Najlepszy ośrodek hipoterapii w Polsce po 29 latach traci swoją siedzibę. Bo budują drogę

11.10.2017 13:57
Hipoterapia zniknie z Ursynowa

Hipoterapia zniknie z Ursynowa (Materiały Fundacji)

Fundacja Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym Hipoterapia nie będzie mogła już pomagać chorym. Budowa Południowej Obwodnicy Warszawy wymusza wyburzenie budynków, w którym się znajduje.

W połowie października jeden z najlepszych ośrodków hipoterapii w Polsce zniknie z terenów Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, gdzie mieściła się jego siedziba. Szkoła złożyła wymówienie umowy najmu - do połowy października muszą zniknąć pracownicy, ale i konie.

Wszystko przez budowę Południowej Obwodnicy Warszawy, której trasa przechodzi właśnie przez tereny SGGW.

- Za nami pozostają tysiące pacjentów, tysiące godzin pracy terapeutycznej, tysiące godzin szkoleń kolejnych pokoleń hipoterapeutów, dziesiątki publikacji krajowych i zagranicznych, dziesiątki prac magisterskich i licencjackich, tysiące godzin pracy wolontariuszy i tysiące złotówek prywatnych i publicznych osób i instytucji, które wspomagały naszą działalność przez te wszystkie lata – mówiła w rozmowie z serwisem haloursynow.org prezes fundacji Anna Strumińska.

Serwisowi udało się również porozmawiać z pacjentami fundacji. Wśród nich była Ola, która w wieku trzech lat ucierpiała w wypadku wskutek którego miała niedowład lewej strony ciała. Przez jedenaście lat korzystała z pomocy fundacji, a jeździectwo stało się częścią jej życia.

Pacjenci stracą wiele

Udało nam się skontaktować z weterynarzem, zaprzyjaźnionym z fundacją. Jerzy Kemilew mówi, że to wielka tragedia dla fundacji, która od lat funkcjonowała w tym miejscu. - W związku z likwidacją wielu pacjentów nie będzie mogło korzystać z terapii. SGGW zaproponowała fundacji inną lokalizację, bardzo oddaloną od obecnego miejsca. Dawni pacjenci nie będą w stanie tam dojeżdżać - tłumaczy weterynarz.

Lekarz twierdzi, że SGGW wykazuje złą wolę. Jego zdaniem na terenie szkoły jest miejsce na hipoterapię. - Funkcjonuje tam klinika, w której z tego, co wiem, nie ma zwierząt. Są tam boksy, w których można by trzymać kucyki fundacji. Nie rozumiem, dlaczego szkoła nie chce wyjść naprzeciw tak ważnemu dla wielu dzieci ośrodkowi - dodaje.

Nie ma miejsca dla fundacji 

Jak informuje rzecznik Szkoły Wyższej Gospodarstwa Wiejskiego, dr inż. Krzysztof Szwejk, gdyby było miejsce na terenie szkoły, to ta chętnie by je udostępniła fundacji. - Fundacja wynajmowała od nas przestrzeń na zasadzie umowy użyczenia, czyli za darmo. Studenci współpracowali z fundacją na zasadach wolontariatu, bardzo ceniliśmy tę współpracę. Ale droga, która ma przebiegać w tamtym miejscu, wymusza wyburzenie budynku, w którym przebywały konie fundacji. I nie tylko tego. Musieliśmy wypowiedzieć również umowę firmie, która płaci nam za wynajem, a która również ze względu na likwidację m.in. padoku, musi opuścić ten teren - wyjaśnia Szwejk.

Rzecznik przekonuje, że klinika, o której wspomina weterynarz Kemilew, cały czas funkcjonuje. - Są tam przetrzymywane konie, które należą do wydziału medycyny weterynaryjnej. Ponadto mieści się tam szpital dla koni z zewnątrz. Nie mogą stać tam konie należące do innych instytucji. Tak jak muszą być wolne łózka w szpitalu, tak muszą być dostępne boksy dla chorych koni - dodaje.

Rzecznik ubolewa nad sytuacją ośrodka. Dlatego szkoła zaproponowała fundacji lokalizację w Oborach. - Wypowiedzenie tych umów też nie jest nam na rękę, zarówno pod względem finansowym - dla jednej z firm, jak i pod względem praktycznym - studenci nie będą mogli korzystać z możliwości odbycia wolontariatu. Nie możemy jednak negocjować innego przebiegu trasy. Tak jest w ustawie i wiadomo o tym od dawna - podkreśla.

Fundacja się nie poddaje

Obecnie fundacja przenosi się z terapią gabinetową na ul. Na Uboczu 18. Jak informuje zarząd, w tej chwili trwają poszukiwania dogodniejszej lokalizacji, dobrze skomunikowanej z Ursynowem. Zbierane są również podpisy pod petycją, fundacja szuka poparcia w kolejnych instytucjach, dobrze skomunikowanego z Ursynowem. Do tej pory na odzew odpowiedziały Lasy Miejskie, które nie mają jednak możliwości wydzierżawienia terenu w Lesie Kabackim ze względu na brak miejsca na wybudowanie stajni czy magazynu na paszę. 

Nie ma tam również wyznaczonych szklaków konnych, a dojazd przez rezerwat mógłby być utrudniony dla osób niepełnosprawnych.

Fundacja nie zamierza rezygnować i deklaruje, że podejmie wszelkie działania, żeby znaleźć jak najlepsze miejsce dla swoich podopiecznych.

embed
Komentarze (45)
Południowa Obwodnica Warszawy. Najlepszy ośrodek hipoterapii musi się wynieść z SGGW
Zaloguj się
  • avatar

    zenith700

    Oceniono 57 razy 27

    Przecież o przebiegu drogi wiadomo było od dawna. Czyli już od dłuższego czasu można było zacząć szukać nowej siedziby dla fundacji, a nie robić teraz jakiejś sensacji! Ciekaw jestem, kto nakręca takie sytuacje: fundacja, czy autor artykułu...?

  • avatar

    lukasz_patrykus

    Oceniono 26 razy 16

    U nas najważniejsze są nienarodzone, a jak się już urodzi, choćby niepełnosprawne to już musi sobie radzić samo...
    Dobrze że są jeszcze tacy wariaci jak Owsiak którzy chcą pomagać, bo ani nasze państwo, ani tym bardziej KK nie bardzo się kwapią do pomocy chorym i niepełnosprawnym

  • avatar

    ikar.ka

    Oceniono 18 razy 10

    Hipoterapię trudno utrzymać finansowo, będąc jednocześnie wiernym zasadom terapii. Jak już ktoś robi to dobrze, to może by państwo pomogło, a nie tylko grzybowi daje. Ludzie nie zdają sobie sprawy jaka to świetna terapia i jaka trudna praca. Koń nie materac - jak nie jest używany, nadal trzeba za niego płacić, może zachorować - koszta ogromne. Ludzie, którzy robią to dobrze są krejzolami, którzy kasę zarabiają gdzie indziej, bo tu się nie da kokosów zarobić! Ważna jest też wygodna dla pacjentów lokalizacja, bo pacjent jeździ ciągle na jakieś terapie, a są to często osoby z trudnościami w poruszaniu się, małe dzieci, które muszą zdążyć między edukacją, porą jedzenia i spania wcisnąć jeszcze codzienną terapię. Nie na wszystko można łyknąć tabletkę w domu, Panie Ministrze Zdrowia!!

  • avatar

    siddy

    Oceniono 28 razy 10

    Coś mi się wydaje, że głównym powodem, żeby fundacja była n Ursynowie jest wygoda pracowników albo zarządu, bo pacjenci byli napewno z całej Warszawy i okolic, a nie z Ursynowa. Fakt, że szukają lokalu - robią szum dopiero teraz jest kompletnie kompromitujące dla zarządu fundacji. Przetarg na ten odcinek POW był rozstrzygnięty z rok temu, a na Ursynowie mówiło się o nim przynajmniej od kilku lat i trasa była doskonale znana.

  • avatar

    mirek76pl

    Oceniono 7 razy 7

    Jedyna nadzieja dla wlascicieli fundacji to przekazanie osrodka o. Rydzykowi. Wtedy przeynajmniej bedzie pewnosc, ze nowa lokalizacja znajdzie sie w ciagu max. kilku tygodni.

  • Oceniono 8 razy 6

    Tak,było wiadomo, że będzie tu autostrada, ale od początku działaliśmy na terenie SGGW i liczyliśmy na to, że ten stan się nie zmieni. Do tego miejsca, dojeżdża samodzielnie część naszych dorosłych pacjentów. Szukamy miejsca na Ursynowie bo wielu naszych podopiecznych tu mieszka, ale nie zamykamy się na inne propozycje. Zapraszam do zapoznania się z naszym dorobkiem. Liczymy na życzliwość i wsparcie w trudnej dla nas chwili, i tyle w temacie Hipoterapii na Ursynowie

  • Pan Czyścioch

    Oceniono 28 razy 4

    O budowie wiadomo od co najmniej 20 lat. Było sporo czasu na poszukiwanie zastępczej lokalizacji a nie robienie z tego teraz problemu...
    Zarządzający fundacją się niestety nie spisali.

  • avatar

    marta_str

    Oceniono 9 razy 3

    O budowie bylo wiadomo, tyle wokol tego terenu zostaje wiele budynkow SGGW (wlacznie ze stajnia). Przez caly ten czas prowadzono rozmowy na temat przeprowadzki w obrebie terenow SGGW. Nikt nie mowil o zerwaniu umowy. Dopiero w czerwcu SGGW poinformowalo Fundacje, ze ma sie wyprowadzic.

  • avatar

    steppenwildschwein

    Oceniono 3 razy 3

    Oby jak najszybciej, obwodnica powinna być już od dawna.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX