"To skandal. Nikt nie zapytał mieszkańców o zdanie". Kto zapłaci za zmianę nazw ulic w Warszawie?

13.11.2017 11:05
Lech Kaczyński, 2009 r.

Lech Kaczyński, 2009 r. (Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta)

- To nie koniec walki - mówi radny Jarosław Szostakowski o decyzji wojewody w sprawie nazw ulic w Warszawie. Tymczasem zaniepokojeni mieszkańcy pytają, ile to ich będzie kosztować. Sprawdzamy.

"Zmiana patrona ulicy, niezależnie od tego kim ów patron był i kogo proponuje się w zamian, to przede wszystkim duży problem dla osób przy tejże ulicy zamieszkałych lub prowadzących przy niej działalność gospodarczą" - pisze do Metrowarszawa.pl pan Piotr.

Czytaj więcej: Al. Lecha Kaczyńskiego w Warszawie. Decyzją wojewody zastąpi al. Armii Ludowej

Absolutnie niesłusznie nałożona danina

Jak zauważa, zmiana patrona ulicy wiąże się dla tych osób z koniecznością wymiany szeregu dokumentów oraz powiadomienia przynajmniej kliku ważnych instytucji jak też partnerów biznesowych czy, jak podkreśla, zwykłych znajomych.

"Pomijając już czas konieczny do załatwienia owych formalności nasuwa się pytanie, kto miałby za to wszystko zapłacić. Jeśli wszelkie koszty z tym związane miałyby zostać pokryte przez samych mieszkańców-przedsiębiorców wówczas stanowiłoby to rodzaj odgórnie, moim zdaniem absolutnie niesłusznie, nałożonej daniny. Jeśli zaś owe koszty miałby by zostać pokryte przez samorząd to uważam, że byłoby to czyste zmarnowanie środków, które w normalnych okolicznościach mogłyby zostać przeznaczone na zdecydowanie ważniejsze potrzeby" - żali się.

Kto za to zapłaci?

W rozmowie z Metrowarszawa.pl Agnieszka Kłąb, rzeczniczka stołecznego ratusza, wyjaśnia, kto poniesie koszty dekomunizacji ulic. - Jeśli chodzi o tablice z nazwami ulic oraz numerami na budynkach, te koszty poniosą zarządcy lub właściciele budynków. Za wymianę tablic informacyjnych z nazwami w systemie MSI odpowiedzialne będzie miasto (Zarząd Dróg Miejskich), jak również za wszystkie zmiany w ramach komunikacji miejskiej, m.in. nazwy przystanków, nazwy na mapach (po stronie Zarządu Transportu Miejskiego - wyjaśnia Kłąb.

Jak podkreśla, największe koszty dekomunizacji poniosą właściciele firm oraz osoby prowadzące przy danej ulicy, której nazwa ulegnie zmianie, działalność gospodarczą. - Są to koszty wpisu do ewidencji, wymiany pieczątek czy papieru firmowego - wymienia rzeczniczka.

Jak dodaje, zgodnie z ustawą dekomunizacyjną mieszkańcy nie zapłacą za wymianę dokumentów. - Dokumenty, takie jak prawo jazdy czy dowód osobisty, będą obowiązywać aż do utraty przez nich daty ważności - mówi. Rzeczniczka przyznaje jednak, że wszyscy mieszkańcy, którzy płacą w Warszawie podatki, poniosą koszty dekomunizacji. Ile dokładnie to będzie? - Analiza finansowa jeszcze przed nami - mówi Kłąb.

Ostateczna lista zdekomunizowanych ulic

Na mapie można dokładnie sprawdzić, nazwy których ulic mogą zostać zmienione. 

Oczywiście najwięcej emocji budzi zmiana nazwy al. Armii Ludowej na ul. Lecha Kaczyńskiego. Oraz ulic Dąbrowszczaków, o którą jej mieszkańcy walczyli przez wiele tygodni, tworząc petycję czy organizując manifestacje.

Czytaj więcej: Co sądzą mieszkańcy Pragi o zmianie nazwy ulicy Dąbrowszczaków? "Okropna głupota" [WIDEO]

Miasto Jest Nasze wymienia również takie ulice, jak ul. Stanisława Tołwińskiego, drugiego powojennego prezydenta Warszawy oraz prof. Sylwestra Kaliskiego - wybitnego polskiego naukowca.

Mieszkańcy Warszawy w komentarzach piszą, że większe kontrowersje budzi nazwa ulicy Lecha Kaczyńskiego niż Armii Ludowej. - To przecież byli żołnierze, komu oni zawinili, walczyli tam, gdzie musieli - pisze pan Grzegorz. 

Do zmiany jest aż 47 nazw. Czy to już ostateczna lista? Jak mówi radny Jarosław Szostakowski, to nie koniec batalii o dekomunizację. - Rada Warszawy powinna odwołać się od decyzji wojewody. Na najbliższej sesji będzie głosować w sprawie odwołania się do sądu administracyjnego ws zmian nazw ulic al. Armii Ludowej i ul. Dąbrowszczaków. Na kolejnej sesji będziemy rozmawiać na temat pozostałych ulic. Ostateczną decyzję podejmie niezależny sąd - wyjaśnia radny.

Wojewoda dodaje sobie ulice według własnego uznania 

Jak podkreśla, Rada Warszawy na samym początku przedstawiła wojewodzie zaledwie 6 ulic, które zdaniem członków powinny zostać zmienione. - A Zbigniew Sipiera wymienił 47. I okazuje się, że jeszcze nie powiedział ostatniego słowa w tej sprawie - mówi Szostakowski.

Jak dodaje, wojewoda według ustawy ma prawo zmienić nazwy wyłącznie tych ulic, które symbolizują komunizm lub system totalitarny. - Nawet liście stworzonej przez IPN nie pojawiło się kilka ulic, które w piątek wymienił wojewoda. W naszym odczuciu nie miał prawa tego robić - dodaje Szostakowski.

Jak mówi, w przypadku innych ulic nazwy zostały dobrane nieszczęśliwie. - Oprócz złożenia odwołania w sprawie al. Armii Ludowej oraz ulicy Dąbrowszczaków, będziemy zastanawiać się nad zmianą nazw niektórych ulic na jeszcze inne niż zaproponował wojewoda - przekonuje radny.

Na koniec mówi, że to, co zrobił wojewoda, to po prostu skandal. - Nie było żadnych konsultacji z mieszkańcami ani z organami samorządu terytorialnego, część nazw w ogóle nie pojawiła się w dokumentach IPN-u. Lista została rozszerzona. Wyniki konsultacji, które przeprowadziło miasto, w ogóle nie zostały wzięte pod uwagę - stwierdza Szostakowski.

embed
Komentarze (156)
Dekomunizacja. Al. Armii Ludowej będzie ul. Lecha Kaczyńskiego? "Rada Warszawy powinna się odwołać"
Zaloguj się
  • wlodzimierz.il

    Oceniono 134 razy 122

    Kacze odchody, którymi PiS chce brudzić Warszawę, w czynie społecznym posprzątamy.

  • welarg

    Oceniono 114 razy 106

    Dekomunizacja nie jest celem samym w sobie, ale jedynie środkiem do przeprowadzenia kaczyzacji.

  • polomarkus

    Oceniono 99 razy 91

    Zasrają nasz kraj kaczkami.gdyby ten człowiek coś zrobił dla polski dla narodu to nie trzeba by mu było stawiać pomników.Postawił by je sobie za życia.A teraz chce się udowodnić na siłę że to wielki człowiek.Zmienia się historie i uczy w szkole pierdołów w tylko dlatego.że brat ma wyrzuty sumienia i jest przy władzy. To takie małe .Historia to kiedys oceni . Znowu przerobi

  • 0apud0

    Oceniono 97 razy 85

    Armii Ludowej nie kocham, ale czemu nazywać ulicę imieniem najgorszego prezydenta III RP?

  • rasta-mw

    Oceniono 78 razy 62

    Armia Ludowa to byli zwykli ludzie ktorym należy się szacunek za obronę naszego kraju, nie zależnie pod czyją byli komendą. Czy na taki szacunek zasługuje LK?

  • siwywaldi

    Oceniono 63 razy 55

    Żarty jak widać się skończyły, więc na takie działania trzeba odpowiadać w podobnie ZDECYDOWANY sposób, a nie bawić się w ceregiele z sądami, które nie dość że z każdym tygodniem stają się coraz mniej niezależne, to można założyć, że taki "gorący kartofel”, będą w celu właściwej interpretacji "podrzucać” innym instancjom i instytucjom z Trybunałem Konstytucyjnym włącznie, co spowoduje, że te odwołania będą się ślimaczyć miesiącami, jeżeli nie wręcz latami.

    Dlatego proponuję mobilizację wszystkich sił politycznych Stolicy i zwołanie w trybie pilnym sesji Rady Warszawy w celu PONOWNEGO przemianowania ulic, którym nazwy nadał wojewoda – tym razem na zupełnie neutralne, tak by NIKT nie mógł się do nich przyczepić. A w pierwszym rzędzie, kontrowersyjną Al. Lecha Kaczyńskiego, proponuję nazwać Aleją Stanisława Wokulskiego. Zapewniam Was, że miny radnych z PiS oraz reszty wielbicieli kaczyzmu, będą bezcenne… :-))

  • def11

    Oceniono 54 razy 50

    "Bo my będziemy słuchać obywateli" - Szydło

  • wedrowieczdaleka

    Oceniono 44 razy 40

    światło w tunelu, za kilka lat będzie dekaczyzacja, drogę będziemy mieli utorowana.

  • ginztonickiem

    Oceniono 47 razy 39

    Już wiem która ulica w Warszawie będzie najbardziej urynowa

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX