Napis na tablicy upamiętniającej ofiary KL Warschau kłamie? O jedno "0" mniej

10.10.2017 09:54
Tablica przy kościele Matki Bożej Królowej Męczenników upamiętniająca zamordowanych w obozie KL Warschau

Tablica przy kościele Matki Bożej Królowej Męczenników upamiętniająca zamordowanych w obozie KL Warschau (Jacek Marczewski/AG)

Nie 200 tys., a kilkadziesiąt mniej - tyle, jak twierdzi historyk, było ofiar warszawskiego obozu koncentracyjnego KL Warschau, zwanego "Gęsiówka". IPN twierdzi z kolei, że nie można określić dokładnej liczby ofiar.

W poniedziałek przy kościele Matki Bożej Królowej Polskich Męczenników w Warszawie odsłonięto tablicę upamiętniającą ofiary warszawskiego obozu koncentracyjnego - Konzentrationslager Warschau nazywanego też "Gęsiówką".

Napis na niej głosi:

Matce Bożej królowej polskich męczenników zawierzamy ukrywaną białą plamę historii, pamięć 200 tys. Polaków zamordowanych w Warszawie w niemieckim obozie śmierci KL Warschau w latach 1942-1944

Dane pochodzą z ustaleń zmarłej w 2011 r. sędzi Marii Trzcińskiej, która Głównej w Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu i Instytucie Pamięci Narodowej badała niemieckie zbrodnie w Polsce popełnione podczas II wojny światowej.

O jedno "0" mniej

Problem w tym, że twierdzenie, iż ofiar obozu było aż 200 tys. to zdaniem zasłużonych historyków bzdura. Podobnie jak teza Trzcińskiej, że w obozie wykorzystywano komory gazowe (w tym gigantyczną w przekształconym tunelu niedaleko Dworca Zachodniego).

Szacuje się, że ofiary śmiertelne KL Warschau to łącznie około 20 tys. osób. Są to ofiary ścisłego obozu (zmarłe w wyniku epidemii i pracy ponad siły) oraz osoby rozstrzelane na jego terenie lub w pobliżu zamkniętej strefy obozowej, w większości anonimowe

- pisze dr hab. Bogusław Kopka w wydanej przez IPN publikacji "Konzentrationslager Warschau. Historia i następstwa". Prokurator Marcin Gołębiewicz z IPN, szef Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni Przeciw Narodowi Polskiemu w Warszawie potwierdza, że ustalenia sędzi Trzcińskiej w pewnych punktach są do zakwestionowania.

- Nie jesteśmy jednak w stanie na podstawie dostępnych dokumentów oszacować liczbę ofiar. Nie było prowadzonych ewidencji. Funkcjonowało krematorium w ramach KL Warschau, ciała były palone. Ciężko mi się odnieść do badań prowadzonych przez profesora Kopkę - mówi w rozmowie z metrowarszawa.pl Gołębiewicz.

Grupa badawcza nie potwierdziła tych teorii

To nie koniec. Książka Kopki rozprawia się ponadto z ustaleniami Trzcińskiej, według której obóz poza terenem przy ul. Gęsiej obejmował także cztery inne miejsca o łącznej powierzchni 120 ha. Sędzia uważała także, że głównym celem obiektu była eksterminacja Polaków poprzez masowe rozstrzeliwania i użycie komór gazowych.

Powołana w 2006 r. specjalna grupa badawcza IPN nie potwierdziła jednak tych teorii. Brak było przekonujących dowodów, że obóz obejmował lagry poza Gęsią oraz że był obozem zagłady, którego głównym zadaniem była eksterminacja.

W 2017 r. ustalenia IPN potwierdził fotograf Zygmunt Walkowski, który na podstawie zdjęć lotniczych wykluczył funkcjonowanie KL Warschau poza kwartałem ograniczonym ulicami Gęsią, Zamenhofa, Karmelicką i Lewartowskiego.

- Podczas śledztwa poddaliśmy w wątpliwość pewne lokalizacje. Materiału, który wykorzystywano do badań, było bardzo dużo - sprowadzany był zza granicy, zwracaliśmy się również do ministra o odtajnienie niektórych danych. Z drugiej strony koncentrowaliśmy się na ustaleniu sprawców - szukaliśmy funkcjonariuszy, którzy pełnili służbę w obozie. Nie udało nam się jednak zidentyfikować żadnego żyjącego, którego moglibyśmy postawić przed sądem. Stąd umorzenie śledztwa - dodaje Gołębiewicz.

Jedyny obóz w stolicy

KL Warschau był wyjątkowy - powstał w środku miasta, na terenach dawnej dzielnicy żydowskiej (Dzielnica Północna, tereny obecnego Muranowa). Był jedynym tego typu obozem umiejscowionym w europejskiej stolicy.

sierpnia 1944 r. obóz wyzwolili powstańcy warszawscy. Uwolnili kilkuset znajdujących się tu żydowskich więźniów. Większość z nich dołączyła do walk po stronie powstańców.

Po wyparciu Niemców z Warszawy KL Warschau przeszedł w ręce NKWD, które urządziło tam obóz dla jeńców niemieckich, żołnierzy AK i podziemia niepodległościowego. OD 1949 do 1956 r. mieściło się tam więzienie, w 1965 r. gmach rozebrano. Obecnie jest tam skwer, budynki mieszkalne oraz gmach Muzeum Historii Żydów Polskich Polin. Nie zachował się żaden fragment zabudowy obozu.

Podczas uroczystości odsłonięcia tablicy Andrzej Melak, poseł PiS powiedział, że tablica upamiętniająca ofiary obozu zagłady KL Warschau "po wieki będzie mówiła prawdę o zbrodniarzach i ofiarach".

"Powstańcy 1944. Spójrz im w oczy"

embed
Zobacz także
Komentarze (76)
Odsłonięto tablicę KL Warschau. "Nie można oszacować liczby ofiar"
Zaloguj się
  • kapitan.kirk

    Oceniono 48 razy 42

    Ano cóż - jak ktoś do swoich celów politycznych nie dość ma prawdziwych ofiar, to sobie wymyśla sztuczne :-/ Niestety nie pierwszy to raz i nie ostatni, i bynajmniej nie tylko w Polsce...
    Pzdr

  • zazwyczaj_nieomylny

    Oceniono 35 razy 29

    Andrzej Melak, poseł PiS powiedział, że tablica upamiętniająca ofiary obozu zagłady KL Warschau "po wieki będzie mówiła prawdę o zbrodniarzach i ofiarach".

    Zapomniał dodać, że chodzi o pisowską prawdę. Różnica jest taka, jak pomiędzy demokracją i demokracją socjalistyczną oraz między zwykłym krzesłem i elektrycznym.

    Miejsce to wymaga z pewnością upamiętnienia. Być może tylko dzięki powstaniu uratowano kilkuset obywateli RP wyznania mojżeszowego zamkniętych w obozie.

  • nighthawk00

    Oceniono 33 razy 27

    ot nowa polityka historyczna....

  • freud1

    Oceniono 29 razy 21

    Jakie to slodkie.
    Zyd, zeby dokopac Niemcowi, to Polak. Ale we wszystkich innych okolicznosciach Zyd to Zyd, mason, cyklista i wegetarianin. No i Niemiec. Bo Hitler przeciez Zydem byl. I rusek, bo jak wiadomo wszyscy komunisci w Polsce byli ruskami. Znaczy Zydami.
    I tak w kolko macieju.
    Btw. u mnie jest 10.10.2017. Ktorego jest dzisiaj w wolsce?

  • klm747

    Oceniono 19 razy 13

    brednie chorej psychicznie Trzcińskiej...

  • buk.horror.dulszczyzna.00

    Oceniono 15 razy 13

    "Biała plama" nigdy nie jest ukrywana!!!
    Biała plama ZAKRYWA prawdę

  • szats69

    Oceniono 13 razy 11

    Wydaje mi się, że tragedia Polaków w drugiej wojnie była dostatecznie doniosła. Nie trzeba jej koloryzować. Ale nie, trzeba jeszcze jedno zero dołożyć, żeby ktoś nie miał wątpliwości. Słabo to wygląda jak w tak wrażliwych kwestiach, tak lekko pochodzi się do treści takiej tablicy.

  • cezar85

    Oceniono 12 razy 10

    trzeba też było dodać, że gdyby nie bliźniacy, to ofiar by było miliony

    a co?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX