapytałam, dlaczego to robią, odpowiedzieli, że to odgórne zarządzenie dyrekcji - mówi nam pani Izabela. Jak dodaje, wśród książek były takie sprzed prawie stu lat. - Nie były w złym stanie, stąd moje ogromne zdziwienie - dodaje.

Bardzo przykre

Sytuację opisała na Facebooku i opublikowała zdjęcia.

"Instytut Chemii Przemysłowej pozbywa się swoich zasobów bibliotecznych, ta i inne tego typu pozycje trafiły do kontenera. Prawie stuletnie książki trafiły do kontenera na śmieci. Bardzo przykre... to czego nie spustoszyła wojna, zrobił człowiek" - napisała.

Przejęta sytuacją, od razu skontaktowała się z Uniwersytetem Warszawskim. Jak twierdzi, poinformowała uniwersytet o zdarzeniu z nadzieję, że ten będzie zainteresowany przejęciem książek i umieszczeniem ich w swoich zbiorach. - Nie wiem, czy ktoś jeszcze zdąży zareagować, bo pracownicy Instytutu mówili, że kontener zostanie wywieziony jeszcze tego samego dnia - opowiada pani Izabela.

Nie było zainteresowania

Skontaktowaliśmy się z Instytutem Chemii Przemysłowej, aby dowiedzieć się, dlaczego do kosza idą naukowe publikacje.

Dyrekcja potwierdziła, że wydała zgodę na, jak to nazwała, selekcję księgozbioru. Jak wyjaśnia, porządkując zbiory biblioteczne, zespół pracowników biblioteki dzieli książki i czasopisma na trzy grupy. Pierwszą stanowią zbiory, które pozostają w Instytucie, drugą zbiory przeznaczone do likwidacji po digitalizacji oraz trzecią - zbiory zniszczone, zdezaktualizowane oraz nieprzydatne ze względu na profil badawczy Instytutu. Selekcja obejmuje także dublujące się egzemplarze wydawnictw. 

"W przypadku czasopism selekcja poprzedzona jest ustaleniem, czy dany tytuł jest dostępny w krajowych zasobach bibliotecznych, ewentualnie w zasobach elektronicznych. Proponowano kwerendę cennego wydawnictwa "Chemical Abstract" z lat 1907-2009, proponując bibliotekom o profilu chemicznym nieodpłatne jego przekazanie. Nie spotkało się to z żadnym odzewem - pisze w oświadczeniu dyrektor inż. Paweł Bielski. 

Instytut wyciągnął więc na tej podstawie wniosek, że również inne biblioteki nie będą zainteresowane stałymi zbiorami.

Jak podkreślił, selekcje przeprowadzona została zgodnie z obowiązującym prawem.

W szczególności zniszczone i nieaktualne

Aby dowiedzieć się, kiedy i w jakich okolicznościach można dokonywać tego typu selekcji, poprosiliśmy o komentarz Bibliotekę Uniwersytetu Warszawskiego.

"Żadna biblioteka nie pozbywa się materiałów bibliotecznych (książki,czasopisma) pochopnie. W BUW również mają miejsce takie sytuacje, kiedy materiały są przekazywane na makulaturę, w szczególności zniszczone lub nieaktualne,
których nikt nie potrzebuje (np.inne biblioteki UW lub czytelnicy BUW w ramach akcji "Weź sobie książkę") tj.nie widzi zasadności włączenia do swoich zbiorów celem ich uzupełnienia" - informuje Beata L. Feliszewska z działu promocji BUW.

Pani Izabela poprosiła o anonimowość.

Ulubione dania mieszkanek Warszawy? Byliśmy zaskoczeni. Oto, gdzie i jak stołuje się stolica

Komentarze (202)
Prawie stuletnie książki naukowe wylądowały na śmietniku. Instytut Chemii: Nie było zainteresowania
Zaloguj się
  • popijajac_piwo

    Oceniono 92 razy 78

    A wystarczyło dać ogłoszenie, że są do oddania książki z przepisami jak wysadzić okrąglak na Wiejskiej przy pomocy ogólnodostępnych materiałów. I czekać aż chętni zaczną walić drzwiami i oknami...

  • mazbip

    Oceniono 98 razy 34

    Po co komu 100 letnie ksiazki z Chemii. W jakims instytucie historycznym mozna jedna lub dwie zatrzymac, ale w instytucie Chemii, wiedza sprzed stu lat?

  • hong2

    Oceniono 42 razy 26

    Chemical Abstracts to takie ksiazki telefoniczne dla chemikow. Obecnie dostepne informacje w formie elektronicznej, wiec naprawde nie ma sensu tego trzymac.

  • arius9

    Oceniono 45 razy 23

    Czy ta pani zdaje sobie sprawe, jak zmienila sie chemia w ciagu 100 lat ?
    Ktos mialby tracic czas na czytanie opracowan naukowych z tamtego okresu ?
    Bzdura. Zejdzcie na ziemie, a moze studia elektroniczne maja uczyc a stosowaniu lamp i krysztalkow w odbiornikach radiowych?

  • tomq12

    Oceniono 34 razy 22

    Oburzać się może tylko niedokształcony osobnik, nie mający pojęcia czym jest Chemical Abstracts.

  • xav_w

    Oceniono 33 razy 15

    Nie wszystko jest warte zachowania po wieczne czasy. Miałem kiedyś podręczniki z okresu międzywojennego. Zajmowały miejsce, nikogo nie interesowały. Dałem na makulaturę, choć tak jeszcze do czegoś się przydały..

  • student_zebrak

    Oceniono 17 razy 13

    powoli pozbywam sie ksiazek technicznych i naukowych, nie mam miejsca, ale kazda sztuka jest zeskanowana i trzymana w formacie djvu. Podobnie z rachunkami, dokumentami itd. Wlasnie sobie kupilem drugi skaner filmowy, bo trzeba zzrobic cos z pierdyliardem negatywow i slajdow.
    Jesli oni wyrzucaja CA..... NIKT? tego nie chcial??? Nie wierze.

  • kwantowypajonk

    Oceniono 21 razy 11

    Świat idzie do przodu, te książki to na takiej zasadzie jak ubolewać nad kolekcją roczników "Tiny" lub "Naj". To co mieści się w tym kontenerze, dziś możemy zmieścić na jednej płycie DVD.
    Książki tego typu są mało wydaje, nic tego już nie zmieni.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX